Zgniłe jabłka

– Od zagrożenia korupcją nie jest wolna żadna jednostka Policji i żadna policja na świecie – mówi komendant główny Policji nadinsp. Marek Działoszyński. - Nie ma takich metod, które całkowicie wyeliminują to zagrożenie, ale starajmy się, żeby je jak najbardziej zminimalizować.

Film nosi tytuł „Dobry dzień” i trwa kilkanaście minut.

– Dobry dzień mam dzisiaj k…!, mówię ci! Dwanaście i pół krzyża zarobiłem! – mówi mężczyzna.
– O ja cię pier...! – zadziwia się kobieta. – Naprawdę?
– A jak k…! – potwierdza mężczyzna. Na czymś, co wygląda jak książka z twardą okładką, rozprowadza banknotem biały proszek i wciąga go nosem.
Kobieta pyta, czy „krzyż” to sto złotych, czy pięćdziesiąt, uzyskuje odpowiedź, że to pierwsze. Słysząc to woła:
– O ja p…, szkoda, że ja nie pracuję w policji!

Jest godzina 10 rano, rzecz dzieje się w radiowozie. Okładka to notatnik służbowy, biały proszek to amfetamina, a mężczyzna to policjant podczas pełnienia służby. Godzinę wcześniej wraz z kolegą z patrolu zostali wysłani przez dyżurnego, aby zabezpieczyć leżące na ulicy zwłoki. Zmarły miał w kieszeni 2500 złotych. Mundurowi podzielili się nimi po połowie, każdy wziął po „dwanaście i pół krzyża”.

Reżyserem filmu nie jest Wojciech Smarzowski, a sam film nie jest fragmentem „Drogówki”, choć policjanci zachowują się podobnie, a ilość bluzgów, jakie w nim padają, jest równie porażająca. Ten film to nagranie operacyjne dokonane przez funkcjonariuszy Biura Spraw Wewnętrznych.

KORUPCJA ZA 5 ZŁOTYCH

W ubiegłym roku policjanci popełnili blisko 1300 przestępstw. To oczywiście nie jest mało, ale jak na ponad 100-tysięczną formację odsetek jest niewielki. Gdyby w 100-tysięcznym mieście popełniano rocznie 1300 przestępstw, byłoby to najbezpieczniejsze miasto na świecie.

Spośród owych 1300 przestępstw popełnionych przez policjantów 890, czyli prawie 70 proc., miało charakter korupcyjny. Natomiast spośród wszystkich przestępstw korupcyjnych prawie 97 proc. popełniono w związku z wykonywaniem czynności na drodze. Te dane dotyczą tylko przestępstw, które ujawniono, i jest oczywiste, że istnieje również bliżej nieokreślona ciemna liczba.

– Służba na drodze to obszar najbardziej zagrożony przestępczością korupcyjną w Policji. Specyfika tej przestępczości to duża liczba niewielkich łapówek – mówi insp. Ryszard Walczuk, dyrektor Biura Spraw Wewnętrznych.

Czasem żenująco niewielkich. Czterej policjanci z komisariatu w Wielkopolsce przyjęli w ciągu kilku miesięcy prawie 50 łapówek za odstąpienie od ukarania sprawców wykroczeń drogowych. Brali jak leci: 200, 100, 20, a nawet... 5 złotych, bo tyle warte były dwie puszki piwa, które jeden z policjantów przyjął za niewypisanie mandatu.

Liczba przestępstw popełnionych przez policjantów wzrosła w 2012 roku o 4 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Nie musi to jednak oznaczać, że policjanci popełniają więcej przestępstw, lecz raczej to, że coraz więcej ich wykrywa Biuro Spraw Wewnętrznych, wyposażone w coraz lepsze narzędzia prawne i środki techniczne.

– Zastosowanie środków techniki operacyjnej to nie jest łatwa sprawa, wymaga wielu procedur, zawsze musi być na to zgoda prokuratora generalnego i sądu – mówi dyrektor Walczuk. I dodaje, że wbrew obiegowym przypuszczeniom policjantów, którzy uważają, że BSW „inwigiluje” prawie wszystkich, technikę operacyjną w formie podglądu i podsłuchu stosuje się rzadko, średnio kilkanaście razy w roku. Prawie każdy przypadek przynosi efekty w postaci potwierdzenia podejrzeń co do przestępstwa popełnionego przez policjanta. A to oznacza dobre typowanie i informacje ze środowiska.

ROZMOWA SUGERUJĄCA

Bez środków techniki niektórych przestępstw nie dałoby się ujawnić. Przestępcy starają się być ostrożni, nie zostawiać żadnych śladów. Metody wymuszania łapówek na drodze są różne, a o pieniądzach nie mówi się wprost. Policjantom wydaje się, że w ten sposób są bezpieczni, bo przecież oni niczego nie żądali, to kontrolowany sam proponował.

I tak na przykład zatrzymany do kontroli drogowej kierowca, który nie ma przy sobie dowodu rejestracyjnego auta, zostaje w rozmowie „poprowadzony” przez policjanta do zaplanowanego celu.

– No i co ja mam z tobą zrobić? – pyta policjant. – Co? Jak uważasz?
Kierowca szybko orientuje się, że jest to zaproszenie do „negocjacji”.
– Zapomniałem szeryfie, w domu został, darować mi trzeba! – odpowiada.
– No, jak to tak darować, przecież to wykroczenie jest! Co mam zrobić? No mów! – ponagla policjant. Wyciąga jakąś kartkę i udaje, że coś na niej pisze.
– Dam na obiad, szeryfie! – rzuca kierowca.
– Na obiad?... – policjant zastanawia się.
– Na dobry obiad... – uzupełnia kierowca.

Wręczenie banknotu 50-złotowego odbywa się błyskawicznie, policjant oddaje kierowcy prawo jazdy i rozstają się bez słowa.
W tej scence, tak jak w poprzedniej, funkcjonariusz ani razu nie mówi wprost, że żąda pieniędzy. Jednak jego zamiar jest od pierwszej chwili wyraźny. Po pierwsze, nie odnotowuje kontroli, zamiast notatnika służbowego wyciąga jakąś kartkę, po czym zamiast poinformować kierowcę, jakie wykroczenie popełnił i czym ono skutkuje, prowadzi dyskusję, wyraźnie sugerując czego oczekuje.
W niektórych sytuacjach do wymuszenia łapówki nie jest nawet potrzebne wykroczenie. Policjanci, którzy zatrzymali do kontroli księdza, nie mogli mu zarzucić żadnego wykroczenia, ale wypytywali, czy przypadkiem nie pił jakiegoś alkoholu. Ksiądz początkowo pewny siebie zaprzeczał, gotów był nawet na badanie alkomatem. Dociśnięty pytaniami stwierdził jednak, że owszem, wczoraj wieczorem wypił dwie lampki wina. Wtedy policjanci zaczęli go przekonywać, że alkomat na pewno to wykaże.

– No, a jak wykaże, to już będzie pozamiatane! No, to co robimy?

Ksiądz próbował negocjować, wreszcie sięgnął do portfela. Później, podczas przesłuchania w prokuraturze, duchowny powiedział, że dał policjantowi obrazek.

– Owszem, obrazek. Narodowego Banku Polskiego – stwierdził prokurator, ponieważ o przyjęciu łapówki przez policjantów świadczyły też inne materiały dowodowe.

PIJANY KIEROWCA, CZYLI TŁUSTY ŁUP

Przyjęcie łapówki często wiąże się z jeszcze innymi przestępstwami: fałszowaniem dokumentacji, podawaniem nieprawdziwych danych, zaniechaniem czynności służbowych itd. Kilku przestępstw naraz dopuścił się pewien patrol drogówki wezwany na miejsce kolizji drogowej. Od chwili, gdy od jednego z uczestników kolizji policjant wyczuł woń alkoholu, wszystko zaczęło się toczyć według dobrze znanego kontrolującym scenariusza. Poprosili do radiowozu pierwszego kierowcę, alkomat wykazał, że jest trzeźwy, ukarali go mandatem i zwolnili. Z drugim rozmowę rozpoczęli od słów: „Prowadził pan po alkoholu, wie pan, czym to grozi…”. Dalej dyskusja krok po kroku prowadziła delikwenta do złożenia propozycji.

W efekcie w alkomat dmuchał… policjant, kierowca zaś został wysłany do domu po pieniądze. Nietrzeźwy kierowca to tłusty łup, kazali mu przynieść po 5 stów na głowę. Policjanci zatrzymali jego dokumenty i nim wrócił, wypełnili stosowne formularze. Gdyby nie materiały uzyskane dzięki zastosowaniu techniki operacyjnej, trudno byłoby udowodnić im popełnienie przestępstw. W dokumentach wszystko było w porządku: protokół zdarzenia spisany, uczestnicy kolizji zbadani alkomatem, obaj trzeźwi, jeden kierowca ukarany mandatem, drugi pouczeniem.

POD BOKIEM PRZEŁOŻONYCH

Materiały uzyskane przez BSW dzięki środkom techniki operacyjnej, głównie nagrania dźwiękowe i wideo, wykorzystywane są w śledztwie, jeśli dotyczą tzw. czynów katalogowych, tzn. określonych w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji.

Ale mają również ogromy walor szkoleniowy. Prezentowane są komendantom wojewódzkim i powiatowym podczas narad i szkoleń, żeby mogli zobaczyć na własne oczy, jak wygląda zachowanie policjanta, który wyłudza łapówki. Niektóre materiały są wręcz szokujące, inne budzą zdumienie nad przemyślnością przestępców w mundurach, ale wiele z nich dowodzi, że znaczna część korupcyjnych zachowań jest możliwa dzięki brakowi nadzoru.

Pewna załoga radiowozu, podejrzewając, że w aucie może być założony podsłuch, pojechała podczas służby sprawdzić to w zaprzyjaźnionym warsztacie. Przez kilka godzin policjanci byli nieobecni w swoim rejonie służby, ale ani ich przełożeni, ani dyżurny jednostki tego nie zauważyli.

– Takie zdarzenia wyraźniej niż jakakolwiek teoria pokazują przełożonym, jak wiele zależy od właściwego nadzoru – mówi dyrektor Walczuk.

ŚCIGANIE TO OSTATNI ELEMENT

Z badań opinii społecznej wynika, że w ostatnich latach ponad 80 procent społeczeństwa dobrze ocenia pracę Policji. Jednak prawie 70 procent uważa, że policjanci biorą łapówki.

– W ubiegłym roku 308 policjantom postawiono zarzuty popełnienia przestępstwa. Nie jest to jakaś porażająco wielka liczba w stosunku do liczebności całej formacji. Ale właśnie dlatego, że przestępcami są policjanci, każda liczba jest za duża. Jest to problem Policji i zadaniem Biura Spraw Wewnętrznych jest, aby przez odpowiednie działania operacyjne, procesowe, a także prewencyjne tę liczbę ograniczyć. Nie można też zgodzić się z funkcjonującą dość szeroko opinią, że korupcja jest w Policji powszechna, a wszyscy policjanci, zwłaszcza ci na drodze, „biorą”. Nawet przy założeniu, że istnieje pewna liczba przestępstw nieujawnionych, takie opinie są nieuprawnione, niepotwierdzone faktami ani statystyką. Policja jest jak reszta społeczeństwa, wśród przeważającej większości uczciwie pracujących trafiają się też zgniłe jabłka. Trzeba szukać wszelkich sposobów, żeby te zgniłe jabłka znaleźć i wyeliminować, żeby nie psuły innych – mówi komendant główny Policji nadinsp. Marek Działoszyński. – Jednak samo pociąganie do odpowiedzialności karnej funkcjonariuszy Policji, którzy popełnili przestępstwo, nie wyeliminuje całkowicie przestępczości w jej szeregach. Z punktu widzenia interesów Policji, jej wizerunku oraz ponoszonych kosztów jest to bowiem zawsze działanie spóźnione.

Ściganie powinno być ostatecznym elementem oczyszczania Policji. Zanim do niego dojdzie, należy skuteczniej wykorzystać wszystkie możliwe mechanizmy ochronne przed patologiami w służbie, zwłaszcza zwiększyć nadzór przełożonych – ocenia komendant.
Biuro Spraw Wewnętrznych przygotowuje poradnik antykorupcyjny, który dostanie każdy nowo przyjęty do służby policjant. Będzie to uzupełnienie działań profilaktycznych prowadzonych od kilku lat przez BSW. Problematyka antykorupcyjna jest w programie szkolenia policjantów. Na kursie podstawowym policjantom uświadamia się nieuchronność zetknięcia z korupcyjną propozycją, uczy się, jak takie propozycje rozpoznawać i jak sobie z nimi radzić, podczas zajęć praktycznych krok po kroku pokazuje się przejrzyste procedury postępowania. Przeszkolono w ten sposób już ponad 20 tys. policjantów. A ponieważ zagrożenie przestępczością korupcyjną jest największe w ruchu drogowym, w roku bieżącym przeszkoleni zostaną wszyscy policjanci rd, nawet ci, którzy już wcześniej takie szkolenie odbyli.

Zapobieganie korupcji jest też stałym, wyodrębnionym tematem w ramach doskonalenia zawodowego. Przypominanie przepisów i przewidzianych prawem zagrożeń to tylko jeden z elementów prewencji. Niezwykle istotne jest tu ilustrowanie autentycznymi przypadkami. Nic tak nie działa na wyobraźnię, jak konkretny przykład, że oto za kilkaset złotych łapówki policjant stracił pracę, prawo do emerytury, mieszkanie służbowe, a jego czteroosobowa rodzina została bez środków do życia.

Dla przełożonych absolutnym priorytetem musi być zwiększenie nadzoru nad służbą. Z pewnością bardzo by w tym pomogło wyposażenie wszystkich radiowozów w urządzenia GPS, ułatwiające ich bieżącą lokalizację, ale to zależy od możliwości finansowych. Prewencyjnie działa też nagłaśnianie przypadków korupcji wśród funkcjonariuszy zarówno w środowisku policjantów, jak i w lokalnych mediach.

– Warto pokazywać, że konsekwencje przestępczego czynu może ponosić nie tylko policjant, ale także ten, który z nim współdziałał. Policja jest taka, jakie jest społeczeństwo – uważa dyrektor Walczuk.

– Od zagrożenia korupcją nie jest wolna żadna jednostka Policji i żadna policja na świecie. Będzie ono istniało zawsze. Nie ma takich metod, które całkowicie wyeliminują to zagrożenie, ale starajmy się, żeby je jak najbardziej zminimalizować – mówi komendant główny Policji nadinsp. Marek Działoszyński.

Elżbieta Sitek
elzbieta.wasiak@policja.gov.pl
zdj. Przemysław Kacak


Przestępczość w Policji w 2012 roku

• 308 funkcjonariuszom przedstawiono zarzuty popełnienia przestępstw (w 2011 r. – 294),
• 24 policjantów zostało tymczasowo aresztowanych,
• 74 proc. podejrzanych policjantów stanowią funkcjonariusze służby prewencyjnej, 24 proc. policjanci służby kryminalnej, 2 proc. policjanci służby wspomagającej,
• 51 proc. ogółu podejrzanych policjantów stanowią funkcjonariusze ze stażem poniżej 10 lat,
• 1288 czynów przestępczych zarzucono policjantom (w 2011 r. – 1057),
• 889 przedstawionych policjantom zarzutów dotyczyło przestępstw korupcyjnych (w 2011 r. – 715),
• przestępstwa korupcyjne stanowiły 69 proc. wszystkich zarzutów przedstawionych policjantom,
• 65 proc. wszystkich przestępstw popełnianych przez policjantów było bezpośrednio związane z pełnieniem przez nich służby na drogach,
• 97 proc. wszystkich przestępstw korupcyjnych zostało popełnionych w związku z pełnieniem służby na drogach (o 9 proc. więcej niż w roku 2011).
• 75 proc. policjantów podejrzanych o popełnienie przestępstwa na drodze stanowią funkcjonariusze ruchu drogowego, 23 proc. – funkcjonariusze prewencji, 2 proc. – służby kryminalnej.

Na podstawie materiałów z Biura Spraw Wewnętrznych KGP
oprac. Elżbieta Sitek



Kontrola operacyjna

Kontrola operacyjna jest jedną z metod prowadzenia czynności operacyjno rozpoznawczych przez Policję i inne uprawnione do tego organy ścigania oraz służby. Dla Policji uprawnienie do jej stosowania przewiduje art. 19 ustawy o Policji.

Metoda ta pozwala na rejestrację rozmów prowadzonych bezpośrednio lub przy użyciu urządzeń telekomunikacyjnych, przykładowo takich jak telefon lub komunikator internetowy. Możliwe jest też równoczesne utrwalanie obrazu zdarzeń. Zarejestrowany dźwięk, lub dźwięk i obraz, może być wykorzystany w postępowaniu karnym, jeżeli zapis zawiera dowody, które uzasadniają podejrzenie popełnienia przestępstwa lub świadczą o jego popełnieniu, a zatem gdy mogą stać się podstawą wszczęcia śledztwa albo gdy zawierają treści istotne dla już toczącego się postępowania karnego.

Wbrew krążącym opiniom metoda ta jest stosowana wyjątkowo, ponieważ zawsze godzi w sferę wolności do komunikowania się z innymi osobami. Z tego względu ustawodawca, mając na uwadze konieczność zachowania właściwych dla demokratycznego państwa prawnego proporcji między ochroną tej sfery a dopuszczalną w nią ingerencję ze strony organów państwowych (uzasadnioną skuteczną walką z przestępczością), sformułował wiele rygorystycznych warunków, jakie muszą być spełnione, aby można było tę metodę zastosować.

WARUNKI

Podstawowym przejawem zasady proporcjonalności ochrony dóbr jest wskazanie w art. 19 ust. 1 ustawy o Policji katalogu przestępstw, co do których dopuszczalne jest stosowanie kontroli operacyjnej. Są to jedynie przestępstwa umyślne, o dużym ciężarze gatunkowym, ścigane z oskarżenia publicznego. Kontrola nie może być pułapką zastawioną na dowolnego obywatela. Może być stosowana jedynie wobec konkretnej osoby i konkretnego środka technicznego, jakim się ona posługuje, komunikując się z innymi osobami, ale tylko wówczas, gdy Policja posiada informacje uzasadniające podejrzenie, że osoba ta popełniła przestępstwo z katalogu albo jest na etapie jego usiłowania, a ponadto informacje uprawdopodabniające, że może ona o tych przestępstwach rozmawiać z innymi osobami. Dopuszczalne jest również zastosowanie kontroli wobec osoby, której w śledztwie już przedstawiono zarzut przestępstwa katalogowego. Tak więc kontrola operacyjna może być stosowana jedynie w celu zapobieżenia, wykrycia, ustalenia sprawców, a także uzyskania i utrwalenia dowodów wspomnianych przestępstw. Jej wyniki zatem nie mogą być wykorzystane w jakimkolwiek postępowaniu innym niż karne, np. przed sądem cywilnym lub w postępowaniu dyscyplinarnym. Istotne jest to, że omawiana metoda z mocy ustawy może być stosowana wyłącznie posiłkowo (subsydiarnie), tj. gdy inne środki do realizacji tych celów okazały się bezskuteczne lub będą nieprzydatne, zatem gdy nie ma innych możliwości weryfikacji informacji lub uzyskania dowodów.

WNIOSEK

Do wystąpienia z wnioskiem o zarządzenie kontroli operacyjnej uprawnieni są wyłącznie Komendant Główny Policji oraz komendanci wojewódzcy Policji. Kontrolę zarządza postanowieniem sąd okręgowy właściwy dla siedziby organu wnioskującego, ale na wystąpienie do sądu z takim wnioskiem Komendant Główny Policji musi uzyskać zgodę Prokuratora Generalnego, a komendant wojewódzki Policji zgodę właściwego prokuratora okręgowego.

W wypadkach niecierpiących zwłoki kontrola może być zarządzona przez jeden z wymienionych organów Policji po uzyskaniu na to zgody właściwego prokuratora, przy czym organ, zarządzając kontrolę, występuje do właściwego sądu okręgowego z wnioskiem o wydanie postanowienia w tej sprawie. Najdalej przed upływem 5 dni sąd albo zezwala na kontynuację kontroli operacyjnej albo odmawia zezwolenia, nakazując zniszczenie wszystkich uzyskanych do tej pory materiałów.

Komendant Główny Policji jest wnioskodawcą lub zarządzającym kontrolę w trybie niecierpiącym zwłoki dla spraw realizowanych przez CBŚ KGP lub BSW KGP.

Do wniosku należy dołączyć materiały (również operacyjne), uzasadniające potrzebę zastosowania kontroli operacyjnej. Prokurator przed wyrażeniem zgody na wystąpienie do sądu z wnioskiem o zastosowanie kontroli oraz sąd rozpatrujący taki wniosek przed podjęciem decyzji w przedmiocie zarządzenia kontroli, badają w oparciu o te materiały, czy wcześniej wykorzystano wszelkie inne dostępne środki, a jeśli nie, to dlaczego.

CZAS TRWANIA

Kontrolę operacyjną można zarządzić na okres do 3 miesięcy i można ją przedłużyć tylko raz, najwyżej na kolejne 3 miesiące. Wyjątkowo można ją zarządzić na czas oznaczony przekraczający te okresy. Zawsze jednak należy kontrolę zakończyć niezwłocznie, gdy zrealizowano cel, w jakim ją zarządzono. Przy wnioskowaniu o przedłużenie kontroli i przy jej przedłużaniu obowiązuje procedura analogiczna jak przy wnioskowaniu o zarządzenie kontroli i przy jej zarządzaniu. Gdy kontrola operacyjna nie dostarczyła dowodów pozwalających na wszczęcie postępowania karnego lub mających znaczenie dla takiego postępowania, organ, który wnioskował o jej zarządzenie, poleca niezwłoczne, komisyjne, protokolarne zniszczenie wszystkich uzyskanych w jej toku materiałów.

Wspomniana zasada proporcjonalności brana jest pod uwagę również w sytuacji, gdy podczas stosowania kontroli operacyjnej uzyskano dowód przestępstwa katalogowego innego niż wskazane w postanowieniu o zarządzeniu kontroli operacyjnej lub popełnionego przez osobę inną niż ta, wobec której stosowano kontrolę. O wykorzystaniu takiego dowodu w postępowaniu karnym decyduje sąd okręgowy na wniosek Prokuratora Generalnego lub prokuratora okręgowego.

mł. insp. IRENEUSZ DZIUGIEŁ
Biuro Spraw Wewnętrznych KGP

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 5/5 (1)