Nie chodzi nam o oszczędności

MSWiA zamieściło na swojej stronie internetowej „Założenia do projektu ustawy o racjonalizacji uposażeń służb mundurowych”. Ich najistotniejszym elementem jest próba ograniczenia nadmiernej – zdaniem ministerstwa – absencji chorobowej w służbach. Lekarstwem na zbyt częste, nie zawsze zasadne, korzystanie ze zwolnień lekarskich miałoby być wprowadzenie 80-procentowej odpłatności za okres pobytu na L-4 w miejsce dotychczasowych 100 procent. Pomysł nie jest nowy, ale na nowo wzbudził emocje wśród funkcjonariuszy.

Rozmowa z Adamem Rapackim, wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji

Panie Ministrze, o nadmiernej absencji chorobowej w służbach mundurowych mówiono już nieraz i nieraz pojawiała się myśl, że za czas zwolnienia lekarskiego mundurowi powinni dostawać 80 proc. uposażenia – tak, jak cywile. Teraz czytamy o tym w, opublikowanych na stronie MSWiA, „Założeniach do projektu ustawy o racjonalizacji uposażeń służb mundurowych”. Pytanie od policjantów: projekt wejdzie w życie?


– W MSWiA zostały przygotowane propozycje racjonalizowania płatności za zwolnienia lekarskie i założenia do ustawy zmieniającej w tym zakresie kilkanaście ustaw dotyczących poszczególnych służb. Dopiero po zakończeniu trwających obecnie uzgodnień międzyresortowych oraz zebraniu opinii i uwag będą podjęte decyzje, czy takie rozwiązanie zostanie wprowadzone. Ma ono dotyczyć nie tylko policjantów czy funkcjonariuszy, ale wszystkich grup zawodowych, które dziś mają pełnopłatne zwolnienia lekarskie. Pytanie, czy będzie taka wola polityczna, żeby to wprowadzić we wszystkich tych grupach.

A będzie? Pewno tak...

– Na razie stanowiska z różnych instytucji i służb spływają do Departamentu Prawnego MSWiA. Są opinie popierające tę ideę, są również zdania, że najlepiej byłoby zachować status quo. Myślę, że w najbliższych tygodniach odbędzie się dyskusja na temat „Założeń” lub o propozycjach z innych instytucji i dopiero wówczas zostaną podjęte decyzje co do ewentualnego, dalszego procedowania. Jeśli „Założenia” zyskają akceptację Rady Ministrów, wtedy rozpocznie się proces przygotowywania ustawy. W trakcie przygotowania będzie ona na pewno konsultowana ze związkami zawodowymi. Istota „Założeń” sprowadza się do ukrócenia procederu brania zwolnienia bez uzasadnionej medycznie przyczyny lub wręcz wykorzystywania zwolnień do innych celów niż leczenie się. Nie ma bowiem co ukrywać, że problem nadmiernej absencji chorobowej istnieje tam, gdzie za pobyt na zwolnieniu lekarskim otrzymuje się 100 proc. pensji.

W Policji kwestię tę poruszali komendanci wojewódzcy na naradzie z ministrem SWiA. Powszechne są przypadki zwolnień lekarskich w sytuacji konfliktu z przełożonym; przed odejściem na emeryturę; kiedy rodzinie trzeba pomóc przy żniwach itd. Skrajnymi przykładami są wyjazdy za granicę i podejmowanie tam pracy w trakcie trwania zwolnienia lekarskiego. Niektórzy doszli do mistrzostwa w tej fikcji, bo jak inaczej określić przypadek, kiedy na dziewięć lat oficjalnego stażu w Policji osoba tak naprawdę uczciwie przepracowała w jednostce niespełna dwa lata. To nie oznacza, że problem nadmiernej absencji chorobowej dotyczy Policji w szczególnym stopniu. Odnosi się to do wszystkich grup zawodowych korzystających z pełnopłatnych L-4, choćby prokuratorów, sędziów. Problem istnieje od lat i borykają się z nim dziś szefowie wszystkich służb i instytucji korzystających z takiego rozwiązania.

Co przyniosłoby wprowadzenie obniżonych zasiłków chorobowych?

– Dobrym przykładem na skuteczność tego rozwiązania jest sytuacja na Litwie, gdzie po likwidacji pełnopłatnych zwolnień w służbach mundurowych absencja chorobowa w pierwszym roku po zmianach spadła o 60 proc. W Polsce dziennie na zwolnieniach jest około 6 tys. policjantów. Jeśli liczba ta zmniejszyłaby się tylko o tysiąc, oznaczałoby to pozostanie w budżecie Policji około 50 mln złotych. Zaznaczam jednak, że nie chodzi o oszczędności w budżetach służb, ale o inny sposób dysponowania pieniędzmi. W „Założeniach” zawarta jest propozycja, aby środki z mniejszych płatności za zwolnienia pozostawały w budżetach służb i trafiały w formie różnego rodzaju nagród, dodatków do tych osób, które zastępują pseudochorowitych funkcjonariuszy. Pełna odpłatność za czas choroby zostałaby zachowana w przypadku, kiedy uszczerbek na zdrowiu nastąpiłby podczas służby, w drodze na nią lub w związku z nią. Prywatnie uważam, że wprowadzenie 80-procentowej płatności za pobyt na zwolnieniu lekarskim byłoby uczciwe w stosunku do tych, którzy muszą zastępować innych i wykonywać nie tylko swoją pracę. Kiedy odchodziłem z Policji, znaleźli się „doradcy”, którzy mówili mi, że mógłbym spokojnie pociągnąć jeszcze ze trzy lata na zwolnieniach. Oczywiście, nie skorzystałem.

Jak odnosi się Pan do stanowiska NSZZ Policjantów: skoro zasiłki chorobowe miałyby zostać zmniejszone funkcjonariuszom, w takim razie powinno przyjąć się pozostałe rozwiązania kodeksu pracy i, podobnie jak cywile, powinni oni mieć płatne nadgodziny, dodatki za służbę w porze nocnej?

– Powoli zmierzamy w stronę rozwiązań w myśl kodeksu pracy. Nowelizujemy ustawę w zakresie zrównania uprawnień. Chociażby kwestia wprowadzenia tzw. urlopów tacierzyńskich, jak najbardziej pozytywnie przyjęta przez związek. Uważamy, że zmiany powinny ewoluować w kierunku równania rozwiązań prawnych w służbach mundurowych z rozwiązaniami prawnymi kodeksu pracy. Oczywiście, praca funkcjonariusza mundurowego jest służbą, a więc szczególną profesją, z tym że najlepszym miernikiem odpowiedzialności czy ryzyka z tym związanych powinna być wysokość wynagrodzenia.

Dziękuję za rozmowę.

Przemysław Kacak
p.kacak@policja.gov.pl
zdj. Andrzej Mitura

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 1.7/5 (6)