Informacje

POLICJANT, KTÓRY MI POMÓGŁ

Sierż. sztab. Agnieszka Graca

  • Podczas obchodów Święta Policji w Warszawie statuetkę i pamiątkową tabliczkę wręczali laureatom komendant główny Policji i jego zastępca
    Podczas obchodów Święta Policji w Warszawie statuetkę i pamiątkową tabliczkę wręczali laureatom komendant główny Policji i jego zastępca

Sierż. sztab. Agnieszka Graca, dzielnicowa Komisariatu Policji Wrocław-Psie Pole jest jedną z laureatek XI edycji konkursu „Policjant, który mi pomógł”. Historia osoby, która zgłosiła ją do plebiscytu – trudna i dramatyczna – pokazuje, jak istotna w służbie policjanta jest pomoc drugiemu człowiekowi.

Życie ludzkie jest największą wartością, dlatego opieka i zapewnienie bezpieczeństwa w sytuacjach kryzysowych jest dla mnie priorytetem – mówi dzielnicowa, która doskonale pamięta historię kobiety, której pomogła i która w dowód uznania zgłosiła ją do konkursu. – Mamy kontakt do dziś, cały czas. Inaczej nie potrafię. Muszę wiedzieć, co się dzieje u moich podopiecznych.

Dziś, gdy rozmawiają przez telefon, słyszy, że 32-letnia kobieta jest szczęśliwa. I czuje ogromną radość i satysfakcję, że się udało. Bo wbrew pozorom kobiety rzadko – nawet w przypadku przemocy fizycznej – decydują się na podjęcie kroków umożliwiających wyrwanie się z rąk oprawcy.

– Pamiętam, jak z nią rozmawiałam, przekonywałam i prosiłam – opowiada policjantka. – Dziewczyno, dasz radę, mówiłam. Obudź się, proszę. Posłuchaj nas!

Poskutkowało. Słowa oczywiście były ważne, ale dużo bardziej istotne były czyny. Bo sierż. sztab. Agnieszka Graca, gdy zobaczyła młodą kobietę, która chce targnąć się na swoje życie, jest maltretowana przez męża i żeby zapomnieć pije na umór, wiedziała, że trzeba działać natychmiast i skutecznie. Jeszcze tego samego dnia wywiozła ją do rodziców. Następnego dnia razem z dziećmi umieściła w domu dla ofiar przemocy. A potem była. Słuchała. Trzymała za rękę.

– Bardzo się bałam, bardzo płakałam. Gdyby nie słowa wsparcia policjantki, że dam radę, że mi pomoże, że muszę zeznawać, że to najważniejszy krok, by się uwolnić, bo bez moich zeznań nie będzie mogła mi pomóc, ja bym po raz kolejny się wycofała – opowiada kobieta. –  Gdy mówiłam, że nie dam rady, że on mnie zabije, zniszczy, pani Agnieszka ściskała mnie za rękę i powtarzała, że mnie nie zostawi, że przejdzie ze mną przez to piekło, a ja muszę być silna dla dzieci. Dzięki jej podejściu nie poddałam się. Dziś wreszcie chodzę uśmiechnięta i zadowolona z życia!!!

Konkurs to wyróżnienie policjantów, którzy charakteryzują się wyjątkowym profesjonalizmem, empatyczną postawą i w szczególny sposób działają na rzecz ochrony ofiar przemocy domowej. Organizowany jest od 2008 roku przez Ogólnopolskie Pogotowie dla Ofiar Przemocy w Rodzinie „Niebieska Linia”. W 11 edycjach wyłoniono już 55 laureatów zasługujących w ocenie ludzi na szczególne wyróżnienie. To właśnie jest istotą konkursu: ocena kandydatów i ich zgłoszenie należy do mieszkańców. Dotychczas wyróżnieni to zarówno policjanci kryminalni, jak i z pionu prewencji.

– Dla mnie to było totalne zaskoczenie, kompletnie się nie spodziewałam – mówi nagrodzona sierż. sztab. Agnieszka Graca. – Pamiętam, usiadłam z wrażenia, czytałam i nie wierzyłam. Byłam ogromnie wzruszona.

A w uzasadnieniu zgłoszenia ofiara przemocy pisała o niej tak: „Pani Agnieszka ma wszystkie cechy, które powinien posiadać policjant zajmujący się ofiarami przemocy. Jest konsekwentna, stanowcza i jest osobą bardzo wrażliwą na cudzą krzywdę. Bardzo mocno zaangażowana w swoją pracę. Wkłada serce w to co robi i ogromnie wspiera, co w takich przypadkach jest kluczowe. Od własnej rodziny nie dostałam tyle wsparcia, co od niej. Dzięki niej zaczęłam wierzyć w dobro na tym świecie. Dziękuję Bogu, że natrafiłam właśnie na panią Agnieszkę. Do końca życia będę jej wdzięczna za pomoc!!! Jest jak mój anioł stróż i jestem bardzo, bardzo dumna, mając takiego dzielnicowego”.

– Moja praca to moja pasja. Marzenie od czasów dorastania. Kocham to, co robię – mówi Agnieszka Graca. – Przyszłam do Policji dziewięć lat temu, od czterech jestem dzielnicową. Złapałam bakcyla i nie wyobrażam sobie innej pracy. To moje miejsce.

ANNA KRAWCZYŃSKA
zdj. Paweł Ostaszewski

 
A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)

Data publikacji 05.12.2018

Nasze galerie

    Pływacy dla kolegi

    ?

    Garda 2018

    ?

    Rajd do Przysuchy

    ?

    Zaginieni w lesie

    ?

    Polska Policja Dziś

    ?

    Wiadomości z policja.pl