Informacje

Zwykli niezwykli policjanci

Konkurs „Policjant, który mi pomógł”

  • Podczas Centralnych Obchodów Święta Policji laureaci odebrali z rąk komendanta głównego Policji pamiątkowe statuetki
    Podczas Centralnych Obchodów Święta Policji laureaci odebrali z rąk komendanta głównego Policji pamiątkowe statuetki

– Humanizm, empatia i wrażliwość powinny towarzyszyć pracy każdego policjanta, który ma do czynienia z ofiarami przemocy – mówił podczas spotkania z laureatami XI edycji konkursu „Policjant, który mi pomógł”, sekretarz stanu w MSWiA Jarosław Zieliński. – Dziękuję za wyjątkowy profesjonalizm i waszą empatyczną postawę. Takiej Policji chcemy, takiej potrzebujemy. Gratuluję wam i dziękuję.

Spotkanie z laureatami XI edycji konkursu „Policjant, który mi pomógł” na stałe wpisało się już w obchody Święta Policji. W dzień poprzedzający uroczystości na pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego z wyróżnionymi policjantami w gmachu Komendy Głównej Policji spotkali się Jarosław Zieliński, wiceminister spraw wewnętrznych i administracji, oraz gen. insp. dr Jarosław Szymczyk, komendant główny Policji. Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” reprezentowała Agnieszka Machnowska. Wśród zaproszonych gości byli również ks. Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego, krajowy duszpasterz Policji, ks. Jan Kot, naczelny kapelan Policji, ks. Andrzej Bołbot, naczelny prawosławny kapelan Policji, a także komendanci wojewódzcy z garnizonów, z których pochodzą laureaci.

– Gratuluję wam i dziękuję. Wasza dobra opinia buduje wizerunek całej polskiej Policji. Róbmy wszystko, żeby takie postawy były powszechne, żeby były czymś charakterystycznym – mówił podczas uroczystego spotkania wiceminister Zieliński, nazywając nagrodzonych policjantów obrońcami uciśnionych. – Wasza praca nie jest łatwa. Dotyczy spraw delikatnych i trudnych. Trzeba tu wielkiej empatii i wy właśnie tą empatią się charakteryzujecie. To cecha, którą trzeba mocno akcentować w policyjnej pracy na co dzień.

W swoim wystąpieniu minister podkreślał, jak ważny jest ludzki aspekt policji, okazywanie zrozumienia i  wyczucie, mądrość i często delikatność, bo sprawy związane z przemocą w rodzinie dotyczą sfery bardzo prywatnej, często wstydliwej.

– Relacje osób, którym pomogliście, są bardzo przejmujące. Kryją się w nich dramaty ludzkie i dzięki wam ci ludzie znaleźli dla siebie ratunek – mówił minister. – I tu dotykamy jeszcze jednej ważnej rzeczy: mundur policyjny nie powinien przykrywać człowieczeństwa. To bardzo ważne. Policjant ma być przyjazny dla uczciwych ludzi, a policja powinna pełnić funkcję opiekuńczą.

Agnieszka Machnowska z Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” podkreśliła, że właśnie ta ludzka twarz Policji, a co za tym idzie ich zaangażowanie, zrozumienie i motywowanie do dalszego działania są dla ofiar przemocy najważniejsze.

– Oni często potrzebują być prowadzeni za rękę, a przy tym chcą wiedzieć, że jest ktoś, kto przy nich jest, kto trwa i będzie towarzyszył w tej trudnej drodze – mówiła.

Laureatom tegorocznej edycji gratulował i dziękował też ks. bp Józef Guzdek: – Jesteście przedstawicielami morza ludzi szlachetnych i dobrych. Przez osiem lat jestem bardzo blisko Policji i naprawdę wiem, że pod tymi mundurami kryją się ludzie szlachetni i dobrzy, którzy na co dzień pomagają innym.

Jako ostatni głos zabrał szef polskiej Policji gen. insp. dr Jarosław Szymczyk, który nazwał nagrodzonych policjantów aniołami w policyjnych mundurach. – Was trzeba pokazać światu. Jesteście niesamowici, jesteście niezwykli. Chylę przed wami czoła i bardzo serdecznie wam dziękuje – mówił komendant główny Policji. – Jesteście najlepszymi wizytówkami polskiej Policji.

Wszyscy laureaci dostali pamiątkowe tabliczki oraz znaczki, które od tej chwili mogą z dumą nosić na klapie munduru. Następnego dnia podczas ceremonii na pl. Marszałka Józefa Piłsudskiego laureaci tegorocznego konkursu odebrali z rąk komendanta głównego Policji pamiątkowe statuetki. Podziękowania i życzenia składał również zastępca komendanta głównego Policji nadinsp. Jan Lach.

ANNA KRAWCZYŃSKA
zdj. Paweł Ostaszewski

 

„Policjant, który mi pomógł” to konkurs organizowany nieprzerwanie od 2008 roku przez Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia” IPZ we współpracy z Biurem Prewencji KGP. Jego istotą jest wyróżnienie tych funkcjonariuszy, którzy w ocenie społecznej charakteryzują się wyjątkowym profesjonalizmem w zakresie indywidualnej pomocy osobom doznającym przemocy w rodzinie oraz zaangażowani są w budowanie lokalnego systemu pomocowego. Konkurs odbywa się pod patronatem Komendanta Głównego Policji.

Laureaci XI edycji konkursu

Asp. Radosław Antoszczuk – st. dzielnicowy z Posterunku Policji w Dziadkowicach Komendy Powiatowej Policji w Siemiatyczach, służba w Policji od 2004 r., od 4 lat jako dzielnicowy (od 1 marca 2017 r. starszy dzielnicowy), bezpośredni przełożony: podinsp. Tomasz Wyszkowski, komendant powiatowy Policji w Siemiatyczach.

Moja rodzina borykała się z bardzo trudnymi problemami społecznymi (…). Zwróciłam się o pomoc do pana dzielnicowego i pomoc tę otrzymałam. (…) Poświęcał swój czas, aby nas wspierać, podtrzymywać na duchu w chwilach zwątpienia (…), zaangażował się, niczym członek rodziny. (…) Życzę, by otrzymywał od życia tyle dobrego, ile daje innym ludziom w potrzebie (…).

/mieszkanka gminy Dziadkowice/

Mł. asp. Sławomir Wysocki – dzielnicowy z Komendy Miejskiej Policji w Tychach, służba w Policji: od 2009 r., od 6 lat jako dzielnicowy, bezpośredni przełożony: mł. insp. Andrzej Trzciński, komendant miejski Policji w Tychach.

Syn znęcał się nade mną. Jestem osobą niepełnosprawną, nie byłem w stanie się bronić (…). Ponieważ bałem się, nie zgłaszałem tego, co się dzieje w moim domu. Dzielnicowy podejrzewał, że coś jest nie tak (…), w końcu się domyślił. Ja nadal okłamywałem (…) i mój koszmar trwał. Dzielnicowy mi nie uwierzył. Zatrzymał syna. Mam spokój, czuję się w końcu bezpieczny (…).

/mieszkaniec Tychów/

Sierż. sztab. Agnieszka Graca – dzielnicowa z Komisariatu Policji Wrocław Psie Pole, służba w Policji od 2009 r., od 3 lat jako dzielnicowy, bezpośredni przełożony mł. insp. Maciej Januszkiewicz, komendant miejski Policji we Wrocławiu.

Żyłam w toksycznym małżeństwie 12 lat. (…). Mąż od ślubu pił, znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie. Nie umiałam odejść. Na początku z przekonania, że się zmieni (…), potem – kiedy uczucie zmieniło się w żal, pogardę, niechęć – tkwiłam w tym związku ze strachu.

Pani Agnieszka zakończyła moją wieloletnią gehennę (…). Dzięki Pani Agnieszce w pełni doszło do mnie, w jakim piekle tkwiłam wraz z dziećmi, (…) jak krzywdzę własne dzieci (…). Jest jak mój Anioł Stróż. Dzięki niej wierzę, że wszystko co najlepsze przede mną. Odzyskałam wiarę w siebie. Do końca życia będę jej wdzięczna za pomoc! (…).

/mieszkanka Wrocławia/

Sierż. sztab. Artur Fraszka – dzielnicowy z Komisariatu Policji w Konstantynowie Łódzkim Komendy Powiatowej Policji w Pabianicach, służba w Policji od 2008 r., od roku jako dzielnicowy, bezpośredni przełożony mł. insp. Cezary Petrus, komendant powiatowy Policji w Pabianicach.

Doświadczyłam przemocy psychicznej, która zabrała mi godność i poczucie wartości (…). Wszystkie dni zaczynały się i kończyły płaczem z bezsilności i bezradności (...). Sytuacja zmieniła się, gdy sprawą zajął się dzielnicowy Artur Fraszka (…). To dzięki dobrej współpracy z dzielnicowym w moim domu nie doszło do tragedii (…). Jego postawa zmieniła moje myślenie i zmobilizowała do dojrzałego i konkretnego działania (...). Moje życie unormowało się i wraz z córką cieszymy się spokojem (…).

/mieszkanka Konstantynowa Łódzkiego/

Mł. asp. Marta Hałas – dzielnicowa z Komisariatu Policji I w Sosnowcu Komendy Miejskiej Policji w Sosnowcu, służba w Policji od 2008 r., od 6 lat jako dzielnicowy, bezpośredni przełożony mł. insp. Tomasz Kłosowicz, zastępca komendanta miejskiego Policji w Sosnowcu.

Przez miesiące znęcał się nade mną psychicznie i fizycznie partner (…). Przerwała to dopiero interwencja pani Marty, która (…) podjęła właściwe działania. Wytłumaczyła mi, że mam prawo to zgłosić, bo on (…) nie jest bezkarny. Sprawa trafiła do prokuratury, a później do sądu. Dzięki pani dzielnicowej znów normalnie żyję i czuję się bezpieczna. Tak naprawdę mogę śmiało powiedzieć, że uratowała mi życie (…).

/mieszkanka Sosnowca/

oprac. AK

 
A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)

Data publikacji 20.08.2018

Nasze galerie

    Garda 2018

    ?

    Wrocław triumfuje w Giżycku

    ?

    Dla Ciebie zginął żołnierz, strażak, policjant...

    ?

    Rajd do Przysuchy

    ?

    "Bezpieczna kąpiel" w Pułtusku

    ?

    Wiadomości z policja.pl