Spada, ale rośnie

Prawie o 22 proc. spadła liczba przestępstw narkotykowych w stosunku do ubiegłego roku. Ale te dane mogą zmylić. Bo oznaczają jedno: jest gorzej. Regres w ujawnianiu przestępstw narkotykowych trwa od drugiej połowy 2007 roku. Najwyższy czas, żeby coś z tym zrobić.

 

30 831 przestępstwa narkotykowe stwierdzone w pierwszym półroczu 2008 r.
13 337 liczba osób podejrzanych o przestępstwa narkotykowe w pierwszym półroczu 2008 r.

Na pierwszy rzut oka jest dobrze. Bo mniej. Prawie o 22 proc. spadła liczba przestępstw narkotykowych w stosunku do ubiegłego roku. Ale te dane mogą zmylić. Bo oznaczają jedno: jest gorzej. Regres w ujawnianiu przestępstw narkotykowych trwa od drugiej połowy 2007 roku. Najwyższy czas, żeby coś z tym zrobić.

Bo towaru, jak mówią policjanci, jest na rynku cała masa. Wszędzie, wszystkiego. W ostatnich latach dominują marihuana, amfetamina i ecstazy, spadło zainteresowanie opiatami, czyli np. heroiną, ale coraz bardziej popularna staje się kokaina. A ceny są śmiesznie niskie. Przykładowo: w Warszawie porcja marihuany kosztuje ok. 20 zł, podobnie amfetamina - też 20 zł, działka heroiny ok. 40 zł, najdroższa jest kokaina - ok. 160 zł za gram.

- Toniemy w narkotykach. Same ceny świadczą o tym, że jest tego dużo. Ile? Tego nie wie nikt - mówią policjanci.

7,9 - tyle procent wszystkich przestępstw kryminalnych stanowiły w ubiegłym roku przestępstwa narkotykowe i aż 90 proc. z nich zostało ujawnionych i stwierdzonych na podstawie działań Policji.

- Ich faktyczna liczba jest zdecydowanie większa. Jeżeli organa ścigania miałyby lepiej rozwinięte struktury antynarkotykowe, ujawniano by ich z pewnością więcej - mówi nadkom. Michał Safjański z Wydziału Kryminalnego Biura Kryminalnego KGP i podkreśla, że w zwalczaniu przestępczości narkotykowej najbardziej liczy się praca własna organów ścigania i inicjatywa policjantów. Tu nie jest tak, jak z rozbojami czy kradzieżami. Nikt nie przyjdzie, nikt nie zgłosi.

- Wiemy tylko o tych sprawach, które sami ujawnimy. Sprawy realizuje się na bazie własnych informacji. Poza, oczywiście, nielicznymi wyjątkami - dodaje asp. Sławomir Sobczyński, naczelnik sekcji kryminalnej KRP Warszawa-Praga Północ.

Ostatnio takie zgłoszone zdarzenie rozpracowali na początku lipca br. Do Komendy Stołecznej Policji przyszedł list, w którym mieszkańcy jednej ze wspólnot mieszkaniowych na Pradze Północ skarżyli się na młodych lokatorów. Podejrzewali ich o handel narkotykami: drzwi ich mieszkania się nie zamykały, w pobliżu kamienicy ciągle kręcili się jacyś ludzie, było widać wymianę, w piwnicy miał być magazyn. Zaniepokojeni mieszkańcy prosili policję o pomoc. Okazało się, że mieli rację. Na miejsce pojechali kryminalni z KRP. Zatrzymany 18-letni Sebastian N., przy sobie nic nie miał, ale w stojącym obok wózku dziecięcym policjanci znaleźli pęk kluczy. Jeden z nich pasował do piwnicy. I to był strzał w dziesiątkę. W piwnicy kryminalni znaleźli 63 gramy kokainy, 6 gramów amfetaminy, 220 tabletek ectazy, 97 gramów marihuany i wagę elektroniczną. Diler. Ale jak mu tę dilerkę udowodnić?

- Dziś mniej zatrzymuje się narkomanów, więcej tych, którzy dystrybuują. Problem w tym, że możemy im udowodnić tylko posiadanie. Tak jak w tym przypadku. Chłopak dostał zarzut posiadania znacznej ilości narkotyków, dozór i już jest na wolności - mówi sierż. Artur S. z sekcji kryminalnej KRP na Pradze Północ.

(...)

Wojna. Tak większość policjantów zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej nazywa swoją pracę. Przestępcy się szkolą i są coraz sprytniejsi. Prawie nie zdarzają się transakcje z ręki do ręki. Dilerzy nie trzymają też narkotyków w domu, a jeśli nawet, to wejścia do ich mieszkań są strzeżone przez kamery.

- My staramy się ich załatwić, a oni nas - mówią policjanci. - My ich rozpracowujemy, a oni cały czas szukają nowych sposobów, by uniknąć kary. Często jest tak, że my wiemy kto, co i gdzie, ale sama wiedza nie wystarcza. Potrzeba nam dowodów.

Tak na przykład jest z jedną z warszawskich dilerek. Była już karana za narkotyki, niedawno wyszła z więzienia i znów zaczęła handlować. Tyle że tym razem wzięła się na sposób, nie trzyma narkotyków w domu i w ogóle nie kontaktuje się z klientami. Ma zaprzyjaźnioną narkomankę i jej rękoma rozprowadza towar.

(...)

Na razie najlepiej jest w Łodzi. Tam w komendzie miejskiej sekcja działa od 1,5 roku i liczy aż 30 osób. Zajmują sie tylko sprawami narkotykowymi, połowa z nich to pracownicy operacyjni, druga to procesowi. Mają swojego naczelnika, zastępcę i osobne piętro w komendzie. Robią sprawy naprawdę duże. I mają wyniki.

- Zanim powstała sekcja, mieliśmy 400-450 spraw rocznie. Wszystkie drobne. A sygnały z miasta były takie, że narkotyki są i że jest ich dużo. Zupełnie nieadekwatne do tego, co robiliśmy - mówi insp. Jarosław Wołoszyński, komendant miejski w Łodzi. - Musiałem coś z tym zrobić. Tego nie można było odpuścić.

Insp. Wołoszyński postanowił odchudzić sekcję kryminalną, pozbierać fachowców z komisariatów i tak powstała sekcja do walki z przestępczością narkotykową. W pierwszym półroczu 2008 r. mieli 375 zatrzymanych podejrzanych i 819 stwierdzonych spraw.

- Większość z nich to sprawy o handel, ale za posiadanie też robimy - mówi komendant.

W Krakowie też jest imponująco. Tam sekcja do walki z przestępczością narkotykową liczy 21 osób i działa od początku 2008 roku.

Gorzej w mniejszych miastach. Na przykład w Bytomiu. Asp. Bogdan Kołodziej, zastępca naczelnika sekcji kryminalnej KMP w Bytomiu mówi, że zespół do spraw zwalczania przestępczości narkotykowej istnieje od 5 lat i działa w ramach sekcji kryminalnej. Policjantów jest czterech, jeden dochodzeniowiec. Czy to wystarcza?

- Tylko taką możliwość mamy, choć potrzeby są różne. Kołderka jest krótka i trzeba sobie jakoś radzić - mówi asp. Kołodziej.

(...)

Anna Krawczyńska
zdj. KWP w Opolu


Wypowiadam wojnę narkotykom

 
Mówi inspektor Adam Mularz, komendant stołeczny Policji.

W komendzie stołecznej tworzy Pan wydział do walki z przestępczością narkotykową. Dlaczego?
- Dziś narkomania to choroba społeczna. Wszyscy wiemy, że amfetamina jest bardzo popularna wśród dzieci i młodzieży. Tak samo heroina. Coraz częściej młodzi ludzie sięgają po wyrafinowane narkotyki, jak kokaina. Wszyscy wiemy, że jest to duże zagrożenie. Bardzo wielu młodych ludzi - może nawet kilkadziesiąt tysięcy w Warszawie - bierze narkotyki. Wszyscy widzimy problem, martwimy się, że dzieci biorą narkotyki, ale myśmy tak właściwie walki narkotykom nie wypowiedzieli. Wypowiadam więc wojnę narkotykom i narkobiznesowi.

Stworzenie wydziału to nie koniec?
- W każdej komendzie rejonowej i powiatowej będą podobne struktury. Będą to zespoły zajmujące się etatowo tylko przestępczością narkotykową. Jestem pełen uznania dla wielu komendantów rejonowych, niektórzy już takie zespoły stworzyli. Wymusiła to na nich sytuacja. Są jednostki, w których przełożeni zauważyli problem. Pora na komendę stołeczną.

(...)

Anna Krawczyńska
zdj. Przemysław Kacak


Zatrzymać ćpuna to nie sztuka

 
Mówi Adam Rapacki, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji

Jak Pan ocenia przestępczość narkotykową w Polsce, czy to zagrożenie się zmienia?
- Biorąc pod uwagę dane statystyczne, liczba przestępstw narkotykowych ujawnionych przez Policję w ubiegłym roku była niższa niż dwa lata temu, ale statystyka nie zawsze odzwierciedla rzeczywistość.
Jednym ze wskaźników podaży narkotyku na rynku jest jego cena. Musimy jasno stwierdzić, że ceny amfetaminy, ecstazy, marihuany, kokainy, heroiny - poszły w dół. To znaczy, że tych narkotyków na rynku jest więcej, że są one w miarę dostępne dla potencjalnych nabywców. Znaczy to, że mimo wszystko działania nasze nie są wystarczające. Mówimy, że dobrze sobie radzimy z problematyką przestępczości narkotykowej, ale kiedy przeanalizujemy statystykę w rozbiciu na poszczególne artykuły ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, to okazuje się, że ujawniamy nielegalne posiadanie narkotyku, co i owszem, jest czynem zabronionym, ale przecież nie o to nam najbardziej chodzi. Naszym głównym celem jest zwalczanie sieci dilerskich, producentów narkotyków. W tym zakresie aktywność Policji powinna być większa. Nie wolno budować statystyki  na narkomanach, osobach uzależnionych. Zatrzymywanie "po raz 121." jakiegoś ćpuna, który akurat miał przy sobie działkę heroiny, nie jest sztuką.

Czy to dobry pomysł, żeby powstały specjalne struktury do walki z narkotykami, czy nie jest to dublowanie pracy CBŚ?
- CBŚ zajmuje się zwalczaniem zorganizowanej przestępczości narkotykowej, tej związanej z wielkim przemytem, z fabrykami narkotyków. Natomiast w komendach powinny być struktury do walki z przestępczością narkotykową.
Ta przestępczość ma specyficzny charakter, jest niewidoczna na pierwszy rzut oka - nie ma tutaj zgłoszeń o popełnieniu przestępstwa, a ujawnialność zjawiska zależy od tego, na ile aktywnie w ten problem wejdziemy, na ile precyzyjnie potrafimy przestępstwo udowodnić. Nie ma potrzeby budowania samodzielnych struktur w maleńkich jednostkach, tam, gdzie ten problem jest niewielki. W KPP liczącej 100 etatów nie ma potrzeby budowania wydziału antynarkotykowego, ale ktoś musi prowadzić rozpoznanie, a później postępowania. I nie mogą to być przypadkowi ludzie, ale odpowiednio przygotowani specjaliści. Wtedy będzie można mówić o skuteczności  policyjnego działania.

(...)

Rozmawiała Anna Krawczyńska
zdj. Andrzej Mitura

Kto jeszcze?

Obecnie na szczeblu KGP przeciwdziałaniem i zwalczaniem przestępczości narkotykowej zajmują się niezależnie funkcjonariusze pięciu biur:
- Centralnego Biura Śledczego (z jednostkami terenowymi) - odpowiedzialnego za zwalczanie zorganizowanej i międzynarodowej przestępczości narkotykowej
- Biura Kryminalnego - odpowiedzialnego za ujawnianie i zwalczanie przestępczości narkotykowej na terenie kraju, ze wskazaniem na przestępczość detaliczną
- Biura Prewencji - odpowiedzialnego za profilaktykę antynarkotykową
- Biura Ruchu Drogowego - odpowiedzialnego za zapobieganie narkomanii i przestępczości narkotykowej wśród kierowców
- Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego - odpowiedzialnego za kontrolę nad zabezpieczonymi środkami odurzającymi, substancjami psychotropowymi oraz prekursorami, wykonywanie badań, ekspertyz.


Program

21 marca br. powołany został zespół do opracowania programu realizacji zadań nałożonych na ministra SWiA przez Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii na lata 2006

-2010. Przez kolejne miesiące zespół ten opracowywał program przeciwdziałania narkomanii i zwalczania przestępczości narkotykowej, który 1 lipca został zaakceptowany przez ministra Grzegorza Schetynę.

Najważniejsze postulaty tego programu to:
- spięcie wszystkich biur, które w KGP zajmują się przeciwdziałaniem narkomanii i zwalczaniem przestępczości narkotykowej;
- powołanie przy komendancie głównym Policji zespołu zajmującego się koordynacją problematyki narkotykowej;
- budowanie lokalnych struktur zajmujących się zwalczaniem przestępczości narkotykowej.

Udział poszczególnych artykułów ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w liczbie przestępstw narkotykowych (I-VI 2008)

Co trzecie przestępstwo narkotykowe stwierdzone przez Policję jest związane z handlem narkotykami
49,7 proc. wykrytych przez Policję przestępstw dotyczy art. 62.1, czyli posiadania narkotyków
1,3 proc. - art 56 ust. 1 - wprowadzanie do obrotu (nie handel, ale np. przechowywanie w celu późniejszej sprzedaży)
16 proc. - art. 58 - udzielanie narkotyków (częstowanie, dawanie)
25,8 proc. - art. 59 - udzielanie w celu osiągnięcia korzyści majatkowej (handel)

Czekamy na listy, artykuły, wypowiedzi (gazeta.listy@policja.gov.pl). Najciekawsze z nich zamieścimy na naszych łamach.

Artykuł w pełnej wersji przeczytacie w tradycyjnym - papierowym wydaniu miesięcznika POLICJA 997.

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)