W oku kamery

Nagrywają wszystko, co dzieje się przed i za radiowozem. Pole obserwacji jest na tyle duże, że nic nie umknie ich obiektywowi. Można rozpoznać twarz osoby sfilmowanej z odległości 20–30 m. Kamery uruchamiają się samoczynnie, wystarczy przekręcić kluczyk w stacyjce.

  • Na monitorze widać wszystko, co nagrywają kamery
    Na monitorze widać wszystko, co nagrywają kamery
  • Serce urządzenia mieści się w zaplombowanej, metalowej kasecie w bagażniku
    Serce urządzenia mieści się w zaplombowanej, metalowej kasecie w bagażniku
  • Przy odtwarzaniu nagrania na komputerze jest dostęp do wielu dodatkowych informacji, łącznie z oznaczeniem pozycji GPS
    Przy odtwarzaniu nagrania na komputerze jest dostęp do wielu dodatkowych informacji, łącznie z oznaczeniem pozycji GPS

KWP w Poznaniu jako druga w Polsce zamontowała kamery w swoich radiowozach. Na razie w 38 samochodach. To pilotażowy program w skali całego kraju. Kilka lat temu rejestrowanie, ale tylko przy użyciu jednej kamery filmującej przedpole samochodu, było w kilkunastu radiowozach w Białymstoku.

PIONIERSKI POZNAŃ

– Pomysł zamontowania urządzeń rejestrujących obraz przed i za radiowozem powstał w ubiegłym roku – mówi insp. Rafał Batkowski,  komendant wojewódzki Policji w Poznaniu. – Wtedy też wygospodarowaliśmy środki na ten cel. Podjęliśmy wyzwanie i kupiliśmy sprzęt, który zamontowaliśmy w 38 radiowozach. System zaczął pracę w lutym br. i traktujemy jego działanie testowo na potrzeby ewentualnych dalszych zakupów.

Jeden zestaw wraz z montażem kosztował około 6,5 tys. zł. Radiowozy z kamerami jeżdżą m.in. w: Wydziale Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu, Wydziale Zabezpieczenia Miasta KMP w Poznaniu oraz pojedyncze w podległych komisariatach, także powiatu poznańskiego.

– System jest prosty – wyjaśnia komendant Batkowski. – Podobny do tego, który możemy obserwować w pojazdach nauki jazdy. Jego działanie polega na obserwowaniu i nagrywaniu obrazu na zewnątrz radiowozu. Chcemy, by przeprowadzanie interwencji było stale monitorowane.

DLA BEZPIECZEŃSTWA

– System ma podnieść bezpieczeństwo prowadzonych działań, a przede wszystkim bezpieczeństwo prawne funkcjonariuszy podejmujących interwencje – wyjaśnia podinsp. Andrzej Borowiak, rzecznik komendanta wojewódzkiego Policji w Poznaniu. – Zdarzało się przecież, że policjanci byli wskazywani jako ci, którzy mieli dopuścić się przekroczenia prawa, że pomawiano ich o wzięcie łapówki czy nadużycie siły. Dzięki nagraniu będzie widać, kto był stroną agresywną i kto kogo atakował.

– Wychodzimy z założenia, że w masie interwencji, a w roku 2013 na terenie garnizonu wielkopolskiego przeprowadzono ich 320 tys., mogą wystąpić zachowania kontrowersyjne – dodaje komendant Rafał Batkowski. – Nie ma ich dużo, ale kiedy pojawia się wątpliwość, to chcemy mieć pewność, a można ją uzyskać właśnie dzięki temu systemowi, że policjant wykonał prawidłowo wszystkie swoje obowiązki podczas realizacji interwencji.

Przed wprowadzeniem systemu problem użycia kamer w radiowozach był w Poznaniu szeroko omawiany. – Słyszeliśmy o wątpliwościach policjantów, dlatego rozmawialiśmy w tej sprawie także ze związkowcami, którzy zaakceptowali nasze propozycje – mówi insp. Batkowski. – Omówiliśmy zagadnienie na spotkaniach kadry kierowniczej komendy miejskiej. Wyjaśniliśmy, jak ten sprzęt funkcjonuje, jak jest obsługiwany i do czego służy, a przede wszystkim wskazaliśmy bezdyskusyjne korzyści dla użytkowników.

SYSTEM

Na początku były wątpliwości co do umiejscowienia kamery. Była przymocowana w takim miejscu na podszybiu, którego nie oczyszczały wycieraczki. Po minimalnym przesunięciu urządzenia nie było już problemów.

W radiowozie są dwie kamery. Jedna rejestruje przedpole samochodu, druga – to, co dzieje się za nim.

– Przednia kamera zamontowana jest za lusterkiem, więc w żaden sposób nie rozprasza kierowcy – pokazuje asp. Paweł Staśkiewicz z Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Poznaniu, który na co dzień jeździ radiowozem wyposażonym w sprzęt do nagrywania. – Na konsoli środkowej umieszczony jest panel kontrolny, który informuje, co dzieje się z instalacją – diody sygnalizują uruchomienie nagrywania, podłączenie zasilania, odczyt GPS. Monitor podglądowy mamy w środkowej części przyszybia. Można obserwować obraz z obu stron naraz, można też przełączyć na śledzenie tylko jednej kamery. Jest miejsce, aby podłączyć kamerę i mikrofon rejestrujące, co dzieje się wewnątrz radiowozu.

W bagażniku znajduje się rejestrator, schowany w metalowej, zaplombowanej kasecie wraz z twardym dyskiem i akumulatorem. Całości dopełnia pilot zdalnego sterowania, którego może użyć tylko administrator systemu. Policjanci w radiowozie nie mają możliwości obejrzenia nagranego materiału.

– Urządzenie działa samoczynnie – dodaje mł. asp. Daniel Staszak, kolega z patrolu rd. – Po przekręceniu kluczyka w stacyjce samo się loguje, załącza i uruchamia nagrywanie.

Ustawione jest tak, że po wyłączeniu silnika rejestruje obraz jeszcze przez godzinę. Może się to przydać w sytuacji, gdy policjanci wychodzą gdzieś dalej na interwencję, a samochód pozostaje bez opieki.

Procedura jest taka, że gdy policjant zauważył coś niepokojącego, miał nietypową interwencję lub po prostu uważa, że zarejestrowało się coś, co może być wykorzystane jako dowód, zgłasza to przełożonemu. Administrator otwiera wtedy kasetę, wyjmuje dysk, wkłada nowy, a nagranie zabezpiecza. Dysków jest więcej niż urządzeń. Jeżeli policjanci nie zgłaszają takich sytuacji, obrazy utrwalone wcześniej zostaną nadpisane przez nowe.

– Deklarowany przez producenta czas nagrywania to prawie miesiąc – mówi Jerzy Sołenczew, specjalista Sekcji Radiokomunikacji Wydziału Łączności KWP w Poznaniu. – Administrator wycina wskazany przez policjantów fragment nagrania. Na monitorze komputera, do którego podpięty został twardy dysk, widać zarejestrowany obraz. Są też dodatkowe dane, takie jak prędkość pojazdu, temperatura urządzenia, napięcie instalacji pokładowej i, co bardzo istotne, precyzyjna pozycja geograficzna, ustalana dzięki zamontowanemu GPS. Gdyby podłączyć komputer do internetu, widoczna byłaby na mapie cyfrowej także trasa przejazdu radiowozu.

– Przydaje się to zwłaszcza wtedy, gdy widać obraz jakiejś ulicy, a nie bardzo wiadomo, gdzie to jest – wyjaśnia podinsp. Andrzej Borowiak.

POTRZEBNE ZMIANY W PRAWIE

System w Poznaniu działa. Dostał pozytywną opinię z KGP. Poznańscy stróże prawa czekają teraz, aby móc wykorzystywać go w pełni, a więc uruchomić także nagrywanie dźwięku i kamerę wewnątrz radiowozu, bo system ma takie możliwości. Ale to nie takie proste…

– Wypracowaliśmy stanowisko w sprawie możliwości montażu kamer w radiowozach – mówi podinsp. Arkadiusz Kowalczyk z Wydziału Prewencji Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP. – Poznań podjął działania z własnej inicjatywy. My odpowiedzieliśmy na ich pytanie, rejestrować można tylko zdarzenia w miejscach publicznych. W obecnym stanie prawnym nie można używać kamery wewnątrz pojazdu w sytuacji, gdy w samochodzie jest osoba trzecia, nawet gdy wyrazi ona zgodę na filmowanie.

– Kamera może działać, jeżeli w pojeździe są sami policjanci – dodaje podkom. Marcin Posiewka z Wydziału Prewencji BPiRD KGP. – Musi być jednak wyłączona, gdy znajdują się tam inne osoby, szczególnie takie, w stosunku do których przeprowadzane są jakiekolwiek czynności służbowe.

Aby umożliwić rejestrowanie nie tylko miejsc publicznych oraz monitorować wnętrza pojazdów służbowych, zostały opracowane w KGP założenia projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji w zakresie uprawnień policjantów do rejestrowania obrazu i dźwięku w trakcie czynności administracyjno‑porządkowych, w tym podejmowanych w miejscach innych niż publiczne, przy użyciu środków technicznych. Zapytanie o możliwość podjęcia prac nad zmianą ustawy wysłane zostało do MSW w lipcu ub.r. Po wymianie pism w lutym br. przyszła odpowiedź, że decyzja zostanie podjęta na poziomie konsultacji międzyresortowych.

Policjanci czekają, a póki co mogą nagrywać tylko to, co dzieje się w miejscach publicznych.

W PRZYSZŁOŚCI SMA

Wydaje się, że od kamer w radiowozach nie ma odwrotu. Poznań jeszcze w tym roku chciałby wyposażyć w urządzenia nagrywające 100 następnych samochodów, a docelowo wszystkie.

– Organizowany jest u nas też przetarg na 50 radiowozów dla całego kraju, które mają być wyposażone w kamery – mówi podinsp. Andrzej Borowiak.

W Poznaniu działa na razie tylko monitoring wizyjny. Docelowo w skali kraju ma to być SMA – system monitoringu audiowizualnego.

W lutym br. na odprawie służbowej z dyrektorami biur KGP komendant główny Policji nadinsp. Marek Działoszyński zalecił, aby nowo kupowane radiowozy wyposażone były w rejestratory czynności.

– Mając na celu zwiększenie ochrony policjantów przed pomówieniami, nieuprawnionymi oskarżeniami na czynności podejmowane w trakcie realizacji zadań służbowych został powołany zespół do opracowania założeń/wymagań Systemu Monitoringu Audiowizualnego (SMA) – mówi insp. Waldemar Wódkowski, dyrektor Biura Logistyki Policji KGP. – Zespół opracował minimalne wymagania, jakie ma spełniać SMA, który docelowo w przyszłości ma być montowany jako dodatkowe wyposażenie w nowo kupowanych pojazdach Policji.

PAWEŁ OSTASZEWSKI
pawel.ostaszewski@policja.gov.pl
zdj. autor (3) i KWP w Poznaniu (zrzut z komputera)

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)