e-dyżurni

Bo im się chciało. Prace nad elektronicznym zapisem służby dyżurnego zaczęły się już kilka lat temu. Ciągle brakowało jednak pieniędzy, aby program mógł powstać w całej Polsce. Kwota potrzebna na jego uruchomienie stale rosła. Czas mijał, a dyżurni dalej tkwili w XX wieku, zapisując tony papieru. Na Śląsku policjanci nie wytrzymali i zrobili własną elektroniczną książkę służby dyżurnego (EKSD).

Program ogólnopolski miał kosztować 3, potem za mała była nawet kwota 5 mln zł. Na Śląsku czterech policjantów zbudowało system wojewódzki za ok. 18 tys. zł. Tyle kosztowała licencja DELPHI, narzędzia, na bazie którego stworzyli program zawiadujący EKSD.

NAJPIERW BYŁO JAWORZNO

Teraz naczelnicy sztabów Policji nie oglądają się już na KGP i chcą brać elektroniczny system z Katowic. Śląska EKSD działa już w Wielkopolsce, w Lubelskiem, do startu przygotowuje się również KWP w Gdańsku. Czterech ludzi z Katowic czuwa nad prawidłową pracą systemu w trzech województwach!

(...)

- Już było nas trzech - śmieje się Grzegorz Baczyński. - Ja wymyślam, Damian programuje, Marek dba o serwer.

Całe przedsięwzięcie było dobrowolne, wykonywane obok normalnych obowiązków i nie wiązało się z żadnymi dodatkowymi profitami. Gdy znaleźli się w wojewódzkim sztabie Policji, połączyli siły z pracującym tu najdłużej kom. Bogdanem Królem. Jeździli do Szczecina podpatrywać tamtejszy elektroniczny rejestr interwencji. Konsultowali się z dyżurnymi, cały czas testowali własne pomysły. Dlaczego?

- Zrobiliśmy to, bo nam się chciało i tyle - odpowiadają zgodnie. - Ktoś musiał to w końcu zrobić.

(...)

DWA DNI W TRZY SEKUNDY

Teraz dostęp do EKSD ma 2,5 tys. policjantów, czyli co czwarty funkcjonariusz garnizonu śląskiego. Dyżurnych jest ok. 700, czyli 1800 użytkowników to osoby spoza dyżurek, które z pracy dyżurnego korzystają.

- Od początku chcieliśmy usprawnić pracę w terenie i udało się - mówi Grzegorz Baczyński. - Kiedyś, gdy przychodziło pismo z sądu, aby wyszukać interwencje pod wskazanym adresem, dzielnicowy przez dwa, trzy dni siedział i przewracał księgi z kilku lat. To była katorga. Teraz takie sprawdzenie trwa kilka sekund.

Z danych wprowadzonych przez dyżurnych korzystają wszystkie osoby, które budują analizy bezpieczeństwa.

- To narzędzie jest nieocenione dla przełożonego - dodaje podinsp. Dariusz Augustyniak, zastępca naczelnika Sztabu Policji KWP w Katowicach. - W swoim pokoju, na komputerze mam podgląd na wszystkie najważniejsze wydarzenia w województwie. Mam także możliwość sprawdzenia, w jaki sposób dyżurny wydaje dyspozycje i dokumentuje zdarzenia. Jeżeli mam jakąś uwagę, mogę zadzwonić do komendanta czy naczelnika.

(...)

Paweł Ostaszewski
zdj. autor


Jeździmy, pytamy

 
Rozmowa z insp. Januszem Grelakiem, dyrektorem Głównego Sztabu Policji KGP

Jaka jest przyszłość katowickiej EKSD?
- W Polsce wielu ludzi pracowało niezależnie i nad książką przebiegu służby, i nad ekranem dyżurnego. Najbardziej zaawansowane były prace w Katowicach. Zbieramy wszystkie takie informacje i przekazujemy je do Biura Łączności i Informatyki. W oparciu o projekt katowicki przygotowywane jest rozwiązanie dla nowego stanowiska wspomagania dowodzenia (SWD). Elektroniczna książka przebiegu służby będzie jednym z jego modułów.

I jest realna szansa, że z jego wprowadzeniem zdążymy do końca 2009 r.?
- Są na to pieniądze z programu modernizacji służb. 21 listopada ub.r. decyzją nr 833 komendant główny Policji powołał Zespół ds. projektów realizowanych w ramach "Programu modernizacji Policji, SG. PSP i BOR w latach 2007 - 2009" służący budowie i wdrażaniu policyjnego Systemu Wspomagania Dowodzenia. Szefem grupy jest pierwszy zastępca komendanta głównego nadinsp. Arkadiusz Pawełczyk, a w jej skład wchodzą przedstawiciele wszystkich zainteresowanych biur, także z MSWiA.

Za półtora roku na wszystkich stanowiskach kierowania, na których wykonywane jest zarządzanie służbą, będą dwumonitorowe zestawy z mapą cyfrową, włączone w sieć SWD. Jeden potężny serwer w KGP będzie odpowiedzialny za łączność z komendami wojewódzkimi. Z kolei ich serwery zapewnią komunikację z podległymi komendami miejskimi i powiatowymi. Na mapie cyfrowej będzie widać przemieszczające się patrole piesze i zmotoryzowane. Policjant, kończąc służbę, będzie ją rozliczał w terminalu mobilnym w radiowozie lub noszonym palmtopie. Dyżurny będzie mógł jeszcze sprawniej kierować siłami.

(...)

Paweł Ostaszewski
zdj. autor


 
Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Artykuł w pełnej wersji przeczytacie w tradycyjnym - papierowym wydaniu miesięcznika POLICJA 997.

 

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)