Informacje

Znieważenie funkcjonariusza Policji (nr 118/01.2015)

Czy w kontakcie z funkcjonariuszem Policji obywatel ma prawo do krytyki jego zachowań, czy podjętych przez niego działań? Jakich środków wyrazu można przy tym użyć? Co stanowi samą zniewagę i kiedy przekraczamy granicę dozwolonej krytyki?

Należy pamiętać, że podczas wykonywania obowiązków służbowych funkcjonariusz Policji pozostaje funkcjonariuszem publicznym1, dlatego w przypadku zniewagi korzysta ze szczególnej ochrony prawnej przewidzianej przepisami prawa karnego określonej w art. 226 par. 1 k.k.

ASPEKT PRAWNY

Analizę znieważenia funkcjonariusza Policji należy rozpocząć od ustalenia znaczenia podstawowej przesłanki odpowiedzialności karnej z art. 226 par. 1 k.k., a mianowicie pojęcia znieważenia. J. Makarewicz2 podnosił, że „(…) znieważenie zachodzi nie tylko przy lżeniu lub wyszydzaniu, zachodzi także przy akcie lekceważenia, będąc czymś więcej niż zachowaniem nieprzyzwoitym. Znieważenie jest wyrażeniem pogardy lub lekceważenia w sposób brutalny, jest wręcz negacją jakiegokolwiek poszanowania. Należeć tu będzie zachowanie się zawierające w sobie wyraźne zaprzeczenie uznania autorytetu władzy lub urzędu (…)”. Według W. Woltera3 zniewaga w języku prawa karnego zawiera „(…) ujemną ocenę takich zachowań się, które uwłaczają godności przysługującej każdemu człowiekowi z racji jego człowieczeństwa (…)”. A. Marek4 podkreślał, że „zniewaga jest przestępstwem skierowanym przeciwko godności osobistej człowieka (…) za zniewagę uważa się zachowanie uwłaczające godności, wyrażające lekceważenie lub pogardę (…)”. Zdaniem W. Kuleszy5 „(…) niepodobna zbudować jakiejś uniwersalnej definicji pojęcia godności osobistej, choćby dlatego, że stanowi ono ciągle, i zapewne stanowić będzie, przedmiot żywej, czasami emocjonalnie zabarwionej dyskusji. (…) przepis prawa karnego chroni godność człowieka – rozumianą jako stan dany każdemu podmiotowi – przed takimi naruszeniami, które według zdeterminowanych kulturowo i powszechnie przyjętych ocen stanowią wyraz pogardy dla człowieka niezależnie od odczuć samego pokrzywdzonego (…)”.

Zatem pojęcie zniewagi mieści w sobie rozmaite rodzaje zachowań, których wspólną cechą jest to, że wyrażają pogardę dla godności drugiego człowieka6. Pamiętać przy tym należy, że nie każde zachowanie zawierające nieposzanowanie godności ludzkiej oraz naruszające pewne standardy kultury, obyczaju, przyzwoitości może być traktowane jako zachowanie znieważające. Nie jest dopuszczalne bowiem utożsamianie zniewag z lekceważeniem. Gdyż, (…) istotą znieważenia jest okazanie pogardy, która głębiej wyraża ujemny stosunek do wartości, jaką reprezentuje człowiek, aniżeli lekceważenie (…)7. Chodzi tu zatem o coś więcej niż tylko brak okazania szacunku drugiej osobie. Nie można więc zaliczyć do zachowań znieważających np. okazania lekceważenia przez założenie nogi na nogę, gwizdanie, wydymanie ust itd.

Szeroki zakres czynności policyjnych, a w rezultacie także zachowań policjantów w trakcie wypełniania obowiązków służbowych, wywołuje niejednokrotnie wiele emocji. Funkcjonariusze Policji mogą stosować np. środki przymusu bezpośredniego, jednakże w ściśle określonych przypadkach, wkraczając w ten sposób w sferę praw i wolności obywatelskich8. Uprawnienia te niosą ze sobą pewien bagaż działań represyjnych, wywołując niejednokrotnie niezadowolenie. Mogą one znaleźć swoje odzwierciedlenie w zewnętrznym postępowaniu człowieka i przybierać różne środki wyrazu. Przy czym dla odpowiedzialności karnej sprawcy jest obojętne, jakimi się posłużył podczas dokonania przestępstwa. Znieważenie może zatem przybrać postać np.:

– wypowiedzi słownej (posłużenie się wulgarnym słownictwem);
– gestu;
– rysunku (karykatura);
– symboli, znaku lub innego środka przekazu (fotografia);
– pisma, jak również strony w internecie.

Przy stwierdzeniu, że dane zachowanie stanowi zniewagę, brane są pod uwagę ocenne i zmienne kryteria. Każdy obywatel ma przecież prawo do wyrażenia swojego niezadowolenia o zachowaniu czy podjętych czynnościach funkcjonariusza Policji. Jak jednak oddzielić mocno krytyczne czy negatywne wypowiedzi lub gesty na temat działalności policjanta od ocen, które zawierają w sobie treści znieważające? Jaki poziom treści negatywnych powinny one zawierać, aby można było uznać je za znieważające?

Bez wątpienia powinny mieścić w sobie taki ładunek złych, brutalnych treści, które godziłyby nie tylko w dobre imię, cześć, honor czy godność samego funkcjonariusza Policji, ale przede wszystkim podważałyby autorytet organów władzy publicznej oraz porządek publiczny9. Policjant bowiem reprezentuje państwo i w jego imieniu realizuje swoje działania. Pamiętając, że karna ochrona funkcjonariusza Policji określona w art. 226 par. 1 k.k. obejmuje dwa dobra: poszanowanie dla osób realizujących działalność instytucji państwowych i samorządowych, jak również godność samych osób pełniących obowiązki służbowe, zauważyć należy, że nie ogranicza ona prawa każdego obywatela do zgłoszenia swoich zastrzeżeń czy skargi na działania funkcjonariuszy Policji. W przypadku ich stwierdzenia, w zależności od stopnia naruszenia norm prawa, obywatel ma prawo złożyć skargę u przełożonych jednostek organizacyjnych10 bądź zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa.

Uwłaczająca godności treść ma charakter względny. Zależy ona od wrażliwości grupy społecznej czy całego społeczeństwa. Jest zmienna, zależna od czasu, miejsca i okoliczności oraz ocen funkcjonujących w danym środowisku, znaczenia, jakie może nadawać im specyficzna sytuacja, a także stosunków, jakie łączą adresata zniewagi ze sprawcą11. W przypadku użycia wobec policjanta słów powszechnie uznanych za wulgarne, bez wątpienia autorytet i powaga państwa, w imieniu którego funkcjonariusz występuje, są naruszone. Nie jest tak jednak w przypadku posłużenia się słowami mocnymi i wyrazistymi czy wręcz obraźliwymi. Czy często stosowane w obecnych czasach wyrażenia skierowane pod adresem policjantów, jak np. „psy” czy napisy „HWDP” – stanowią zniewagę? Jak będzie w przypadku użycia słów, które w danym regionie kraju są obraźliwe, a w innym nieznane?

Dokonując oceny, należy brać pod uwagę generalnie akceptowane normy obyczajowe. Niektóre słowa dopiero w pewnej sytuacji lub w określonych kręgach towarzyskich zostaną uznane za znieważające. Trafnie zatem wskazuje się w doktrynie, że (…) zniewagą będą nie tylko zachowania powszechnie uznane w społeczeństwie lub danym regionie za wyrażające pogardę dla człowieka (np., jak nazwanie kogoś „świnią”, „padalcem”, „idiotą”), lecz także zachowanie się, które w środowisku, w którym obracają się obrażający i obrażony jest uznane za znieważające”12. W tym znaczeniu użycie słów pod adresem funkcjonariuszy Policji, takich właśnie jak np.: „psy”, stanowi ich znieważenie.

KRYTERIA OCENY

Czy chronioną przepisem prawa godność osobistą należy rozumieć subiektywnie według odczuć bezpośrednio pokrzywdzonego policjanta, czy też w rozpoznawaniu zniewagi brać pod uwagę kryteria obiektywne? Czy omawiane przestępstwo znieważenia jest przestępstwem skutkowym?

W judykaturze i orzecznictwie zgodnie przyjmuje się, że decydujące w tej kwestii są kryteria obiektywne. Nastąpienie czynu sprawczego znieważenia powinno być całkowicie oderwane od kryteriów subiektywnych, odczuć bezpośrednio pokrzywdzonego funkcjonariusza. Popełnienie czynu zabronionego następuje także w sytuacji, w której funkcjonariusz nie tylko nie odczuł subiektywnie zachowania sprawcy jako naruszenia swego dobra osobistego, ale nawet wtedy, kiedy nie miał najmniejszej świadomości nastąpienia zdarzenia wypełniającego hipotezę przepisu. Ma ono bowiem charakter przestępstwa bezskutkowego, dokonanego w momencie wykonania przez sprawcę działania znieważającego13.

Konkludując, przepisy prawa karnego chronią godność człowieka, rozumianą jako stan dany każdemu podmiotowi, przed takimi naruszeniami, które według zdeterminowanych kulturowo i powszechnie przyjętych ocen stanowią wyraz pogardy dla człowieka, niezależnie od odczuć samego pokrzywdzonego. Zatem, prawo chroni godność poniżonego człowieka w imię innych wartości aniżeli indywidualne, subiektywne mniemanie o sobie14.

Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy, stwierdzając, że „chroniona godność, powinna być pojmowana w sposób zobiektywizowany, określony przez powszechnie przyjęte normy kulturowo-obyczajowe. Rzeczowe kryterium oceny w tym zakresie stanowią zatem normy społeczne, a nie subiektywne mniemanie o sobie (indywidualne odczucie własnej godności) określonej osoby, które z oczywistych powodów mogą być określane przez nadwrażliwość czy nadmierne wyobrażenie o swojej godności”15.

Zatem, w przestępstwie znieważenia funkcjonariusza Policji nie chodzi o ochronę subiektywnego odczucia własnej godności przez policjanta. Subiektywizm ocen prowadziłby do oderwania tego przestępstwa od jego materialnej treści – ochrony prawnej dóbr nadrzędnych.

Z ustaleń16 poczynionych przez autorkę opracowania wynika, że policjanci nie w pełni zdają sobie sprawę z obiektywizmu, jaki jest wymagany w tej kwestii. Nie do końca uświadamiają sobie, że ich odczucia jako osoby fizycznej nie mają tutaj znaczenia. Podchodzą do tematu subiektywnie i indywidualnie. Funkcjonariusze z dłuższym stażem służby twierdzą, że „nikt nie jest w stanie ich znieważyć”, natomiast inni policjanci, szczególnie młodzi, czują się znieważani bardzo często.

Każdy policjant w przypadku skierowania wobec niego zniewagi powinien dokonać analizy jej treści, podjąć decyzję i stwierdzić: kto ją wypowiedział, czy naruszyła ona autorytet państwa i czy wyczerpuje znamiona przestępstwa znieważenia. I nie ma tu znaczenia miejsce wykonywania czynności (interwencja domowa, zabezpieczanie zgromadzenia czy imprezy masowej) bądź liczba osób (wypowiedź jednej osoby bądź kilku). Zdolność do podejmowania takich decyzji, szybkość i właściwa ich obiektywna interpretacja pod względem prawnym, obyczajowym, związana jest z predyspozycjami do służby w Policji i przygotowaniem zawodowym policjantów. Brak takich uwarunkowań może często rodzić w społeczeństwie przekonanie, że policjanci nie mają kwalifikacji i nie umieją fachowo wykonywać swego zawodu17. Kolejnym powodem jest bez wątpienia niechęć do uczestniczenia w procesie sądowym. W ocenie policjantów, „nie wychodziliby z sądów”, gdyby reagowali na każde naruszenie godności instytucji, której zadania realizują.

Rozwiązania tego problemu należy doszukiwać się na kilku płaszczyznach. Jedną z nich, bez wątpienia najważniejszą, jest kształtowanie postaw i nabycie wiedzy przez policjantów w taki sposób, aby dostrzegali oni wagę swojej służby połączoną z prestiżem społecznym. O taki stan powinni dbać sami policjanci, jak również państwo reprezentowane przez przełożonych policjantów.

Funkcjonariusze Policji powinni także pamiętać o zgłoszeniu i właściwym udokumentowaniu zaistnienia przestępstwa znieważenia. Policjant, którego znieważono, w pierwszej kolejności powinien poinformować o tym dyżurnego bądź bezpośredniego przełożonego, w zależności gdzie i w jakich warunkach pełni służbę. W przypadku zaistnienia przesłanek zawartych w k.p.k. funkcjonariusz ma prawo zatrzymania osoby podejrzanej o dokonanie przestępstwa znieważenia. Następnie powinien złożyć w tej sprawie zawiadomienie o przestępstwie i być przesłuchany w charakterze świadka. Gdy do znieważenia doszło wobec kilku funkcjonariuszy, każdy z nich powinien być przesłuchany w charakterze świadka. Na miejscu zdarzenia powinni zostać ustaleni świadkowie zdarzenia oraz powinny zostać zabezpieczone ślady i dowody przestępstwa, np. nagranie monitoringu. Policja powinna dążyć do tego, aby zebrać jak najwięcej materiału dowodowego, a nie opierać się tylko na samych zeznaniach funkcjonariuszy. Cały przebieg zdarzenia i wykonywane przez niego czynności powinny oczywiście zostać udokumentowane w notatniku służbowym policjanta. Dalsze czynności powinny być wykonywane zgodnie z k.p.k.

ZNAMIONA MODALNE

Znieważenie funkcjonariusza Policji realizuje znamiona określone w art. 226 par. 1 k.k. tylko wtedy, gdy zostało dokonane podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. Jak wynika z dyspozycji omawianego przepisu oba warunki muszą być spełnione łącznie.

Znamię „podczas” oznacza zbieżność czasową i miejscową zachowania sprawcy i wykonywania obowiązków służbowych przez funkcjonariusza publicznego18. Nie jest ono uzależnione od „(…) wykonywania ich w godzinach urzędowania, lecz uzależnione jest od istoty samych czynności, oraz od tego, czy formalnie wchodzą one w zakres działania funkcjonariusza, który w charakterze organu publicznego te czynności wykonuje (…)”19.

W przypadku funkcjonariuszy Policji wykonują oni swoje obowiązki służbowe, przebywając w siedzibie komendy, komisariatu czy posterunku. Najczęściej jednak, zgodnie z poleceniem służbowym, realizują oni swoje zadania w terenie, miejscem pracy będzie więc nie tylko budynek instytucji, lecz również np. ulica, radiowóz policyjny, a nawet mieszkanie sprawcy, w którym wykonują oni swoje czynności służbowe.

W tym czasie bez wątpienia podlegają prawnokarnej ochronie zawartej w art. 226 par. 1 k.k, pod jednym wszakże warunkiem – muszą pełnić obowiązki służbowe. Nie wolno przy tym zapominać, że termin „obowiązki” użyty przez ustawodawcę jest pojęciem o szerszym znaczeniu niż „czynność” i nie należy ich używać jako synonimów.

Taką wykładnię potwierdzają przedstawiciele doktryny, stwierdzając, że „urzędnik przybyły na miejsce celem spełnienia czynności służbowych korzysta z przewidzianej mu ochrony w pełnym zakresie i w zasadzie przez cały czas pobytu, chyba że pobyt ten zupełnie utraci charakter służbowy”20. Podobne stanowisko podzielił J. Wojciechowski21, uznając, że w przypadku gdy w oficjalnym miejscu i czasie pracy funkcjonariusz publiczny nie zajmuje się sprawami służbowymi, a załatwia swoje prywatne sprawy, nie podlega karnej ochronie przysługującej funkcjonariuszom publicznym, gdyż jego zachowanie nie wyczerpuje znamienia – podczas pełnienia obowiązków służbowych.

Jak przedstawia się sytuacja, gdy funkcjonariusz Policji, działając zgodnie z poleceniem służbowym przełożonych, wykonuje czynności, które nie należą do jego zakresu obowiązków? W tym przypadku w doktrynie i orzecznictwie przyjmuje się, że czynności przez niego wykonywane nie tracą charakteru czynności służbowych, gdyż pojęcie pełnienia obowiązków służbowych jest szersze od pojęcia spełnienia czynności urzędowej22. Podlega on więc pełnej karnej ochronie prawem przewidzianej. Rozciąga się ona również na czynności bezpośrednio przed nimi, jak i po ich wykonaniu, jeśli pozostają one w związku z pełnionymi obowiązkami. Toteż znieważenie funkcjonariusza Policji może być dokonane w miejscu jego służby, w chwili, w której przystępuje on do wykonywania swych obowiązków służbowych, w przerwie między dokonywanymi czynnościami oraz bezpośrednio po ich zakończeniu, czy też gdy opuszcza on miejsce służby23.

Pojawia się więc pytanie, czy chodzi o samo wykonywanie obowiązków służbowych, czy też o  konkretną czynność funkcjonariusza Policji? W doktrynie przyjmuje się, że związek musi zachodzić między czynnością służbową, jaką funkcjonariusz Policji wykonał, a znieważeniem. Znieważenie więc musi zachodzić w czasie służby i mieć związek z określonymi czynnościami służbowymi. Zachodzić musi kumulacja obu tych przesłanek. Sam fakt, że dana osoba jest policjantem, nie wystarcza do stwierdzenia realizacji znamion omawianego czynu zabronionego24. Musi on podczas pełnienia obowiązków służbowych wykonywać określoną czynność, w  związku z którą zostanie znieważony.

Co jednak w sytuacji, gdy podczas pełnienia przez funkcjonariusza Policji obowiązków służbowych sprawca dopuszcza się znieważenia niezwiązanego z konkretną czynnością, lecz z całokształtem pełnionych obowiązków?

W praktyce nie należą do wyjątków sytuacje, gdy sprawca dopuszcza się agresji wobec funkcjonariusza z uwagi na to, że posiada on pewien zakres uprawnień i obowiązków należących do jego funkcji. Dla przykładu, można by wskazać sytuację, gdy stojący w bramie mężczyzna używa wobec dzielnicowego dokonującego obchodu słów wulgarnych, w związku z tym, że był przez niego w przeszłości zatrzymany.

Odnosząc te rozważania do wyrażonego przez Sąd Najwyższy stanowiska, uznać należy, że „związek zachodzi także wtedy, kiedy motywem działania sprawcy jest fakt, że funkcjonariusz publiczny zobowiązany jest do wykonywania określonych czynności, ma określony zakres kompetencji. Ponadto, sprawcy należy udowodnić, że obejmował swoim zamiarem, iż dopuszcza się napadu na osobę, która jest funkcjonariuszem publicznym, a także udowodnić, że swoim zamiarem obejmował, że funkcjonariusz jest w trakcie wykonywania obowiązków służbowych”25. Dlatego tak ważne jest, aby funkcjonariusze Policji, a w szczególności ci wykonujący obowiązki służbowe bez umundurowania służbowego, przed rozpoczęciem czynności, do których są uprawnieni, podjęli je zgodnie z przepisami służbowymi26.

Obowiązki służbowe funkcjonariusz Policji wykonuje w czasie pełnienia służby. Zgodnie jednak z nałożonymi na niego obowiązkami27 może je wykonywać, a nawet jest zobligowany do ich podjęcia, w czasie wolnym. Jak w takim przypadku kształtuje się jego karna ochrona?

Kluczowe w tej kwestii stało się orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, które zawęziło ochronę karną funkcjonariuszy Policji przy przestępstwie znieważenia. Mimo wcześniej obowiązującej penalizacji znieważenia, które mogło mieć miejsce w związku ze służbą, została ona zmieniona jako niezgodna z Konstytucją RP. Trybunał uznał, że „(…) niedopuszczalne staje się ściganie z tytułu zniewagi funkcjonariusza publicznego dokonanej, czy to publicznie, czy niepublicznie, wyłącznie w związku z jego czynnościami służbowymi, a nie podczas wykonywania tych czynności. Utrzymany w mocy zakres kwestionowanego przepisu umożliwia ściganie z oskarżenia publicznego zniewagi funkcjonariusza dokonanej podczas wykonywania czynności służbowych. Poza hipotezą tego przepisu pozostają natomiast znieważające wypowiedzi publiczne i niepubliczne formułowane poza czasem pełnienia funkcji służbowych, bez względu na to, czy pozostają one w związku, czy też nie z pełnieniem tej funkcji (…)”28.

Uznać należy, że penalizacji podlegają czyny polegające na znieważeniu funkcjonariusza Policji jedynie podczas wykonywania obowiązków służbowych. Poza nim pozostają wszelkie czyny popełnione poza czasem pełnienia służby, bez względu na to, czy pozostają one w związku, czy też nie z pełnieniem tej funkcji. Toteż policjant podejmujący w czasie wolnym od służby działania zmierzające do ochrony porządku prawnego w zgodzie z nałożonymi na niego obowiązkami i zgodnie z wymogami regulującymi wykonywanie tych czynności, korzysta ze wzmożonej ochrony przewidzianej z przepisie art. 226 par. 1 k.k.29. Natomiast policjant, który w czasie wolnym od służby nie podejmuje żadnych czynności służbowych i zostaje znieważony tylko w związku ze służbą, takiej ochronie nie podlega. W zależności od charakteru naruszeń może dochodzić on swoich praw z art. 212 k.k. bądź art. 216 k.k.

Nie można zapominać o tym, że ustawodawca nie ogranicza znieważenia funkcjonariusza publicznego tylko i wyłącznie do sytuacji, gdy zaistniało ono publicznie, a więc w miejscu, w którym przekaz informacyjny i użyte w nim środki wyrazu dostępne były bliżej nieokreślonemu kręgowi osób. Zarówno publiczne, jak i niepubliczne znieważenie funkcjonariusza Policji podlega takiej samej odpowiedzialności karnej.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię: jak postąpić w przypadku zniewag kierowanych w stosunku do funkcjonariusza Policji np. przez internet czy listownie? W kontekście omawianego wyroku wydaje się wskazane przyjęcie warunku fizycznej obecności funkcjonariusza podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych. W ocenie autorki nie jest to wykładnia właściwa, gdyż w takim przypadku poza penalizacją pozostawałyby wszystkie czyny znieważenia dokonane bez kontaktu osobistego, czyli właśnie przez internet czy też listownie.

PODSUMOWANIE

Obywatele mają prawo do wyrażania swojego zdania na temat działalności organów państwowych. Użyte przy tym krytyczne środki wyrazu nie powinny jednak przekraczać obowiązujących norm prawnych. Dlatego tak ważne jest, aby społeczeństwo zadbało o właściwy dobór osób, którym powierza władzę i obowiązki funkcjonariuszy Policji. Obywatele powinni wymagać od funkcjonariuszy Policji właściwego wywiązywania się z powierzonych im zadań, nieprzekraczania nakreślonych w nich granic, bycia lojalnym wobec społeczeństwa i zasad, które w tym społeczeństwie są uznane za normę.

Aby zapewnić właściwą ochronę funkcjonariuszom Policji, potrzeba odpowiednio wyważonej reakcji prawnej państwa oraz działań ze strony wielu instytucji ukierunkowanych na wzmacnianie autorytetu i poszanowanie pozycji wszystkich funkcjonariuszy publicznych. Należy pamiętać, że dobrze wyszkolony, wyposażony i przygotowany do służby policjant jest wizytówką państwa, wzmacnia autorytet i poszanowanie dla instytucji publicznych. Sposób, w jaki państwo wskazuje dbałość o swoich funkcjonariuszy, przekłada się we współczesnym społeczeństwie na pojmowanie roli policjanta, kształtuje postawy nie tylko funkcjonariuszy, ale i obywateli. Potrzebna jest przy tym edukacja społeczeństwa, by należycie pojmowało rolę i zadania policjantów. By obywatele nie przyglądali się biernie agresji wobec policjantów, ale współpracowali z organami ścigania dla wspólnego dobra, jakim jest bezpieczeństwo publiczne. Nie ma i nie powinno być bowiem zarówno prawnego, jak i moralnego usprawiedliwienia dla agresji i zniewag kierowanych pod adresem funkcjonariuszy publicznych.

dr EDYTA KIMERA
Państwowa Wyższa Szkoła Zawodowa im. prof. Edwarda F. Szczepanika w Suwałkach

 

1 Art. 115 § 3 pkt 7 Kodeksu karnego – ustawy z 6.06.1997 r., Dz.U. nr 88, poz. 553, ze zm. określa, że funkcjonariuszem publicznym jest  funkcjonariusz organu powołanego do ochrony bezpieczeństwa publicznego.
2 J. Makarewicz,  Kodeks karny z komentarzem, Lwów 1932, s. 228.
3 W. Wolter, [w:] I. Andrejew, W. Świda, W. Wolter, Kodeks karny z komentarzem,  Warszawa 1973, s. 530.
4 A. Marek, Kodeks karny, Warszawa 2006, s. 407.
5 W. Kulesza, Zniesławienie i zniewaga. Ochrona czci i godności osobistej człowieka w polskim prawie karnym – zagadnienia podstawowe, Warszawa 1984, s. 164–175.
6 A. Barczak – Oplustil, M. Bielski, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Szewczyk, W. Wróbel, A. Zoll, (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do art. 117–277 k.k. Tom II, Warszawa 2008, s. 828.
7 W. Kulesza, op. cit., s. 174
8 Art. 16 i 17 ustawy o Policji z 6 kwietnia 1990 r., Dz.U. nr 7, poz. 58 ze zm. zawiera wykaz środków przymusu bezpośredniego oraz warunki ich użycia;
9 A. Barczak – Oplustil, op. cit., s. 932.
10 W świetle art. 227 Kodeksu postępowania administracyjnego – ustawy z 14.06.1960 r., Dz.U. z 1980 r., nr 9, poz. 26 ze zm. przedmiotem skargi może być w szczególności zaniedbanie lub nienależyte wykonywanie zadań przez właściwe organy albo przez ich pracowników, naruszenie praworządności lub słusznych interesów obywateli (…) reguluje przypadki składania skarg na funkcjonariuszy publicznych, w tym funkcjonariuszy Policji.
11 O. Górniok, Komentarz do Rozdziału XXIX. Przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych i samorządu terytorialnego [w:] R. Góral, O. Górniok, Przestępstwa przeciwko instytucjom państwowym i wymiarowi sprawiedliwości, Rozdział XXIX i XXX Kodeksu karnego, Komentarz, Warszawa 2000, s. 59.
12 B. Kunicka-Michalska, Przestępstwa  przeciwko ochronie informacji i wymiarowi sprawiedliwości. Rozdział XXX i XXXIII Kodeksu karnego, Warszawa 2000, s. 316.
13 A. Barczak – Oplustil, op. cit., s. 834.
14 W. Kulesza, op. cit., s. 167–169.
15 Wyrok Sądu Najwyższego z 17.02.1993 r., II KRN 24/92, Wokanda. 1993, nr 10, s. 8.
16 W opracowaniu wykorzystano informacje uzyskane od funkcjonariuszy Wydziału Prewencji, Sztabu Policji, Kryminalnego, Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku i Suwałkach.
17 J. Czapska, J. Wójcikiewicz, Policja w społeczeństwie obywatelskim, Kraków 1999, s. 186.
18 Tamże, s. 316.
19 M. Siewierski, [w:] J. Bafia, K. Mioduski, M. Siewierski, Kodeks karny. Komentarz,  Warszawa 1977, s. 634.
20 Tamże, s. 635.
21 J. Wojciechowski, Kodeks karny. Komentarz. Orzecznictwo, Warszawa 1998, s. 393.
22 Zob. M. Siewierski, op. cit., s. 634.
23 M. Siewierski, op. cit., s. 635.
24 A. Zoll, op. cit., s. 713.
25 Wyrok Sądu Najwyższego z 3.11.2004 r., LEX nr 141319.
26 Rozporządzenie Rady Ministrów z 26.07.2005 r. w sprawie sposobu postępowania przy wykonywaniu uprawnień policjantów, Dz.U. z 2005 r., nr 141, poz. 1186, w § 2 ust. 1–3.
27 Zgodnie z rotą ślubowania zawartą w art. 27 ust.1 ustawy o Policji z 6.04.1990 r., Dz.U. z 1990 r., nr 30, poz. 179 ze zm., każdy funkcjonariusz Policji ma obowiązek „(…) chronić ustanowiony Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej porządek prawny, strzec bezpieczeństwa Państwa i jego obywateli, nawet z narażeniem życia (…)”.
28 Art. 226 § 1 kodeksu karnego – ustawy 6.06.1997 r., Dz.U. nr 88, poz. 553, ze zm., zmieniony przez art. 1 ustawy o zmianie kodeksu karnego – ustawy z 9.05.2008 r., Dz.U. nr 122, poz. 782, na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 11.10.2006 r., Dz.U. z 2006 r., nr 190, poz. 1409, stwierdzającego jego niezgodność  z art. 54 ust. 1 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 2.04.1997 r., Dz.U. 1997 r., nr 78, poz. 483 ze zm.
29 Podobne stanowisko zajął w wyroku z 23.05.2002 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach, II Aka 41/02, KZS 2002, z. 10, poz. 79; zob. też E. Pływaczewski [w:] M. Bojarski, M. Filar, W. Filipkowski, P. Hofmański, M. Kalitowski, A. Kamieński, L.K. Paprzycki, E. Pływaczewski, W. Radecki, Z. Sienkiewicz, Z. Siwik, R.A. Stefański, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, L. Wilk, O. Górniok, (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2004, s. 667.

 
A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 5/5 (1)

Data publikacji 30.01.2015

Nasze galerie

    V Ogólnopolska Liga Strzelecka

    ?

    Pływacy dla kolegi

    ?

    Garda 2018

    ?

    Polska Policja Dziś

    ?

    Warszawa z Policyjnego Mi-8

    ?

    Wiadomości z policja.pl