Skuterem i w siodle

KPP w Lesku

W Bieszczadach policjanci w patrolu na koniach lub skuterach śnieżnych to zwykły widok. Samochód terenowy z napędem na cztery koła nie jest ekstrawagancją. Użycie go to jedyna możliwość dotarcia do ukrytych w górach wiosek. Bieszczadzka policja i Straż Graniczna muszą zmagać się nie tylko z przestępcami, ale także z surową naturą.

Teren jest trudny, górzysty, w dużej części pokryty lasem. Od czasów ostatniej wojny po całej Polsce krążą niesamowite opowieści o chroniących się tu bandytach, wyrzutkach społeczeństwa czy dziwakach uciekających przed cywilizacją. Ponowne zasiedlanie spustoszonych po akcji "Wisła" Bieszczadów spowodowało napływ ludności z wielu miejsc w Polsce. Ożywały wyludnione miejscowości, ale wiele osad do dzisiaj porośniętych jest lasem. Bieszczady od dobrych paru lat przeżywają turystyczny boom, ale to wciąż jeden z najrzadziej zaludnionych regionów kraju.

(...)

PAWEŁ OSTASZEWSKI
zdj. autor i archiwum KPP w Lesku (1)

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Archiwalne wydania POLICJA 997 w postaci plików PDF, można pobrać z archiwum strony.
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)