Piękniejsza strona Policji

Kobiety w polskich służbach policyjnych są obecne niemal od 100 lat. Trzy lata temu obchodziliśmy dziewięćdziesięciolecie powołania policji kobiecej. W 1925 r. trzydzieści pań podjęło szkolenie przygotowane specjalnie dla nich przez Komendę Główną Policji Państwowej. Dziś, w XXI wieku, w Policji służy i pracuje 33 509 kobiet.

Panie służą ramię w ramię z panami. Od dwóch lat jednym z zastępców komendanta głównego Policji jest Helena Michalak, pierwsza kobieta na tak wysokim stanowisku, która półtora roku temu jako druga w historii polskiej Policji została mianowana na stopień nadinspektora. Od 2012 r. w Zarządzie Lotnictwa Policyjnego Głównego Sztabu Policji KGP za sterami śmigłowca zasiada st. sierż. Karolina Kotońska-Karademir. Kobiety w polskiej Policji są dyrektorami i zastępcami dyrektorów biur w KGP, komendantami jednostek różnego szczebla w terenie, naczelnikami wydziałów, ale także stają w jednym szeregu z mężczyznami w oddziałach prewencji, są przewodnikami psów służbowych, pełnią służbę konno i na wodzie. W Policji służy obecnie prawie 16 tys. kobiet. Ponad 17,5 tys. zatrudnionych jest na etatach cywilnych.

SZEŚĆ LAT PO POWSTANIU PP

Historia polskiej policji kobiecej zaczyna się w 1925 r., kiedy 15 kwietnia rozpoczął się trzymiesięczny kurs dla 30 pierwszych kandydatek do służby. Policja Państwowa została powołana 24 lipca 1919 r. Sześć lat później 25 absolwentek kursu przygotowanego przez Komendę Główną PP zostało skierowanych do Urzędu Śledczego m.st. Warszawy. Pięć trafiło do policji kryminalnej w Łodzi. Brygada Sanitarno-Obyczajowa pod dowództwem Stanisławy Paleolog przygotowana była do walki z prostytucją, handlem kobietami i dziećmi. Policja kobieca w II RP rozwijała się i była bardzo dobrze oceniana zarówno w kraju, jak i na świecie. Polskie policjantki stawiane były za wzór do naśladowania dla policji innych krajów. Polki zaangażowane były w zwalczanie przestępczości kryminalnej, ale także podejmowały działania prewencyjne. Takie podejście do problemu było w ówczesnym świecie wyjątkowe. Nawet w Anglii, która uchodzi za kolebkę policji kobiecej, choć jej zaczątki powstały już wcześniej w USA, Austrii czy Holandii, policjantki pełniły głównie rolę opiekunek społecznych. U nas panie nosiły broń, przesłuchiwały podejrzanych, prowadziły pracę operacyjną. Jednocześnie pilnowano, aby inne policjantki pracowały z dziećmi, a inne zajmowały się zwalczaniem prostytucji. Do wybuchu II wojny światowej zorganizowano jeszcze kilka kursów dla kobiet. W 1935 r. w KG PP, a dokładnie w Centrali Służby Śledczej powstał referat dla spraw oficerów i szeregowych – kobiet PP, kierowany przez podkom. Stanisławę Paleolog. Pod koniec dwudziestolecia międzywojennego w Policji Państwowej służyło około 150 pań.

NA SŁUŻBIE

W ubiegłym roku przyjęto do Policji ogółem 4151 osób (4111 przeszło całą procedurę jako nowo przyjęci, 40 zasiliło nasze szeregi z innych służb). Wśród nowo przyjętych znalazło się 712 pań. Obecnie w Polsce służą 15 843 kobiety. Stanowią około 15,5 proc. całego stanu osobowego Policji, który na 1 lutego br. wynosił 98 240 osób. Czy to dużo, czy mało? Jeszcze pod koniec ubiegłego wieku, nawet w szeregach policyjnych, można było usłyszeć opinie, że Policja to służba nie dla kobiet. Choć kobiety były w niej obecne od 1925 r.! Wiązało się to z większym niż wcześniej napływem płci pięknej do Policji. Dziś już nikogo nie dziwi widok kobiet na policyjnych motocyklach, w patrolu konnym czy w kasku i z tarczą przy zabezpieczaniu imprez masowych. Mężczyźni, którzy służą razem z kobietami, podkreślają, że, obok profesjonalizmu, mają one przeważnie zbawienny wpływ na łagodzenie atmosfery w jednostkach.

Kobiety piastują także stanowiska kierownicze. Około 20 pań jest w ścisłym kierownictwie polskiej Policji, czyli na stanowiskach dyrektorów i zastępców dyrektorów biur w KGP, komendantów i zastępców komendantów szkół policyjnych czy zastępców komendanta wojewódzkiego Policji. W KGP trzy panie zajmują eksponowane stanowiska na etatach cywilnych.

W PRACY

Ogółem w Policji pracuje 17 666 kobiet. Większość – 9490 – zatrudnionych jest w ramach korpusu służby cywilnej, na tzw. stanowiskach pozakorpusowych pracuje 8176 pań. W ksc stanowią znakomitą większość, bo całość korpusu liczy 11 859 osób. Bardziej wyrównane proporcje, choć ze wskazaniem na panie, są na etatach pozakorpusowych. Pracuje na nich 4905 panów i 8176 pań.

Mówiąc „kobiety w Policji”, najczęściej myślimy „policjantki”, zapominając o rzeszy pań, które zapewniają sprawne funkcjonowanie całej służby. Obsługa finansowa, kadry, sprawy kancelaryjne, ale także dbanie o czystość i porządek w policyjnych pomieszczeniach to tylko wycinek spraw, przy realizacji których przeważają kobiety. Bez ich codziennego wysiłku funkcjonowanie Policji nie byłoby możliwe. 

PAWEŁ OSTASZEWSKI
zdj. autor

A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)