Na garnuszku

Gdyby nie łaskawość wojska, sekcji LOK, bractw kurkowych, kół myśliwskich czy nawet zakładów pracy i szkół, większość policjantów mogłaby doskonalić swoje umiejętności strzeleckie jedynie „na sucho”, w treningu bezstrzałowym, a na strzelnicę trafiałaby chyba jedynie przy okazji wizyty w wesołym miasteczku.

Ani jednego policyjnego obiektu nie mają garnizony: kujawsko pomorski, zachodniopomorski, opolski i śląski (ten przynajmniej może użytkować strzelnicę Szkoły Policji w Katowicach). Pozostałe dysponują zwykle jedną, dwiema swoimi strzelnicami; niezbędną resztę wynajmują (najczęściej, choć nie zawsze, nieodpłatnie) od różnego rodzaju instytucji. Wyjątkami są województwa pomorskie – 5 własnych obiektów i małopolskie – 4, ale także na ich terenie konieczne jest korzystanie z pozapolicyjnych strzelnic, żeby spełnić choćby minimum określane w corocznym programie doskonalenia strzeleckiego.

GOŚCINNIE, CZYLI Z KŁOPOTAMI

Teoretycznie nie trzeba ładować pieniędzy w kosztowne budowy, by policjanci mieli gdzie odbyć wymagane strzelania. Wystarczy dogadać się z kimś, kto strzelnicę już posiada. Patrząc na listę podmiotów, do uczynności których ucieka się Policja, można wręcz podziwiać operatywność kierownictw jednostek w tym względzie. Przymusowe, gościnne korzystanie z użyczanych obiektów niesie jednak za sobą kłopoty i ograniczenia.

– Nie ma takiego komfortu, że policjant przyjeżdża na strzelnicę, pobiera amunicję i strzela w wymiarze czasu określonym przez naszego instruktora, a może nawet i dłużej, zależnie od chęci i potrzeby doskonalenia swoich umiejętności – mówi kom. Janusz Jończyk z Zespołu Prasowego KWP w Katowicach. – Korzystając z gościnności, trzeba dostosowywać się do czyichś terminów. Łatwo się domyślić, że może to kolidować z harmonogramem pracy jednostki.

– Jesteśmy w pełni uzależnieni od wojska – mówi z kolei „Reno”, nieetatowy instruktor wyszkolenia strzeleckiego z woj. zachodniopomorskiego. – Jeżeli mają muchy w nosie, to nie strzelamy. Albo strzelnica jest potrzebna dla wojska, albo jakaś inna „bardzo ważna” przyczyna nas eliminuje. Parę lat temu jeszcze wymagali, by każde strzelanie było uzgadniane z KWP w Szczecinie.

– Ciągłe dziadostwo, ciągłe proszenie – nie owija w bawełnę nadkom. Tadeusz Pawlak, naczelnik Sekcji Prewencji w KPP w Malborku, jedyny w komendzie (nieetatowy) instruktor wyszkolenia strzeleckiego. – Nigdy nie mieliśmy własnej strzelnicy, korzystamy z prywatnego, myśliwskiego obiektu w sąsiednim powiecie nowodworskim. Jest niezły, można wykonywać każde strzelanie. Tylko że umowa ma charakter nieformalny. Nie mam pewności, czy za jakiś czas właściciel nie powie: więcej nie strzelacie, bo nie. Albo jak na przykład przyjdzie czas rocznych egzaminów z wyszkolenia strzeleckiego, usłyszę: teraz nie możecie, bo akurat wynająłem komu innemu.

Często użyczane strzelnice nie w pełni odpowiadają wymogom policyjnych strzelań.

– Tak jest w przypadku większości strzelnic niebędących własnością Policji, w związku z czym można prowadzić na nich strzelania statyczne, szybkie i dynamiczne oraz sytuacyjne w podstawowym zakresie lub tylko statyczne –przyznaje podinsp. Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy KWP w Poznaniu.

WARUNKI TECHNICZNE, CZYLI DO PRZEBUDOWY

Liczba policyjnych strzelnic zmniejszyła się dodatkowo po wejściu w życie w listopadzie 2007 roku decyzji nr 703 Komendanta Głównego Policji z 14 grudnia 2006 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać policyjne strzelnice ćwiczebne. Przepis ten jest etapem na drodze do pełnego uregulowania wymagań konstrukcyjnych stawianych tym obiektom.

Powinien określić je minister spraw wewnętrznych i administracji na podstawie delegacji art. 7 ust. 2 ustawy z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane. Tak się jednak nie stało do dziś.

Przez długi czas obowiązywały jedynie „Ramowe wytyczne w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać policyjne strzelnice ćwiczebne”. Kiedy w 2005 roku strzelnicom przyjrzała się Najwyższa Izba Kontroli, inspektorzy powiadomili KGP o: „(...) stwierdzeniu bezpośredniego niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia ludzkiego albo niepowetowanej szkody w mieniu (...)”, a także „(...) możliwości zagrożenia życia lub zdrowia ludzkiego w przypadku dalszej eksploatacji strzelnic policyjnych, dla których nie zostały określone ani resortowe, ani policyjne wymagania w zakresie bezpieczeństwa oraz zasady weryfikowania tych wymagań (...)”. Reakcja komendy głównej była szybka – 21 listopada 2005 roku wydana została decyzja nr 618 KGP.

– Nie był to przepis idealny, został bowiem stworzony ad hoc, na potrzeby ówczesnej sytuacji, z założeniem, że jest regulacją przejściową do czasu opracowania rozporządzenia ministerialnego – mówi nadkom. Marek Pietrzyk z Biura Logistyki KGP. – Decyzję nr 618 krytykowali instruktorzy wyszkolenia strzeleckiego za to, że zabraniała prowadzenia na strzelnicach krytych strzelań dynamicznych i sytuacyjnych ze zmiennych linii ognia. Opracowana została więc nowa decyzja, nr 703, stanowiąca rozwinięcie poprzedniczki.

Uwzględniono w niej całokształt zagadnień wynikających ze specyfiki programu szkolenia strzeleckiego policjantów. Znowelizowany przepis dopuszcza prowadzenie strzelań wcześniej zabronionych, oczywiście, jeśli spełnione są minimalne wymagania określone w decyzji nr 703, a strzelnica ma atest, który wydaje kierownik jednostki zgodnie z procedurą określoną w rozdziale 7 decyzji. W przypadku, gdy obiekt nie spełnia wymagań określonych w decyzji nr 703, może być dopuszczony do użytkowania, jeśli uzyska pozytywną opinię jednostki naukowej, najczęściej WAT.

Nie każda jednak ma taki atest lub taką opinię – ofiarą decyzji nr 703 KGP padła na przykład... kryta strzelnica komendy głównej przy ul. Iwickiej. Oddana do użytku pięć lat temu, dumnie prezentowana jako wzorcowy obiekt, nie spełniała wymogów decyzji nr 703; nie uzyskała też pozytywnej opinii jednostki naukowej. W listopadzie 2007 roku, gdy minął przewidziany okres na prace dostosowawcze, zamknęła swoje podwoje. Blisko rok funkcjonariusze KGP nie strzelali w ogóle; obecnie będą jeździć pod Warszawę – do Ośrodka Szkolenia KSP w Tomicach.

– W świetle opinii jednostki naukowej, strzelnica na Iwickiej musi zostać przebudowana – mówi nadkom. Pietrzyk.

W trakcie przebudowy jest inna, niedawno wybudowana, kryta strzelnica – na Majdanku, należąca do KWP w Lublinie.

– Wywalono sporo kasy, a teraz i tak musimy jeździć do Piasków, gdzie w lasku jest po prostu wąwóz, w którym wbito parę palików, żeby wiedzieć, skąd strzelać i gdzie tarcze zawiesić, ot i filozofia – komentuje Marek, policjant z Lublina.

Opisane strzelnice to nie jedyne, które zostały zamknięte po wejściu w życie decyzji nr 703. Normy bezpieczeństwa i ochrony środowiska określone w znowelizowanych przepisach wymogły też przebudowę otwartej strzelnicy w Szkole Policji w Słupsku (na której wcześniej prowadzono kursy dla nieetatowych instruktorów wyszkolenia strzeleckiego). Wyłączone z użytkowania zostały także: jedna ze strzelnic KWP we Wrocławiu, dwie strzelnice KWP w Poznaniu, strzelnica OPP w Łodzi (wszystkie są remontowane lub czekają na modernizację) oraz strzelnica Ośrodka Szkolenia Policji w Sieradzu (tu problemem jest niemożność wykupienia ziemi wokół obiektu na niezbędny pas bezpieczeństwa).

– Nie ma w Polsce odpowiednich przepisów, które ściśle określałyby warunki techniczne, jakie powinny spełniać strzelnice kryte; jedynym chyba, który porusza tę kwestię, jest właśnie decyzja KGP nr 703, ale to też jest regulacja przejściowa – mówi nadkom. Pietrzyk. – Natomiast jedynymi przepisami określającymi, jakie warunki techniczne powinny spełniać strzelnice odkryte i ich usytuowanie, jest rozporządzenie MON. Oczywiście, było ono przygotowywane z myślą o innego rodzaju strzelaniach niż policyjne, z innego rodzaju broni, inną amunicją. Dla nas jest zbyt restrykcyjne, ale innych uregulowań po prostu nie ma, stąd decyzja nr 703 stanowi, że jest ono dla nas obowiązujące, szczególnie w zakresie sprawdzenia, czy obiekt odpowiada tym elementom rozporządzenia, które mają uniwersalny charakter. Będzie tak, dopóki minister SWiA nie wyda własnego rozporządzenia. W ministerstwie dowiedzieliśmy się, że prace nad rozporządzeniem trwają i nie wiadomo, kiedy się zakończą.

PRZEMYSŁAW KACAK

zdj. Paweł Ostaszewski

U kogo na garnuszku?

Podmioty, które użyczają strzelnic Policji:
1. Jednostki wojskowe
2. Koła myśliwskie
3. Sekcje LOK
4. Bractwa kurkowe
5. Kluby sportowe
6. Miejskie ośrodki sportu i rekreacji
7. Zakłady karne
8. Szkoły zawodowe
9. Elektrownie
10. Kopalnie węgla kamiennego
11. Fabryka kotłów
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)