Tyle samo, czyli mniej

Do pełni szczęścia zabraknie w 2013 roku około 1,5 miliarda zł. Policja zgłosiła zapotrzebowanie na 10 mld, dostanie 8,5 mld zł. Mimo to płace i wszelkie pozostałe świadczenia dla policjantów i pracowników nie są zagrożone. Zabraknie głównie na transport i inwestycje. Konieczna jest więc poważna i rzeczowa dyskusja na temat policyjnego budżetu.

Tegoroczny budżet powiela poprzedni, z 2012 r., jedynie z drobnymi zmianami (podwyżka o 300 zł na etat, wypłacana od lipca 2012 r. oraz standaryzacja jednostek). Urealniono kwoty związane z energią i paliwem. Ale to jedyne plusy, jakie można wymienić w tegorocznym budżecie Policji.

Dobra wiadomość jest taka, że dzięki przychylności Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej jest duża szansa na otrzymanie kilkuset dodatkowych milionów zł w ciągu najbliższych kilku lat.

ENERGIA I PALIWO

Wydatki na energię i paliwo w 2012 r., jak co roku, zaplanowano dużo poniżej potrzeb. Wydano około 250 mln zł, a zaplanowano w budżecie 170 mln zł. Pod koniec roku przerzucono więc na ten cel środki z wakatów. W budżecie na rok 2013 na energię zaplanowano 250 mln zł. Odbyło się to jednak kosztem pieniędzy przeznaczonych na odprawy emerytalne. Czy może zabraknąć na odprawy?

– Świadczenia należne odchodzącym na emerytury policjantom zostaną wypłacone w terminie – uspokaja insp. Arkadiusz Letkiewicz, zastępca komendanta głównego Policji do spraw logistyki. – Gdyby się okazało, że pieniędzy na odprawy zabraknie, uzupełnią je środki z wakatów, które – wbrew doniesieniom medialnym – pozostają w dyspozycji Policji.

NA CO ZABRAKNIE?

Jak co roku najwięcej zabraknie na transport i inwestycje. Na przykład – budżet daje możliwość zakupu w 2013 r. około 90–100 pojazdów. Tymczasem do wymiany jest 5,5 tysiąca starych aut! Do tego trzeba dołożyć potrzeby remontowo inwestycyjne, które są ogromne, mimo programu standaryzacji, który ich wszystkich z pewnością nie zaspokoi.

O dramatycznej sytuacji policyjnego lotnictwa pisaliśmy w „Policji 997” w listopadzie ub.r. Większość helikopterów, którymi Policja dysponuje, to są egzemplarze próbne, albo testowe (a nie seryjna produkcja), które Policja kupowała taniej. Tylko że teraz nie można do nich dostać części, a jeżeli już, to za ogromne sumy. Ich przeglądy kosztują 4-, 5-krotnie więcej niż standardowych maszyn. Kiedy brało się sprzęt nieco tańszy (zamiast seryjnie produkowanego), nikt nie pomyślał, że w dłuższej perspektywie czasowej to się nie opłaci.

– Wciąż liczę na to, że problem transportu lotniczego zostanie kiedyś rozwiązany na szczeblu ministerialnym – mówi insp. Arkadiusz Letkiewicz – i będzie dotyczył wszystkich służb podległych MSW, a nie oddzielnie Policji, Straży Granicznej, pożarnej, ratownictwa itp. Przesyłamy panu ministrowi co jakiś czas sygnały o takiej potrzebie i mamy nadzieję, że kiedyś dojdzie do dyskusji na ministerialnym szczeblu.

WOJNA KAŻDEGO DNIA

– We wrześniu 2012 r. przygotowałem dla ministra spraw wewnętrznych budżet, który by spełniał wszelkie oczekiwania polskiej Policji na 2013 r. – mówi insp. Arkadiusz Letkiewicz. – Wyniósł około 10 miliardów zł. To nie jest żadna tajemnica, przekazałem ten projekt nie tylko panu ministrowi, ale i związkom zawodowym w Policji. Propozycja 10 mld zł to nie jest moje, ani niczyje, widzimisię, ale wynika z naszych elementarnych potrzeb, by móc wypełniać nałożone na nas zadania. Przyznaję uczciwie, że miałem świadomość, iż nikt nam tych 10 miliardów nie da. Ale miałem nadzieję, że ta moja propozycja, świadcząca o realnych potrzebach Policji, wywoła dyskusję na ten temat. Niestety, nie wywołała.

Z czego będziemy musieli zrezygnować?

– Mam świadomość, że jest kryzys – mówi komendant Letkiewicz – i przez to z czegoś będziemy musieli w nadchodzącym roku zrezygnować. Z czego? Jeszcze nie wiem. Brak dyskusji na ten temat powoduje, że dziś (w grudniu ub.r. – red.) nie możemy podjąć żadnych wiążących w tej kwestii decyzji.

Bezpieczeństwo kosztuje – mówił komendant Letkiewicz w „Policji 997” z marca 2012 r. I dodawał, że, by realizować cele, trzeba mieć środki.

– Policja jest największą organizacją odpowiedzialną za bezpieczeństwo w państwie – tłumaczy, patrząc na rządowy projekt budżetu. – Codziennie jest w stanie wojny, w przeciwieństwie np. do Wojska Polskiego. Ale kiedy porówna się nasz budżet z budżetem WP, wydaje się, że jest dokładnie odwrotnie. Na pytanie dlaczego tak się dzieje, nie potrafię odpowiedzieć.

TADEUSZ NOSZCZYŃSKI

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 1.3/5 (3)