Przychodzimy, odchodzimy - Marek Bieńkowski, były komendant główny Policji

3 listopada 2005 r. przyszedłem do Policji z jasno określonym programem działania. Obejmowałem ster ponadstutysięcznej instytucji ze świadomością odpowiedzialności za bezpieczeństwo blisko 40 mln obywateli.

Przez te piętnaście miesięcy poznałem tysiące fantastycznych ludzi - pasjonatów służby. Pokochałem Policję! To dzięki Wam, Koleżanki i Koledzy, uwierzyłem, że w krótkim czasie uda się ją zmodernizować. Rzuciłem się w wir pracy, która pochłonęła mnie bez reszty. Starałem się swoim entuzjazmem porywać do działania innych. Wielu z Was mi uwierzyło.

Z całego serca dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi w wypełnieniu misji Komendanta Głównego Policji. Mamy za sobą najtrudniejszy odcinek drogi. Ten bardziej wdzięczny, choć też niełatwy, zostawiam do przebycia mojemu następcy.

Przed Państwem realizacja uchwalonej przez parlament ustawy o modernizacji Policji. Czas spełniania oczekiwanych z niecierpliwością przez policjantów obietnic, na których realizację udało się w stu procentach zagwarantować dodatkowe 4,5 miliarda zł. Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili. To wielka sprawa!
Szanowni Państwo! Komendanci główni Policji przychodzą i odchodzą, a Policja trwa jako opoka bezpieczeństwa wewnętrznego Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

Marek Bieńkowski

 

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Archiwalne wydania POLICJA 997 w postaci plików PDF, można pobrać z archiwum strony.
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)