Policja według rapera

Co by, gdyby nie my

 
 

Helo kolego, posłuchaj mnie przez chwilę, opowiem ci historię o pewnym gliniarzu,


Co wrażliwe ma serce i talent po ojcu tekściarzu.
Zna go już cała Polska, bo wystąpił w telewizji,
Wcześniej namówili go koledzy, żeby nagrał hymn Policji.
Na imię ma Wojtek, Szary to jego ksywa,
Moje rymem pisanie do jego się nie umywa. (...)

W Olsztynie był w prewencji, tam zadebiutował
Nagraniem w Internecie, clip nie on zmontował.
Zaczęło się jak zwykle, prosili przyjaciele,
Napisz teraz coś o nas, czasu nie trzeba wiele.
Tak powstał hymn Policji, po miesiącach czterech
Kumplom znowu dał płyty, ustawili się w szereg.
Utwór jest tylko dla was, do netu go nie wrzucajcie,
Prosił kolegów grzecznie, się nie wygłupiajcie.
Był już w Bartoszycach, początek 2007 roku,
Gdy zadzwonił telefon i dostał ciężkiego szoku.
Kawałek znali już wszyscy, krążył w Internecie.
Rzecznik olsztyńskiej Policji tłumaczył w mediach: wiecie,
To nasz policjant stworzył, komendant nic nie wiedział.
Wojtek słuchał tego i w strachu wielkim siedział.
Bał się, że w gruzach legnie jego kariera
I przyjdzie mu zacząć wszystko od zera.
Bo choć co napisał, wszystko prawda szczera,
Mogła być z tego niezła afera:

Zwykli ludzie, a jednak mali bohaterzy
Nie wierzysz, śmiejesz się, a gdy ty śpisz spokojnie
On żegna się z rodziną, jakby szedł na wojnę
Zakłada czarny mundur i żółtą kamizelkę
Sznuruje mocno buty, pistolet bierze w rękę
Wychodzi na ulicę i w myśl roty ślubowania
miasto Warmii i Mazur codziennie ochrania, naraża swoje życie
Byś mógł spokojnie zasnąć (...)


AK
zdj. Andrzej Mitura

____________________________________

* niebieską kursywą teksty Wojtka Szerejko, "Szarego"

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Archiwalne wydania POLICJA 997 w postaci plików PDF, można pobrać z archiwum strony.
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)