CEPiK w Policji

Do ideału jeszcze daleko

Miało to wyglądać tak: policjant zatrzymuje pojazd, którego kierowca popełnił wykroczenie, na przykład przejechał skrzyżowanie przy zapalonym czerwonym świetle. Od kierującego czuć alkohol, trudno się z nim porozumieć. Nie ma też przy sobie prawa jazdy, a jedynie dowód osobisty. Funkcjonariusz wystukuje więc na klawiaturze laptopa w radiowozie numer rejestracyjny auta i łączy się drogą elektroniczną z Centralną Ewidencją Pojazdów i Kierowców (CEPiK). Za moment na ekranie wyświetlają się informacje o zatrzymanym samochodzie - od chwili zejścia z taśmy montażowej poprzez wszystkie lata eksploatacji.

[...]

DO IDEAŁU JESZCZE DALEKO

- Niestety, jak na razie, realia znacznie odbiegają od ideału - mówi podinsp. Mirosław Maksimiuk, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego KSP. - Kontroler, chcąc się czegoś więcej dowiedzieć o kierowcy i pojeździe uczestniczącym na przykład w kolizji, musi przez radio połączyć się z dyżurnym jednostki. Ten, mając dostęp do bazy CEPiK, wypełnia na ekranie monitora odpowiednie okienka i drogą elektroniczną wysyła zapytanie. Na odpowiedź trzeba jednak poczekać.

[...]
 

 

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Archiwalne wydania POLICJA 997 w postaci plików PDF, można pobrać z archiwum strony.
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)