Gorsi?

Mówią o sobie, że są pracownikami drugiej kategorii

W Policji zatrudnionych jest ponad 13 tysięcy osób nieobjętych mnożnikowym systemem wynagradzania. Mówią o sobie, że są pracownikami drugiej kategorii. A to dlatego, że zarabiają znacznie mniej niż funkcjonariusze i korpus służby cywilnej.

Anna K., wykształcenie średnie. Od dziewięciu lat pracuje w jednej z komend wojewódzkich na południu kraju. Jest recepcjonistką.
- Ze wszystkimi dodatkami zarabiam około 900 złotych. Na rękę mam 750, spłacam pożyczkę - mówi. - W tym roku dostałam siedem złotych podwyżki. Samotnie wychowuję dwóch nastoletnich synów, otrzymuję zasiłek alimentacyjny po 170 złotych na każdego. Jest nam bardzo ciężko.

Andrzej F., mechanik w jednostce Policji w centralnej Polsce, od siedmiu lat zatrudniony w warsztatach samochodowych.
- Zarobki mam marne, około 1200 złotych - opowiada. - Z tego muszę utrzymać rodzinę, żona nie pracuje, wychowuje dziecko. Gdy synek podrośnie, planuję wyjechać na Zachód, nie można przecież tak wegetować.

(...)

ZAPOMNIANI PRZEZ LUDZI?

- Kwestia naszych zarobków tak na dobrą sprawę od lat nikogo z kierownictwa Policji nie obchodzi - mówią rozgoryczeni. - Jeszcze trochę, a usłyszymy, że nie dostaniemy i tego naszego nędznego wynagrodzenia.

Obawy wynikają z tego, że w Policji brakuje pieniędzy na pensje dla bezmnożnikowców. Taka sytuacja panuje między innymi w Komendzie Stołecznej Policji.

- W latach 1999-2000 nie zostały prawidłowo zaplanowane środki na płace dla tych pracowników - mówi Jan Gałązka, przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Policji przy KSP. - Ta pomyłka nie została skorygowana przez służby finansowe KGP. Przez lata kolejni szefowie KSP jakoś łatali tę dziurę. Przesuwali nadwyżki z puli komendy, a także zaciągali pożyczki od innych jednostek, co z kolei wywoływało niezadowolenie zatrudnionych tam ludzi: te pieniądze powinny trafić do nich w charakterze nagród. Cały czas zadłużenie rośnie. Trzy lata temu, kiedy zacząłem monitorować tę sprawę, wynosiło ono 1,2 mln zł, dziś sięga 5,2 mln.

Ten niedobór finansowy - zdaniem związkowców - stwarza zagrożenie niewypłacenia bezmnożnikowcom grudniowej pensji.

PRACA ZA DWÓCH, A NAWET TRZECH

Mirosława L. w swojej jednostce (południowa Polska) zajmuje się księgowością i sprawami socjalnymi. Odpowiedzialna jest też za prawidłowe wdrażanie ISO. Jeszcze niedawno zadania te wykonywały dwie funkcjonariuszki, zostały jednak skierowane do pracy stricte policyjnej. Mirosława L. wciąż zarabia niespełna 800 złotych.
Kadrowcy z KGP potwierdzają, że otrzymują z jednostek wojewódzkich sygnały, że pracownikom przybywa obowiązków, ale nie pieniędzy. Zdarza się nawet, że zmniejsza się im pensję, by za zaoszczędzone w ten sposób środki zatrudnić więcej ludzi.

(...)

Karol L. Kierowca-starszy technik. Obronił właśnie magisterium na wydziale współpracy międzynarodowej i integracji europejskiej w Wyższej Szkole Ekonomicznej. W KGP pracuje dwa lata, zarabia około 1200 złotych.
- Jak nic się nie zmieni, trzeba zacząć szukać czegoś innego - mówi Karol L.

(...)

W marcu br. 60 osób zatrudnionych w KSP na stanowiskach sprzątaczek przesunięto do Gospodarstwa Pomocniczego KSP. 1 stycznia 2007 roku kierownictwo jednostki chce przenieść tam następnych 50 osób - pracowników porządkowych i konserwatorów.
- Dzieje się to z naruszeniem prawa pracy - mówi przewodniczący Gałązka. - Nie możemy się na to zgodzić, ponieważ z informacji, jakie do nas docierają, wynika, że sytuacja finansowa GP KSP jest tragiczna. Przekazanie dodatkowej liczby pracowników może spowodować jego likwidację i pozbawić pracy rzeszę ludzi.
ZZPC MSWiA i NSZZPP przy KSP wystąpił też o zawarcie Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy dla pracowników jednostek podległych komendantowi stołecznemu Policji. Na razie (połowa listopada) strona służbowa nie podjęła z nimi żadnych negocjacji.

GRAŻYNA BARTUSZEK
zdj. Anna Michejda

Kategoria przeliczana na pieniądze

Zarobki pracowników bezmnożnikowych reguluje rozporządzenie Rady Ministrów w sprawie zasad wynagradzania pracowników niebędących członkami korpusu służby cywilnej zatrudnionych w administracji rządowej i pracowników innych jednostek z 29 czerwca 2004 roku (na początku każdego roku kalendarzowego ukazują się jego nowelizacje, ostatnia z 28 lutego 2006 roku). Zawarte są tam wykazy stanowisk, kwot wynagradzania zasadniczego i dodatku funkcyjnego oraz wymagań kwalifikacyjnych. A także kategorii - jest ich 21 - przypisane są danemu stanowisku w określonych urzędach. Najwyższe (XVIII-XXI) mogą otrzymać np. dyrektorzy, prezesi, przewodniczący lub ich zastępcy. Rozpiętości wynagrodzenia w określonych kategoriach są duże, np. w I - od 810 do 960 złotych, w V - od 890 do 1150 złotych, X - od 1040 do 1760 złotych, XX - od 1740 do 3710 złotych, a XXI - od 1850 do 4040 złotych. Najniższe płace zasadnicze mają pracownicy na stanowiskach pomocniczych, robotniczych, obsługi. I tak np. w br. w I kategorii wahają się one od 790 do 930 złotych, w V - od 830 do 1040 złotych, X - od 890 do 1340 złotych, XX - od 1130 do 2560 złotych, XXI - od 1310 do 2720. W KGP, komendach wojewódzkich, powiatowych, miejskich i komisariatach Policji np. technik i pracownik ochrony mieszczą się między IX a XI kategorią, malarz-murarz IX-X, starszy kontroler techniczny i starszy dyspozytor IX-XII. Bezmnożnikowcy prócz pensji podstawowej dostają też premię i dodatki - za wysługę lat i szkodliwe warunki pracy.

 

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Archiwalne wydania POLICJA 997 w postaci plików PDF, można pobrać z archiwum strony.
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)