Jaka przestępczość, taki strach

- Rozmowa z prof. Andrzejem Siemaszko

O skali przestępczości w Polsce i o lęku przed nią rozmawiamy z prof. Andrzejem Siemaszko, kryminologiem, współautorem badań.

Tam, gdzie przestępczość jest najmniejsza, tam najmniejszy lęk przed nią?

- W tych badaniach ujawniło się coś, co nigdy dotąd się nie ujawniło w badaniach międzynarodowych. Okazało się, że istnieje zależność między przestępczością a lękiem przed nią. Ten lęk nie bierze się z niczego. Jeżeli co drugi dzień na osiedlu obrabia się piwnice albo samochody i ja o tym wiem, zaczynam się bać. Tak każe rozsądek.




A rola mediów w powiększaniu tego lęku? Czy doniesienia o aferach, przestępstwach i zatrzymaniach gangsterów nie powiększają poziomu tego lęku?

- Media tradycyjnie uprawiają handel strachem. Ludzie zaś lubią się bać i oglądają z zaciekawieniem takie kryminałki. Bywa, że one stanowią połowę różnych wiadomości. Ja też się boję, kiedy mi mówią, że powinienem się bać. Ale wydaje się, że to apogeum handlu strachem już minęło. Odbiorca trochę się przyzwyczaił. Przypuszczam, że teraz lęk przed przestępczością generowany jest tym, co się autentycznie dzieje. Tam, gdzie największa przestępczość, tam też najbardziej się boją. Bezpośrednie przeżycia osobiste mają na to większy wpływ. Bardziej dotyka ludzi to, co stało się u nich w bloku czy na ulicy, niż to, o czym dowiadują się z mediów.




Mówił Pan uprzednio, że przestępczość jest silnie skorelowana z odsetkiem ludności wiejskiej oraz poziomem zamożności danego województwa. A jakie jeszcze czynniki wpływają na zróżnicowanie przestępczości w przekroju wojewódzkim?

- Z naszych ustaleń wynika, że istotnym czynnikiem jest odsetek mieszkańców w wieku od 16 do 24 lat. Jest to tzw. grupa szczególnego ryzyka przestępczego i im jest liczniejsza, tym wyższa jest przestępczość. Ważne jest również spożycie alkoholu w danym województwie: tam, gdzie wydatki na alkohol są spore, wysoka jest też przestępczość. Wbrew temu natomiast, co na ogół się sądzi, nie ma związku między bezrobociem a przestępczością.

Chciałbym jednak nieco szerzej odnieść się do kwestii liczebności grupy szczególnego ryzyka. Otóż w ostatnich latach przestępczość zmniejsza się dość znacznie. Policja powinna jednak zachować daleko idącą ostrożność w przypisywaniu sobie w tej mierze wyłącznej zasługi. Wynika to bowiem przede wszystkim z tego, że w okres dorosłości wchodzą roczniki niżu demograficznego, co sprawia, że zmniejsza się liczebność grupy szczególnego ryzyka. A dodać trzeba, że efekt ten pogłębia jeszcze emigracja, ponieważ wyjeżdżają przede wszystkim ludzie młodzi. Wszystko to sprawia, że krąg potencjalnych sprawców się zmniejsza, zmniejsza się więc i przestępczość.





Czy wyniki dotyczące współczynników przestępczości są wiarygodne? Różnią się nieco od tych, które dało badanie międzynarodowe w 2005 roku.

- Nasilenie przestępczości w Polsce jest nadspodziewanie duże. W polskiej turze badań międzynarodowych, którą prowadzę od lat, bada się 10 czynów karalnych. W styczniowym badaniu pytano o sześć przestępstw. Nie mam jednak wątpliwości, że te badania dają rzetelny obraz rzeczywistości. Dobrym znakiem jest to, że Polacy boją się coraz mniej. Wynika to zarówno z badań styczniowych, jak i z kolejnych tur badań międzynarodowych. Według ostatniej, z 2005 roku, lęk przed przestępczością deklarowało ponad 32 procent badanych (teraz 26 proc. - red.).

Dziękuję za rozmowę.

Paweł Chojecki
infografika Krystyna Zaczkiewicz 

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Archiwalne wydania POLICJA 997 w postaci plików PDF, można pobrać z archiwum strony.
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)