Z czego strzela Policja? (nr 51 06.2009)

Przez ostatnie dwa lata polska Policja kupiła w ramach programu modernizacji 30 tys. sztuk nowej broni. 70 procent funkcjonariuszy ma już nowoczesne pistolety P‑99 i Glock. Do wymiany pozostało jeszcze około 20 tys. P‑64 i P‑83 dla policjantów z tzw. pierwszej linii.

CO MAMY

Pistolety:
68 803 nowoczesne:
54 543 Walther P‑99 i 14 260 Glocków (w 3 wersjach): Glock 17 – standardowy, Glock 19 – kompaktowy i Glock 26 – subkompaktowy (różnica polega na długości lufy i pojemności magazynka).
Cały stan jest już rozdysponowany po jednostkach i szkołach Policji.
Około 90 000 starszych typów:
P‑64 (81 340 szt.) i P‑83 (8490 szt.) oraz śladowe ilości CZ 75, CZ 85 itp. – z tego tylko około 30 tys. szt. na wyposażeniu funkcjonariuszy. Reszta stanowi niezbędną rezerwę w magazynach bądź jest już wycofywana z użytku i trafia do Agencji Mienia Wojskowego.

Pistolety maszynowe:
PM‑84, PM‑98, PM-98M Glauberyt (produkowane w FB Radom), H&K MP‑5, H&K UMP (Heckler&Koch prod. niemiecka) oraz niewielka liczba UZI (prod. izraelska), FN P‑90 (prod. belgijska).
Łącznie 15 600 sztuk.
Broń gładkolufowa:
– Mossberg mod. 590, 598 (prod. USA),
– SDASS Imperator (prod. niemiecka),
– Benelli M3 (prod. włoska),
– Remington 870 MCS (prod. USA),
– Hatsan Eskort (prod. turecka).
Łącznie 3700 sztuk.
Do tego kilka rodzajów amunicji: gumowa (4 rodzaje niepenetracyjnej różniącej się energią pocisku), dwa rodzaje penetracyjnej (kulowa i loftki) oraz hukowa, proszkowa i gazowa.

Karabinki:
– AKMS (automatyczny karabinek maszynowy z kolbą składaną),
oraz najnowsze:
– H&K G36,
– H&K HK416 – nowy karabinek robiący ostatnio ogromną karierę w formacjach specjalnych. Czekamy na dostawę kolejnych HK416 i HK417 przeznaczonych dla AT.
AKMS są sukcesywnie wycofywane (tylko w br. do AMW trafi 7 tys. „kałachów”). Wykorzystywane są obecnie przez jednostki Policji jako broń alarmowa.
Nowoczesnych karabinków H&K jest około 100. Dalszych kilkadziesiąt jest już zamówionych przez BLP KGP.

Broń wyborowa:
– karabiny SAKO TRG‑21, TRG‑22 i TRG‑42 (produkcji fińskiej),
– karabiny SWD (Snajperskaja Wintowka Dragunowa prod. rosyjskiej).
Łącznie kilkaset sztuk.

Granatniki:
– RWGŁ‑3 (ręczna wyrzutnia granatów łzawiących),
– AWGŁ-3 (automatyczna wyrzutnia granatów łzawiących).
Strzelają z UGŁ‑200/1 – uniwersalny granat łzawiący (produkcji polskiej),
– ponadto granatniki H&K HK69 i szwajcarskie GL‑06 firmy Brugger&Thomet mogące strzelać m.in. pociskami dymnymi, ogłuszającymi i łzawiącymi.

AMUNICJA:
W ub.r. polska Policja zużyła 21 211 191 sztuk amunicji (głównie podczas ćwiczeń). Ponad 20,5 mln sztuk stanowiła amunicja pistoletowa. Jej wartość według cen zakupu wyniosła 13,6 mln zł (obecna wartość rynkowa – 16,3 mln zł).

TADEUSZ NOSZCZYŃSKI, PK

Teksty w ramkach:

– U nas trening strzelecki właściwie nie istnieje – mówi Robert z KRP Warszawa-Mokotów. – Teoretycznie powinniśmy strzelać co najmniej dwa razy w roku, ale różnie to w praktyce bywa. Pracy jest dużo, więc część ludzi woli posiedzieć nad papierami, niż pojechać na strzelnicę. Co do samej broni nie mogę narzekać. Jak zaczynałem służbę w Policji, dostałem P‑64. Teraz mam Walthera P‑99. Różnica nie do opisania. Zupełnie inny komfort trzymania broni, wymiany magazynka, celowania. Gdybym jednak miał do wyboru Walthera i Glocka, wybrałbym tego drugiego.

– Od pewnego czasu mam Walthera P‑99 i uważam, że jest to bardzo dobra broń, choć może troszkę za duża, jak na kobiecą dłoń – mówi Aneta z KMP w Łodzi. – Łatwiej jednak mi poradzić sobie z gabarytami tego pistoletu niż z wiecznie psującym się P‑83. W mojej pracy nie potrzebuję broni w takim stopniu, w jakim AT czy kryminalni, dlatego nie przeszkadza mi specjalnie, że strzelamy bardzo rzadko. Myślę jednak, że policjanci powinni częściej jeździć na strzelnicę.

– Póki co, utrzymujemy niezmienny stan szkoleń instruktorskich, tzn. dziesięć w roku po piętnastu ludzi – mówi podinsp. Zbigniew Zubel, kierownik Zakładu Wyszkolenia Strzeleckiego SP w Słupsku. – Zamierzamy nawet dodać jeden kurs w lipcu lub sierpniu, miesiącach wakacyjnych, w których dotychczas kursy instruktorów wyszkolenia strzeleckiego nie były organizowane, bo jednostki z i tak już uszczuplonymi z racji urlopów składami mają trudności z wysyłaniem do nas ludzi. To odpowiedź na wzrastające zapotrzebowanie na instruktorów. Jeszcze w zeszłym roku komenda główna sygnalizowała, że w skali kraju brakuje ich 700. W tym już 900. Coś tu nie tak, ale to już nie słupskiej szkole decydować, kogo nam tu przysyłają i jak później ci ludzie są wykorzystywani w jednostkach. Zdarzają się osoby, które wprost pytamy, czy na pewno będą później uczyć kolegów. Generalnie jednak jestem podbudowany wiedzą i umiejętnościami tych ludzi, którzy pracują w terenie, na ulicy. A poziom zarówno zajęć praktycznych, jak i teoretycznych mamy wysoki, wiele wymagamy na zaliczeniach. W porównaniu z kilkoma latami wstecz program kursu jest też bogatszy o zagadnienia prawne związane z wszelkim posługiwaniem się bronią, zwłaszcza jej użyciem.

– Brakuje nam amunicji do najczęściej używanych broni, czyli pistoletów i pistoletów maszynowych strzelających nabojami 9 mm Parabellum, choć z pewnością wystrzeliwujemy o niebo więcej amunicji niż inne jednostki w naszym garnizonie, w zeszłym roku około 50 tys. sztuk – mówi podinsp. Michał Stępiński, dowódca SPAP w Łodzi. – Zasadniczy problem leży jednak gdzie indziej. Nawet gdybyśmy dysponowali większą ilością amunicji, pewno nie mielibyśmy jej gdzie zużyć. Jedyna strzelnica w dyspozycji komendy wojewódzkiej jest odległa o kilkadziesiąt kilometrów, jeździmy więc tylko raz w tygodniu. Do 2008 roku była wynajmowana pobliska strzelnica kryta, z której mogliśmy korzystać kilka razy w tygodniu. Już nie jest. Nie ma też pieniędzy na wyjazdy na poligony. Co do broni, przejechaliśmy się na pistoletach maszynowych HK UMP, które potrafiły znienacka strzelić ogniem ciągłym. Niemcy orzekli, że to błąd strzelców, zbyt lekkie trzymanie broni. Absurd. Już wyobrażam sobie moich chłopców „słabosilnych” w rękach, pieszczotliwie trzymających UMP. Jesteśmy natomiast bardzo zadowoleni z pistoletów Glock, zwłaszcza z otrzymanych niedawno zielonych „siedemnastek” z oświetleniem taktycznym. Chwalimy również pistolety maszynowe MP‑5, choć na świecie jest teraz tendencja do przechodzenia na karabinki szturmowe, szczególnie HK416, ale to już „górna półka”.
 

A
A+
A++
Wstecz
Drukuj
PDF
Powiadom znajomego
Ocena: 0/5 (0)