Kryptonim „Bastion”

Lipcowa operacja związana z zabezpieczeniem zarówno szczytu NATO, jak i Światowych Dni Młodzieży od wielu miesięcy jest tematem przygotowań wszystkich służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Przeprowadzone ostatniego dnia maja br., w obecności szefów służb i zaangażowanych resortów, ćwiczenie na błoniach Stadionu Narodowego było ostatecznym sprawdzianem umiejętności i współdziałania. Największym z dotychczas przeprowadzonych.

Scenariusz zakładał, że na stadionie odbywa się impreza masowa podwyższonego ryzyka, z udziałem prezydenta i wielu VIP-ów. Wypadki toczyły się błyskawicznie…

Kolumna limuzyn wjechała już w uliczki dojazdowe do stadionu. Komentator poinformował właśnie uczestników imprezy o przybyciu głowy państwa. W głośnikach brzmiało jeszcze „Witamy pana prezydenta…”, gdy powietrze przeszył huk detonacji. Wybuch nastąpił tuż przy loży VIP-ów. Dalej akcja potoczyła się dynamicznie. Sześciu terrorystów otworzyło ogień do uczestników imprezy...

Prezydent momentalnie zostaje ewakuowany, ale za kolumną prezydencką rusza w pościg samochodem czterech zamachowców. Funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu wyprowadzają VIP-ów do przygotowanego autokaru. Okazuje się, że na imprezie, w związku z informacjami o potencjalnym zagrożeniu, obecni byli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którzy wskazują widzom drogi ewakuacji i bezpośrednio odpierają atak terrorystów, ostrzeliwując ich pozycje. Policjanci kierują dalszą ewakuacją, organizują punkty segregacji i sprawdzeń osób. Wśród ewakuowanych mogą ukrywać się kolejni zamachowcy. W wyniku ataku rannych jest około dwudziestu osób. Część uczestników imprezy, nie stosując się do poleceń policjantów, w panice wbiega do autobusu komunikacji miejskiej. Drzwi zamykają się, ale pojazd nie odjeżdża. 

Dzięki wsparciu z urządzenia na policyjnym śmigłowcu, które zlokalizowało rejon logowania telefonu jednego ze sprawców, specjalsi z Biura Operacji Antyterrorystycznych KGP i Jednostki Wojskowej GROM wiedzą, gdzie szukać napastników. Są już w drodze. Przy terenie imprezy zjawili się strażacy, którzy tworzą punkt medyczny. Okazuje się, że w autobusie jest mężczyzna, który grozi śmiercią pozostałym pasażerom. Atak grup bojowych BOA KGP i JW GROM jest błyskawiczny. Sprawca zostaje unieszkodliwiony, a ludzie ewakuowani.

Sceny jak z filmu akcji rozgrywają się podczas ewakuacji kolumny prezydenckiej. Terroryści ostrzeliwują limuzynę. Akcję monitoruje z powietrza policyjny śmigłowiec Bell. Funkcjonariusze BOR zakładają punkt blokadowy pod wiaduktem kolejowym. Ostrzeliwują napastników, ich auto ulega awarii. Terroryści porzucają wrak i uciekają pieszo w kierunku Wisły. Do działań wkracza grupa wodna GROM, która desantuje się z łodzi. Nad brzeg nadlatuje policyjny Mi-8, z którego na linach zjeżdżają antyterroryści z BOA KGP. Razem podejmują pościg za zamachowcami, którzy wkrótce zostają zatrzymani. 

W tym samym czasie z terenu imprezy uczestnicy przewożeni są do jednostek Policji. Do działań przystępują pirotechnicy, którzy sprawdzają okolicę. Po najciężej rannego przylatuje helikopter Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na miejscu działa sztab, ale ciągle cywilne służby ratunkowe nie mogą wejść w rejon zamachu. Poza strefą wygrodzoną ujawniono plecak niewiadomego pochodzenia. Działają funkcjonariusze Zespołu Medycznego BOA KGP. W końcu dowodzący działaniami pirotechnicznymi ogłasza, że do ewakuacji mogą przystąpić inne służby. Strażacy gaszą płonący pojazd. Ranni trafiają do stołecznych szpitali. Na teren wchodzą specjaliści od śledztw powybuchowych, którzy skrupulatnie badają każdą piędź ziemi…

Wśród obserwatorów ćwiczeń byli minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak oraz komendant główny Policji nadinsp. Jarosław Szymczyk. Podczas spotkania z dziennikarzami szef resortu podsumował majowe ćwiczenie: – Służby są przygotowane do zapewnienia bezpieczeństwa zarówno pielgrzymom, którzy przyjadą na Światowe Dni Młodzieży, jak i uczestnikom szczytu NATO, który odbędzie się na Stadionie Narodowym. Dziś sprawdziliśmy koordynację służb zarówno tych, które podlegają MSWiA, jak i MON czy Ministerstwu Zdrowia. One wszystkie muszą sprawnie funkcjonować, wymieniać informacje i współdziałać, jeśli doszłoby do sytuacji stwarzających zagrożenie dla zdrowia czy życia – powiedział minister.

Ćwiczenie o kryptonimie „Bastion” zaangażowało siły i środki: Policji, Wojska Polskiego (w tym JW GROM i Żandarmerii Wojskowej), Państwowej Straży Pożarnej, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Biura Ochrony Rządu, Straży Granicznej, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, służb medycznych, a także Straży Miejskiej m.st. Warszawy i Komisji Dialogu Społecznego ds. Ratownictwa i Ochrony Ludności, działającej przy Biurze Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego m.st. Warszawy.

Kierownikiem ćwiczenia był insp. Jan Lach, zastępca komendanta głównego Policji, a jego zastępcą insp. Dariusz Dymiński, zastępca dyrektora Głównego Sztabu Policji KGP.

PAWEŁ OSTASZEWSKI i PM
zdj. autor, Andrzej Mitura, Wydział Prasowo-Informacyjny BKS KGP

  • Desant GROM i BOA KGP nad brzegiem Wisły
    Desant GROM i BOA KGP nad brzegiem Wisły
  • Atak na autobus, w którym ukrył się zamachowiec
    Atak na autobus, w którym ukrył się zamachowiec
  • Funkcjonariusze ABW w akcji, w tle antyterrorysta z Zespołu Medycznego BOA KGP udziela pierwszej pomocy ofiarom
    Funkcjonariusze ABW w akcji, w tle antyterrorysta z Zespołu Medycznego BOA KGP udziela pierwszej pomocy ofiarom
  • Ewakuacja najciężej rannych
    Ewakuacja najciężej rannych
  • Jeden z zatrzymanych
    Jeden z zatrzymanych
  • Specjaliści od śledztw powybuchowych badają teren
    Specjaliści od śledztw powybuchowych badają teren
  • Ministrowie SWiA wraz z szefami podległych służb cały czas śledzili rozwój wypadków
    Ministrowie SWiA wraz z szefami podległych służb cały czas śledzili rozwój wypadków
A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)