Nowe priorytety i mierniki

- Rankingów nie będzie - mówią nadinsp. Tadeusz Budzik, komendant główny i nadinsp. Arkadiusz Pawełczyk, pierwszy zastępca komendanta głównego

Szefostwo Policji zapowiada, że od 1 stycznia nie będzie już wymuszania na policjantach wykonywania norm w różnych kategoriach wykroczeń czy legitymowania "na ilość". Typowa statystyka ma być tylko połową podstawy oceny jednostki, 30 procent ma stanowić odbiór społeczny, a 20 - ocena jednostki Policji przez. policjantów.

O nowym systemie oceny pracy jednostek z nadinsp. Tadeuszem Budzikiem, komendantem głównym Policji i nadinsp. Arkadiuszem Pawełczykiem, pierwszym zastępcą komendanta głównego rozmawia Paweł Chojecki

W nowym systemie aż połowę podstawy oceny jednostek stanowią mierniki, które wynikają bezpośrednio z badań społecznych. 30 procent to zdanie społeczeństwa, a 20 - samych policjantów.
Nadinsp. Tadeusz Budzik: - Na całym świecie najważniejszym miernikiem działania policji jest odbiór społeczny. Taka ocena jest najbardziej obiektywna. Myślę jednak, że słowo "ocena" w stosunku do pracy komend nie jest najwłaściwsze. Ten system nie ma służyć tworzeniu rankingów. Mamy regiony o różnych uwarunkowaniach i trudno je porównywać, a kiedyś tak próbowano robić. Mierniki mają służyć zwróceniu uwagi na pewne zjawiska i udoskonalać pracę Policji. Jeżeli w danych statystycznych widać, że spada np. liczba kradzionych samochodów, to cieszy, ale ważniejsze, żeby ludzie naprawdę odczuli, że jest bezpieczniej.

Nadinsp. Arkadiusz Pawełczyk: - Doszliśmy do wniosku, że powinna być równowaga między oceną społeczną, zewnętrzną i wewnętrzną, a wymiernymi efektami pracy Policji. Dlatego 30 proc. stanowi opinia publiczna, 20 proc. ocena Policji wyrażona przez funkcjonariuszy. Pozostała połowa oceny to wskaźniki bezpieczeństwa.

Czyli ważne jest także, co myślą o Policji sami policjanci? Kto będzie prowadził te badania?
T.B. - Podobnie jak w zeszłym roku będzie to robione przez specjalistyczne instytucje zewnętrzne. To gwarantuje rzetelne wyniki. Skupienie się tylko na naszych cyferkach z Temidy zawsze niesie ze sobą jakiś błąd. Przy ocenie społecznej, zewnętrznej i wewnętrznej, mamy prawdziwy obraz tego, jak działa Policja. To przełom w traktowaniu badań. Nasze wskaźniki statystyczne mają być przydatne tylko do analizy, co dzieje się w danym województwie i jak to się przekłada na ocenę społeczną.

A.P. - W tej chwili mamy bardzo profesjonalne badania na próbie 17 tys. ludzi, gdzie błąd nie przekracza trzech procent. Kilka lat temu przez jakiś czas robiono badania, gdzie oceniano województwa na próbach po sto kilkadziesiąt osób. To z rzeczywistością nie miało nic wspólnego. Błędy pomiaru sięgały dwudziestu procent. Pamiętam, że kadra kierownicza i policjanci zupełnie nie rozumieli, o co chodzi. Teraz mamy profesjonalne narzędzie. Element oceny wewnętrznej wprowadziliśmy, bo chcemy sprawdzić, jak działania wewnątrz firmy, w tym np. zmiany w związku z ustawą modernizacyjną, które mają poprawić komfort pracy, wpłyną na funkcjonariuszy. To też przekłada się na dobrą lub złą pracę.

Ale zupełnie nie rezygnujemy ze statystyki.
A.P. - Nie chcemy powielać błędów z przeszłości, kiedy próbowano porównywać wyniki np. garnizonów świętokrzyskiego i śląskiego. Statystyka jest potrzebna, żeby wiedzieć, co się w jakimś województwie stało w ciągu roku, ale nie będzie rankingów. Chodzi o sprawdzenie, czy efekty pracy są takie, jakich się spodziewaliśmy. Jeżeli nie, komendant wojewódzki musi zdiagnozować sytuację i zastosować działania naprawcze.

T.B. - Będziemy walczyli z takim podejściem, jakie od kilku lat funkcjonowało w Policji; że komendant wojewódzki na odprawie popatrzy groźnie i powie: "Panowie, nie osiągnęliśmy jakiegoś miernika, więc rzucamy wszystkie siły, żeby go za wszelką cenę zrealizować, bo komenda główna będzie miała pretensje". Nie. To ma być narzędzie do zwrócenia uwagi na jakieś zjawisko.

Skoro aż tak dużą część oceny jednostki stanowi ocena społeczna, to czy coś się zmieni w szkoleniu policjantów w zakresie traktowania "klientów" Policji?
T.B. - Myślę, że specjalne szkolenia nie będą potrzebne. Cały czas w szkołach policyjnych przekazuje się takie umiejętności. Zresztą również na tym polega dobre rzemiosło policyjne.

No i pozostają jeszcze inne mierniki, niezwiązane ze statystyką przestępczości.
A.P. - Na dobrą ocenę Policji wpływa wiele czynników. Na pewno obecność pieszego patrolu i policjantów ruchu drogowego we właściwym miejscu i czasie. Sprawni dyżurni i skuteczni dzielnicowi, umiejętnie pomagający ludziom. Ujęliśmy to w priorytecie 1. nowego systemu. Ważne, czy komendanci umieją kierować policjantów właśnie w te newralgiczne miejsca.

T.B. - Nie zapominajmy o pracy pionu kryminalnego. Kiedy dojdzie do przestępstwa, ktoś staje często w obliczu tragedii. Wtedy bardzo ważne jest zachowanie policjantów na miejscu zdarzenia. Sprawność i kultura wobec pokrzywdzonych i świadków. Dobrze prowadzone postępowanie.

A.P. - Będziemy też badać, czy po przyjęciu zgłoszenia dyżurni utrzymują kontakt z pokrzywdzonym, do którego jeszcze nie dojechał radiowóz. Tak robią wszystkie najlepsze policje i wpływa to dobrze na wizerunek. Do mierników nadal zaliczamy liczbę wypadków ze skutkiem śmiertelnym. Wprowadzamy też inny ważny element - wykonanie limitu przyjęć do służby przez jednostkę.

Zespół, który wypracowywał nowy system, wzorował się na policjach zachodnich, przede wszystkim na doświadczeniach brytyjskich. Tam dzieli się i następnie ocenia komendy tak, żeby tworzyły grupy podobne, np. ze względu na ekonomiczne czy geograficzne uwarunkowania. Takich porównań też nie będzie?
A.P. - Kilka policji w Europie tak robi. My tego nie formalizujemy. Można oczywiście starać się za wszelką cenę grupować komendy "podobne", np. opolskie i świętokrzyskie, ale ich podobieństwo polega przede wszystkim na liczbie policjantów. Jednak w innych dziedzinach występują poważne różnice. Takie porównania mogą być elementem pomocniczym, jeżeli będą wyraźne różnice w postępach, ale nie będziemy formalnie grupować garnizonów, żeby stwierdzać, że jeden jest lepszy, a drugi gorszy.

Więc nie będzie mowy o pozytywnych lub negatywnych konsekwencjach?
T.B. - Nie, zapewniam. Możemy dyskutować o wynikach, zwracać uwagę na tendencje, ale żadnych konsekwencji w postaci odwoływania komendantów za słabe wyniki nie przewiduję, bo rozumiem, że o to panu chodziło w tym pytaniu. a najlepsi będą oczywiście nagradzani, na tym polega motywacja.

Mówimy cały czas o KWP. Co z komendami powiatowymi i miejskimi?
T.B. - Policja to organizacja hierarchiczna i ten system ma też zejść niżej. To ważna rola dla komendantów wojewódzkich jako menadżerów, którzy muszą nadawać tempo i dbać, żeby były jednakowe standardy i dobra informacja zwrotna do policjantów. Na mojej pierwszej konferencji już mówiłem, że widzę w Policji bardzo ważną rolę dla komunikacji wewnętrznej. Szefowie jednostek muszą przekonać policjantów do swoich założeń i upewnić się, że ich zrozumiano. Inaczej nic nie wyjdzie nawet z najlepszego systemu.

Czyli komendanci wojewódzcy też nie będą mogli klasyfikować miejskich i powiatowych?
T.B. - Absolutnie nie. Nie będzie żadnych punktacji. To przeszło już do historii i niech się pokrywa kurzem. Punkty za legitymowanych, za mandaty, to droga do nikąd. Żadna policja na świecie tak nie pracuje.

Mierniki nie zostały ustalone raz na zawsze.
T.B. - Będziemy się przyglądać, czy się sprawdzają i będą modyfikowane w zależności od potrzeb. Proszę zauważyć, że ich liczba jest bardzo ograniczona, na początku 2006 roku było ich niesamowicie dużo. KGP to miejsce, gdzie na podstawie informacji od kolegów z terenu modyfikuje się i organizuje pracę. Największy ciężar walki z przestępczością ponoszą ludzie z terenu, a nie z Puławskiej.

A.P. - Jeżeli spojrzymy na dwa pierwsze priorytety, to widać, że dobre wyniki w tych dziedzinach na pewno pozytywnie wpłyną na ocenę społeczną. Oczywiście zależności pełnej na pewno nie ma, może się zdarzyć, że któryś z mierników nie zostanie wykonany w stu procentach, a ocena społeczna może być dobra, więc świat się nie zawali. Na ostateczny efekt mają bowiem wpływ także te elementy zewnętrzne, które od nas nie są do końca zależne. No i są dziedziny, gdzie Policja osiąga pewien wysoki pułap, potem trudno się nadal poprawiać. Jeżeli będziemy uczciwie i dobrze pracować, to po prostu musi przełożyć się na odbiór społeczny, który jest najważniejszy. Jeżeli okaże się, że mierniki są wykonywane, a ocena społeczna jest niska, wtedy trzeba przeanalizować, gdzie jest błąd. I to nie będzie problem komendanta wojewódzkiego, ale nasz wspólny. Pomożemy mu zdiagnozować tę sytuację.

T.B. - Ostateczne wyniki, które będą oczywiście upubliczniane, zwłaszcza te z badań społecznych, to efekt pracy całej Policji. Teraz mamy wysokie wskaźniki zaufania i chcemy, żeby takie pozostały, a nawet wzrosły. To jest zresztą ciekawe, bo wokół Policji były ostatnio poważne zawirowania. Bardzo dziękuję wszystkim policjantom i pracownikom Policji, bo ten wynik to ich praca. To policjant na ulicy ma bezpośredni kontakt z tymi, którzy potem są respondentami w badaniach. Jeżeli policjanci profesjonalnie kogoś potraktowali, zatrzymali sprawców, odzyskali mienie czy znaleźli zaginione dziecko, to taki człowiek ma zaufanie do Policji.

A.P. - Tworzyliśmy te mierniki tak, żeby pokazać pewne przesłanie. Żeby już żaden szef KWP, przyjeżdżając na naradę, nie był sparaliżowany strachem na zasadzie: "Rany boskie, nie wykonałem dwóch mierników, co teraz ze mną będzie". Nie ma już czegoś takiego. To ma być narzędzie do sprawdzania, co się dzieje, a nie po to, żeby komuś głowę ścinać. Koniec z zarządzaniem strachem. Statystyki nie można się bać, trzeba ją umieć czytać.

T.B. - Żebyśmy nie byli gołosłowni, już dziś zapraszam pana na odprawy kwartalne i półroczne, tam chcemy rozmawiać z komendantami o wykonywaniu założonych mierników po nowemu. Tam się będzie można przekonać, że nie będzie pniaka i topora do ścinania głów. Mierniki będą traktowane jak narzędzie do doskonalenia pracy.

Dziękuję za zaproszenie, na pewno skorzystamy. Mówimy tu o szefach, ale czy nowy system coś zmieni w służbie na ulicy?
T.B. - Gwarantuję, że dla policjanta na ulicy nie będzie wprowadzona ani jedna tabelka, ani żaden kolejny druk do wypełnienia. Nie tędy droga, zastanawiamy się teraz, jak tych dokumentów ująć. Przykładem jest elektroniczna książka wydarzeń czy testowany właśnie moduł procesowy. Biurokracja usztywnia, a policjanci służb śledczych muszą mieć więcej swobody. Niestety, wielu dokumentów nie wymyśliła Policja, ich stosowanie wymusza kodeks postępowania karnego.

A.P. - Jeszcze nie tak dawno policjanci prewencji, wychodząc do służby, dostawali konkretne wytyczne, jaki "urobek" mają przynieść: ilu wylegitymować, ilu ukarać jakimi mandatami. Nic dziwnego, że koncentrowali się nie na pełnieniu dobrej służby, tylko na wykonaniu planu, bo z tego byli rozliczani. Nie tylko tego nie akceptujemy, ale będziemy ostro egzekwować, jak policjant jest zadaniowany i rozliczany. Jeżeli sytuacja wymaga interwencji, to ma interweniować, jeżeli trzeba komuś pomóc, ma pomagać, ale jego działanie ma wynikać z sytuacji, nie z odgórnie narzuconych sztucznych planów. Będziemy pilnować, żeby przełożeni tych założeń się trzymali.

T.B. - Obiecuję, że będziemy reagowali konsekwentnie, wręcz po kapralsku, jeżeli dotrą do nas informacje, że policjantów niewłaściwie się rozlicza ze służby. Kolejna ważna sprawa to dyslokacja patroli, która zależy od ludzi w terenie. Tego nie może ustalać zza biurka człowiek z kolorowymi kredkami.

A.P. - Kiedyś było bardzo łatwo policjanta rozliczać. Wystarczyło porównać słupki czy tabelki. Od dziś wymagamy, żeby ruszyć głową. Przełożony musi wsłuchać się w oczekiwania społeczne, potem jasno powiedzieć podwładnemu, czego od niego oczekuje oraz umieć wykorzystać informacje, które policjant przynosi ze służby. Dotąd za rzadko z policjantami się rozmawiało, a to oni wiedzą, co się dzieje.

T.B. - Chcę powiedzieć wyraźnie: mój kolego sierżancie Malinowski, czy posterunkowy Kowalski, nie bójcie się nowego systemu, bo będzie prościej.

zdj. Andrzej Mitura

Ocena pracy Policji ma opierać się na priorytetach
i miernikach do wykonania

PRIORYTET 1. (20 proc. oceny)

Skuteczne zapobieganie i zdecydowana eliminacja przestępstw i wykroczeń szczególnie uciążliwych dla społeczności lokalnych

Mierniki:
1. Procentowy udział w służbie patrolowej policjantów wykonujących zadania o charakterze patrolowo-interwencyjnym.
2. Liczba bezwzględna policjantów skierowanych do służby patrolowej i obchodowej wszystkich komórek organizacyjnych (poza OPP i SPPP) danej jednostki Policji.
3. Procentowy udział w służbie policjantów RD kierowanych bezpośrednio do służby na drodze.
4. Liczba wypadków ze skutkiem śmiertelnym.
5. Poziom wykonania limitu przyjęć przez poszczególną KWP (KSP).

PRIORYTET 2. (20 proc. oceny)

Rozpoznawanie i zwalczanie przestępczości kryminalnej, gospodarczej i korupcyjnej, w tym przede wszystkim o charakterze zorganizowanym

Mierniki:
6. Stosunek liczby postępowań przygotowawczych wszczętych o wybrane 5 kategorii przestępstw pospolitych w 2007 roku do liczby postępowań przygotowawczych wszczętych o wybrane 5 kategorii przestępstw pospolitych roku będącym podstawą wyliczeń.
7. Stosunek liczby przestępstw wykrytych do liczby przestępstw stwierdzonych.
8. Stosunek liczby postępowań, w których dokonano zabezpieczenia majątkowego do ogólnej liczby postępowań zakończonych wybranym "wynikiem pozytywnym".
9. Stosunek liczby osób poszukiwanych listami gończymi i nakazami doprowadzenia/sprowadzenia ukrywających się przed organami ścigania lub wymiaru sprawiedliwości na koniec okresu sprawozdawczego do liczby osób poszukiwanych listami gończymi i nakazami doprowadzenia/sprowadzenia ukrywających się przed organami ścigania lub wymiaru sprawiedliwości na początku okresu sprawozdawczego.

PRIORYTET 3. (10 proc. oceny)

Doskonalenie przygotowań Policji do działań w sytuacjach kryzysowych

Mierniki:
10. Stosunek ćwiczeń wykonanych do ćwiczeń zaplanowanych.

PRIORYTET 4. (20 proc. oceny)

Modernizacja Policji ukierunkowana na poprawę środowiska pracy policjantów i pracowników Policji

Mierniki:
11. Ogólny poziom zadowolenia z wykonywanej pracy policjantów i pracowników Policji.
12. Stopień niezadowolenia wynikającego ze złych warunków pracy policjantów i pracowników Policji.

PRIORYTET 5. (30 proc. oceny)

Utrzymanie wysokiej społecznej oceny pracy Policji i poziomu poczucia bezpieczeństwa

Mierniki:
13. Poczucie bezpieczeństwa mieszkańców spacerujących w swojej okolicy po zmroku.
14. Społeczna ocena pracy policjantów pełniących służbę w okolicy miejsca zamieszkania obywateli.
15. Ocena skuteczności Policji w walce z przestępczością w okolicy miejsca zamieszkania.

 

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Artykuł w pełnej wersji przeczytacie w tradycyjnym - papierowym wydaniu miesięcznika POLICJA 997.

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)