Policjant też człowiek

Pełnomocnicy do spraw ochrony praw człowieka działają w Policji od 12 lat, krzewiąc idee równości, równouprawnienia i poszanowania praw człowieka. Pod koniec października w Wólce Milanowskiej koło Nowej Słupi, podczas specjalnie zorganizowanego spotkania, mówili o tym, że adresatami praw człowieka są również policjanci.

  • Insp. Jarosław Siekierski, dyrektor Biura Kadr, Szkolenia i Obsługi Prawnej KGP, mówił o prawach funkcjonariusza Policji jako obwinionego
    Insp. Jarosław Siekierski, dyrektor Biura Kadr, Szkolenia i Obsługi Prawnej KGP, mówił o prawach funkcjonariusza Policji jako obwinionego

W organizowanym po raz szósty przez Komendę Wojewódzką Policji w Kielcach forum udział wzięli pełnomocnicy i koordynatorzy ds. ochrony praw człowieka wszystkich służb mundurowych. Patronat honorowy nad wydarzeniem objął komendant główny Policji nadinsp. dr Jarosław Szymczyk oraz wojewoda świętokrzyski Agata Wojtyszek. Spotkanie pod hasłem „Funkcjonariusz jako podmiot praw człowieka” odbyło się 26–27 października br.

RÓWNE TRAKTOWANIE

– Każdy policjant jest podmiotem praw człowieka. W kwestiach moralnych, godności nie ma żadnych ograniczeń. Ale wstępując do Policji, godzimy się na warunki zupełnie inne niż te, które obowiązują na przykład w korporacji – mówił podczas spotkania mł. insp. Krzysztof Łaszkiewcz, pełnomocnik komendanta głównego Policji ds. ochrony praw człowieka.

Ta różnica wynika z warunków służby. Funkcjonariusze ślubują przestrzegać dyscypliny służbowej, wykonywać rozkazy i polecenia przełożonych. Ale nie znaczy to, że w relacji przełożony – podwładny, albo nawet w kontaktach między policjantami może dochodzić do zachowań dyskryminacyjnych lub nierównego traktowania, które są jak kula śniegowa, która sama się napędza. Trzeba reagować od razu. Nawet w sytuacjach z pozoru niewinnych i nic nieznaczących.

– Przykład? Przełożony zwraca się do podwładnych po imieniu, nie pytając ich o zgodę. A przecież mogą sobie tego nie życzyć – mówił mł. insp. Krzysztof Łaszkiewcz. – To jest tzw. poziom relacyjny, w skład którego wchodzą język, kultura, szacunek i odnoszenie się do siebie. Nawet jeśli są to mikroniedogodności, mogą ograniczać podmiotowość funkcjonariuszy.

Ważne jest też poszanowanie praw policjanta na poziomach społecznym (akomodacja, rejonizacja, delegowania, przeniesienia, umundurowanie policjantów), motywacyjnym (uposażenie, ścieżki awansu, nagrody, odznaczenia), prewencji wewnętrznej (mobbing, dyskryminacja, samobójstwa, uzależnienia, przemoc domowa), ale i wcześniej – na etapie rekrutacji i doboru do Policji.

– Szkolenie podstawowe to miejsce, gdzie policjanci uczą się i nabierają złych albo dobrych nawyków. Dlatego warto się przyjrzeć, jak wygląda komunikacja edukacyjno-kształtująca: czy młodzi policjanci są traktowani jak dorośli ludzie, czy się ich „tyka” – mówił pełnomocnik komendanta głównego Policji ds. ochrony praw człowieka. – Jeżeli nie zareagujemy tu i teraz, będzie trudno to zmienić w przyszłości.

Z ROZWAGĄ

Mówiąc o równym traktowaniu policjantów, mł. insp. Krzysztof Łaszkiewcz przypomniał też, żeby z rozwagą podchodzić do kwestii opiniowania służbowego policjantów. Zagrożenia, jakie są związane z wypełnianiem tego dokumentu, to zbytnia pobłażliwość lub zbytnia surowość w ocenianiu pracowników, niezależnie od ich faktycznych osiągnięć i zachowań albo błąd projekcji. Polega on na podświadomym przenoszeniu przez oceniającego własnych cech na osoby oceniane, co w konsekwencji prowadzi do wydawania sądów wartościujących kompetencje, zachowania i efekty.

– Ważne, żeby nie pojawiał się też błąd ostatniego spostrzeżenia. Często jest tak, że przełożony zamiast oceniać pracownika za to, co robił przez lata, wystawia ocenę na podstawie ostatniej wpadki pracownika – tłumaczył mł. insp. Krzysztof Łaszkiewcz.

Rozwaga przyda się też przy interpretacji artykułu 62.1 ustawy o Policji. Zgodnie z nim to przełożony decyduje o tym, czy podwładny może podejmować zajęcie zarobkowe poza służbą. Za niepodporządkowanie się tym obostrzeniom funkcjonariuszom grozi postępowanie dyscyplinarne. W ustawie jest napisane, że zajęcie to nie powinno przeszkadzać mu w wykonywaniu obowiązków służbowych i nie podważać zaufania do Policji.

– Przepis jest nieostry, bo co to znaczy „zawód podważający zaufanie do Policji”? – pytał mł. insp. Krzysztof Łaszkiewcz. – Znam sytuacje, gdy jeden policjant na północy kraju chciał jeździć karetką i przełożony wydał mu zgodę, a w innym miejscu, w takiej samej sytuacji, takiej zgody nie ma. Dlatego według mnie temat wymaga dodefiniowania.

ZASADY FAIR PLAY

Policjant, będąc adresatem praw człowieka, ma również prawo do obrony w toczącym się postępowaniu dyscyplinarnym. O uprawnieniach funkcjonariusza Policji jako obwinionego mówił podczas forum insp. Jarosław Siekierski, dyrektor Biura Kadr, Szkolenia i Obsługi Prawnej KGP.

– Najważniejsze w prowadzeniu postępowania dyscyplinarnego jest to, czego nie zapisano, czyli zachowanie zasad fair play, uczciwości wobec osoby, która występuje po drugiej stronie „barykady” – mówił insp. Jarosław Siekierski. – Będąc przez 20 lat rzecznikiem dyscyplinarnym, starałem się zawsze prowadzić je w taki sposób, w jaki chciałbym, żeby były prowadzone przeciwko mnie. Nie okłamujmy obwinionego, „nie czarujmy go” – to nie jest praca operacyjna.

Zasada fair play dotyczy wszystkich aspektów postępowania dyscyplinarnego. Jest ważna zarówno na etapie gromadzenia dowodów, jak i czynności procesowych z obwinionym, nawet jeśli wybiera on linię obrony, która z punktu widzenia rzecznika dyscyplinarnego i przełożonego dyscyplinarnego nie jest korzystna.

– Nie dziwmy się tym ludziom, bo oni po prostu walczą o swoje życie zawodowe. Każdy z nas, jeśli znalazłby się po tej drugiej stronie, postępowałby tak samo – mówił insp. Jarosław Siekierski. – Oczywiście jest też pewna granica, na przykład moment, gdy obwiniony ucieka na długotrwałe zwolnienia. Po jej przekroczeniu powinniśmy jako rzecznicy przyspieszyć działania, żeby zminimalizować skutki celowego rozwlekania postępowania.

Dyrektor Biura Kadr, Szkolenia i Obsługi Prawnej KGP przypomniał też, że jedną z podstawowych zasad jest zasada obiektywizmu i zgłaszanie konstruktywnych dowodów ma temu służyć.

– Rzecznik dyscyplinarny prowadzący postępowanie nie zawsze zna wszystkie okoliczności sprawy – mówił. – Zna tylko te, które wynikają ze zgromadzonych dokumentów. Warto więc zwracać rzecznikowi uwagę na wszystkie dowody, żeby zobiektywizować ocenę.

ANNA KRAWCZYŃSKA
zdj. KWP w Kielcach

 

Uwalnianie od pomówień

 

Każdego roku funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych weryfikują przeszło tysiąc informacji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez policjantów. Potwierdzają zaledwie około 160 z nich. O całej reszcie rzadko kiedy się mówi, a policjanci nie mają pojęcia, że prowadzone były wobec nich jakieś działania operacyjne.

–Nie wiedzą o tym, że oczyściliśmy ich imię, a ogromna większość naszej pracy to właśnie uwalnianie policjantów od fałszywych oskarżeń – mówił podczas VI forum pełnomocników ds. ochrony praw człowieka zastępca dyrektora Biura Spraw Wewnętrznych KGP insp. Marek Ślizak.

BSW wywołuje zazwyczaj jednoznaczne skojarzenia. Policja w Policji, funkcjonariusze, którzy przychodzą do domu o szóstej rano, zakładają kajdanki, niszczą życie i karierę policjanta. Ale to tylko część prawdy, która, jak zauważył zastępca dyrektora BSW KGP, funkcjonuje trochę jak legenda o czarnej wołdze, co jeździ i porywa dzieci. Tymczasem rola BSW w oczyszczaniu niesłusznie pomówionych policjantów jest ogromna.

– Wkładamy dużo serca w rozwiązanie każdej sprawy, ale nie dlatego, żeby złapać policjanta. My musimy ją rozstrzygnąć w jedną bądź drugą stronę. Bo albo mamy w swoich szeregach przestępcę, albo trzeba tego człowieka bezwzględnie oczyścić – mówił insp. Marek Ślizak.

Zawsze, gdy do BSW wpływa informacja o przestępstwie popełnionym przez policjanta, funkcjonariusze badają dwie wersje zdarzenia. Tę, która obciąża, i drugą, świadczącą o pomówieniu. Dyskretnie weryfikują wszystkie informacje i jeśli zebrany materiał dowodowy nie potwierdza zarzuconego policjantowi czynu, starają się ustalić autora pomówienia i kierują sprawę do prokuratury.

– Informowanie opinii publicznej o konsekwencjach prawnych poniesionych przez sprawców pomówień jest bardzo ważne i to też jest nasza rola. Osoba składająca zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez policjanta musi być świadoma, że jeśli dowiedziemy, że nie mówi prawdy, poniesie konsekwencje prawne – mówił zastępca dyrektora Biura Spraw Wewnętrznych KGP.

Tak było na przykład w jednej ze spraw prowadzonych przez szczeciński wydział BSW. Kobieta zawiadomiła, że dwaj policjanci z drogówki przyjęli od niej łapówkę. Prokuratura wszczęła śledztwo, w czynności zaangażowali się funkcjonariusze BSW, znajdując dowody na niewinność policjantów. Ostatecznie to kobieta stanęła przed sądem. Za składanie fałszywych zeznań sąd skazał ją na grzywnę, a ponadto musiała zapłacić po 3000 zł zadośćuczynienia na rzecz pomówionych policjantów.

– To jeden z tych przykładów, gdzie policjanci podziękowali funkcjonariuszom Biura Spraw Wewnętrznych – mówił insp. Marek Ślizak, podkreślając, że BSW szanuje wszystkich funkcjonariuszy. – Do momentu, gdy nie zostali skazani, zawsze traktujemy ich jak niewinnych.

ANNA KRAWCZYŃSKA
zdj. KWP w Kielcach


10 grudnia przypada Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka. Obchodzony jest w rocznicę podpisania przez ONZ Powszechnej deklaracji praw człowieka, dokumentu, który stał się podstawowym źródłem międzynarodowych aktów chroniących prawa człowieka.

W Powszechnej deklaracji praw człowieka zapisano najważniejsze prawa przysługujące wszystkim ludziom. Każdy z nas, niezależnie od płci, rasy, wyznania powinien mieć zagwarantowane prawo do życia, wolności, sumienia i wyznania, prawo do wyrażania opinii, ubiegania się o azyl, zakaz zastraszania, torturowania i stosowania niewolnictwa, prawo do życia w godziwych warunkach materialnych. Źródłem wszystkich praw i wolności jest godność każdego człowieka. „Wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw. Są oni obdarzeni rozumem i sumieniem oraz powinni postępować w stosunku do siebie wzajemnie w duchu braterstwa” – czytamy w artykule 1 Powszechnej deklaracji praw człowieka. 

AK



Równe traktowanie w zatrudnieniu

Kodeks pracy odnosi się tylko do stosunku pracy i nie dotyczy funkcjonariuszy służb mundurowych. Natomiast standardy unijne wprowadzają obowiązek ochrony przed dyskryminacją również w stosunku do innych form zatrudnienia.

Funkcjonariuszy Policji obowiązuje więc ustawa z 3 grudnia 2010 r. o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania (tekst jednolity: Dz.U. z 2016 r., poz. 1219).W porównaniu z kodeksem pracy ochrona jest węższa, bo w kodeksie mamy znacznie szerszy katalog cech prawnie chronionych. W ustawie ten katalog jest zamknięty i obejmuje: płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, religię, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek i orientację seksualną.

Prawo zakazuje dyskryminacji, w tym dyskryminacji bezpośredniej, pośredniej, molestowania, molestowania seksualnego, zachęcania do nierównego traktowania. Przedstawiamy krótkie wyjaśnienie, na czym te formy naruszenia polegają. Warto pamiętać, że wszystkie one mają konsekwencje dla psychiki, ale by wystąpiło naruszenie praw, nie jest konieczny element długotrwałości czy uciążliwości. To może być jedna sytuacja, która jest zakazana prawem.

DYSKRYMINACJA BEZPOŚREDNIA

Sytuacja w której, pracownik z jednej lub z kilku przyczyn był, jest lub mógłby być traktowany w porównywalnej sytuacji mniej korzystnie niż inni pracownicy. Do dyskryminacji bezpośredniej dochodzi, gdy jesteśmy postrzegani w określony sposób lub powiązani z grupą osób, które posiadają jakąś konkretną cechę.

Ważne: Istnienie dyskryminacji nie zależy od motywacji lub zamiaru osoby dyskryminującej. Badaniu podlega sam fakt mniej korzystnego traktowania.

DYSKRYMINACJA POŚREDNIA

Występuje, gdy na skutek pozornie neutralnego postanowienia, zastosowanego kryterium lub podjętego działania występują lub mogłyby wystąpić niekorzystne dysproporcje albo szczególnie niekorzystna sytuacja, chyba że postanowienie, kryterium lub działanie jest obiektywnie uzasadnione ze względu na zgodny z prawem cel, który ma być osiągnięty, a środki służące osiągnięciu tego celu są właściwe i konieczne.

MOLESTOWANIE

Przejawem dyskryminacji jest również niepożądane zachowanie, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności osoby, stworzenie zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery.

MOLESTOWANIE SEKSUALNE

Dyskryminowaniem ze względu na płeć jest także każde niepożądane zachowanie o charakterze seksualnym lub odnoszące się do płci pracownika, którego celem lub skutkiem jest naruszenie godności lub w szczególności stworzenie wobec niego zastraszającej, wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub uwłaczającej atmosfery. Zachowania te mogą mieć różne formy, bardzo istotny jest sprzeciw wobec tego typu zachowań jako element konieczny zaistnienia molestowania seksualnego.

NIERÓWNE TRAKTOWANIE

Przejawem dyskryminowania jest także działanie polegające na zachęcaniu innej osoby do naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu lub nakazaniu jej naruszenia tej zasady.

ANNA KRAWCZYŃSKA

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)