Gliniarz i prokurator

Wśród policjantów panuje opinia, że prokuratura zbyt pochopnie stawia zarzuty funkcjonariuszom pomówionym przez przestępców. Wynika to na ogół ze słabej znajomości pracy Policji przez prokuratorów, zwłaszcza pracy operacyjnej. O tym, że należy to zmienić, mówiono od lat.

  • wrzesień 2005
    wrzesień 2005
  • luty 2007
    luty 2007
  • styczeń 2008
    styczeń 2008
  • czerwiec 2006
    czerwiec 2006
  • luty 2007
    luty 2007

Wielokrotnie pisaliśmy na naszych łamach o sprawach, w których prokuratura stawiała policjantom zarzuty wyłącznie na podstawie pomówień ze strony przestępców.

(...)

ŁATWY CEL

Szczególnie łatwym obiektem pomówień byli zawsze policjanci pracujący operacyjnie.
Piotr Wróbel z warszawskiego CBŚ był tym, który zwerbował do współpracy jednego z najważniejszych bossów mafii pruszkowskiej - "Masę". Po kilku latach został przez "Masę", który był wówczas świadkiem koronnym, pomówiony o próbę wymuszanie łapówki. Prokuratura postawiła policjantowi zarzut bez zebrania innych dowodów. Nieznajomość pracy operacyjnej spowodowała, że prowadzący śledztwo prokurator przyjął założenie, iż kontakty Wróbla z "Masą" miały charakter przestępczy. Piotr Wróbel, oficer, najmłodszy naczelnik CBŚ w Policji, przesiedział pół roku w areszcie.
Adam Rapacki, wówczas zastępca komendanta głównego nadzorujący pracę CBŚ, wspomina, że ani dyrektor CBŚ, ani on sam nie byli w stanie przebić się do prokuratury, żeby wyjaśnić zasady pracy operacyjnej, co rozszerzyłoby wiedzę prokuratorów na temat sprawy.

- Znam wiele przypadków, gdzie niewłaściwa praca prokuratury zniszczyła dobrych gliniarzy. Nawet nie zakładając złej woli i jakichś osobistych rozgrywek, które też się przecież zdarzają, policjanci często padają ofiarą źle prowadzonej pracy procesowej, wynikającej z braku wiedzy albo doświadczenia prokuratora - mówił na naszych łamach nadinsp. Adam Rapacki.

Stosowanie przez prokuraturę ustawy o świadku koronnym również pozostawiało wiele do życzenia. Znany karnista prof. Piotr Kruszyński komentował na łamach "Policji 997":

- Ustawa o świadku koronnym przenosi metody pracy operacyjnej do procedury karnej. To jest niedopuszczalne, bo stwarza wielkie pole do nadużyć. Umożliwia przestępcom bezkarne pomawianie, a pomówionym nie daje możliwości obrony. Zeznania świadka koronnego czy świadka incognito muszą być potwierdzone innymi dowodami i to powinien być obligatoryjny wymóg ustawowy - mówił Kruszyński.
Sprawa Piotra Wróbla nie zakończyła się do dziś, choć od postawienia mu zarzutów mija już 9 lat.

(...)

O tym, że niezbędne jest przygotowanie prokuratorów z zakresu wiedzy operacyjnej, mówiło się w Policji od lat.

Takie działania na terenie swojego województwa od kilku lat prowadziła KWP w Poznaniu. Szkolenia na temat specyfiki pracy Policji, w tym pracy operacyjnej, wspólne konferencje naukowe policjantów, prokuratorów i sędziów organizował powołany przez komendanta wojewódzkiego, wówczas nadinsp. Henryka Tusińskiego, zespół, któremu przewodniczył nadkom. Zbigniew Rau, późniejszy wiceminister spraw wewnętrznych i administracji.

- Dzięki temu we współpracy z prokuraturami nie mieliśmy problemów wynikających z nieznajomości specyfiki pracy Policji - mówi Zbigniew Rau.

(...)

W kwietniu oraz dwukrotnie w czerwcu tego roku odbyły się trzy edycje wspólnych szkoleń warsztatowych funkcjonariuszy BSW i prokuratorów. Szkolenie odbywało się w WSPol. w Szczytnie, a organizatorem było Biuro Spraw Wewnętrznych KGP. Na pierwszy ogień poszło około 40 prokuratorów z prokuratur okręgowych i apelacyjnych, którzy pełnią funkcje tzw. koordynatorów współpracujących z wydziałami terenowymi BSW.

(...)

Każda edycja szkolenia trwała trzy dni. Prokuratorzy zapoznawali się z pracą operacyjną Policji, i to zarówno pod kątem warsztatu, jak i przepisów, które ją regulują.
Ale ważniejsze od interpretacji przepisów było zapoznanie prokuratorów z metodami pracy operacyjnej i praktyką. Chodziło m.in. o to, żeby prokuratorzy, znając te mechanizmy, wiedzieli, jak weryfikować informacje o rzekomym przestępstwie popełnionym przez funkcjonariusza.

- Jednym z najważniejszych celów tego szkolenia była ochrona policjanta przed pomówieniami - mówi zastępca dyrektora BSW KGP mł. insp. Ryszard Walczuk. - Podczas warsztatów pokazywaliśmy, jak weryfikujemy takie informacje, jakie mamy możliwości techniczne, jaki materiał operacyjny uzyskujemy, którą hipotezę (o popełnieniu czy niepopełnieniu przestępstwa) on potwierdza. A także, w jaki sposób można później ustalenia operacyjne przełożyć na materiał procesowy.

(...)

Jako kolejne przewidziane jest szkolenie dla prokuratorów z wydziałów do zwalczania przestępczości zorganizowanej.

- Do udziału w tych szkoleniach chcemy włączyć kolegów z CBŚ - mówi dyrektor Walczuk.

Elżbieta Sitek

Projekt ustawy o czynnościach operacyjno-rozpoznawczych

O tej ustawie myślano już pięć lat temu. Ma dotyczyć pracy Policji i wszystkich służb uprawnionych do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. Ma zapewnić lepszą kontrolę tych służb, a jednocześnie precyzyjnie określić, co wolno funkcjonariuszom w zakresie działań operacyjnych.

- Ochrona funkcjonariuszy przed zarzutem łamania prawa - to główny cel legalizacji pewnych działań operacyjnych.
- Rozszerzenie zakresu ochrony prawnej osób udzielających pomocy funkcjonariuszom prowadzącym czynności operacyjno-rozpoznawcze.

- Ustawa wprowadza tzw. kontratypy w zakresie wykonywania czynności operacyjnych. Kontratyp to okoliczność wyłączająca karną bezprawność czynu. Zaistnienie kontratypu powoduje, że zachowanie wypełniające znamiona czynu zabronionego nie jest przestępstwem, tzn. działanie, które w normalnych warunkach jest bezprawne, staje się prawnie dozwolone ze względu na zaistnienie określonych przesłanek.

- Agent specjalny i szpieg koronny - to nowe kategorie prawne, które wprowadza ustawa.

- Agent specjalny - ma przenikać do struktur przestępczych, terrorystycznych i szpiegowskich, czyli działać pod przykryciem; ustawa szczegółowo określa działania i zachowania, które są dozwolone dla agenta specjalnego. Będzie mógł popełniać pewne występki - ale tylko te, które służyć będą uwiarygodnieniu legendy, za akceptacją prokuratury/sądu. Po fakcie będzie musiał z tego napisać sprawozdanie.

Projekt ustawy dopuszcza popełnianie takich czynów w sytuacjach wyjątkowych, w ramach legalnie prowadzonej operacji specjalnej. Warunkiem jest, żeby dobro poświęcone było znacznie mniejsze niż to, które można uzyskać dzięki operacji specjalnej.

- Szpieg koronny - szpieg lub bandyta, który w zamian za uniknięcie wyroku zostaje "odwrócony" - zgadza się na udział w grze operacyjnej polegający na dezinformowaniu dotychczasowych mocodawców czy kompanów.

Możliwość pozyskiwania szpiegów koronnych do współpracy bez procesu i sądu ma dać szansę na głębokie wchodzenie w najbardziej niebezpieczne struktury przestępcze i terrorystyczne, jak również w struktury obcych służb specjalnych.

Nad projektem ustawy o czynnościach operacyjnych czuwają były wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Zbigniew Rau i obecny wiceminister Adam Rapacki. Projekt trafił do sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych.

Elżbieta Sitek



Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Artykuł w pełnej wersji przeczytacie w tradycyjnym - papierowym wydaniu miesięcznika POLICJA 997.

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)