Dar życia od Policji

Nazywana jest darem życia, bo mimo wielkiego postępu w medycynie nie udało się wytworzyć substancji, która w pełni zastąpiłaby ludzką krew. Dlatego też honorowe krwiodawstwo wpisane jest w etos policyjnej służby, zgodnie z maksymą „Pomagamy i chronimy”.

Policyjnych klubów honorowych dawców krwi w całej Polsce jest około 40. Współpracują one z regionalnymi centrami krwiodawstwa i krwiolecznictwa oraz Polskim Czerwonym Krzyżem. Nawet jeżeli policjanci nie są zrzeszeni w KHDK, wielu oddaje krew indywidualnie i systematycznie, często w czasie wolnym, z potrzeby serca i z przekonaniem, że bezinteresowna pomoc jest po prostu potrzebna.

Według danych Narodowego Centrum Krwi w Polsce krew i jej składniki (krwinki płytkowe, krwinki czerwone i osocze) oddaje około 600 tys. osób na 38,4 mln wszystkich mieszkańców kraju. To duża grupa, jednak jeżeli wziąć pod uwagę zapotrzebowanie na konkretne grupy krwi, okazuje się, że w tej skali wygląda to trochę inaczej. Najrzadszą grupą jest AB Rh- (1% populacji) i B Rh- (2% populacji), a najczęściej występującą są 0 Rh+ (31% populacji) i A Rh+ (32% populacji).

– Bardzo duże zapotrzebowanie jest na grupę krwi 0 Rh-, chociaż potrzebujemy wszystkich grup krwi – mówi doktor Wiesław Serwatko, kierownik Działu Pobierania Krwi w Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa MSWiA.

Krew potrzebna jest przez cały rok, 24 godziny na dobę. Centra krwiodawstwa i krwiolecznictwa zawsze zabezpieczają przypadki nagłe. Zdarza się jednak, że muszą ograniczać wydawanie krwi do planowanych zabiegów operacyjnych i w tych przypadkach, które nie wymagają natychmiastowego przetoczenia.

– Zdarzają się okresowe niedobory, które występują w ciągu całego roku. Są to jednak niedobory jakościowe, a nie ilościowe. Najdłużej utrzymują się one w okresie wakacyjnym – mówi Małgorzata Lorek z Narodowego Centrum Krwi.

WIĘCEJ NIŻ 100 LITRÓW

Żeby uzyskać 100 litrów krwi, potrzebnych jest 222 dawców, którzy oddadzą po 450 ml. A np. do jednego przeszczepu wątroby trzeba zabezpieczyć minimum 10 litrów krwi, czasem więcej.

Jednak 100 litrów na 100. rocznicę powołania Policji Państwowej to tak naprawdę tylko hasło, ponieważ w wielu miejscach w Polsce przekroczono rocznicową setkę. Wszystkie garnizony Policji włączyły się w zbieranie krwi pod tym hasłem i prowadzą je przez cały rok w kilku cyklach. W wielu punktach poboru na hasło 100 litrów na 100. rocznicę powołania Policji Państwowej można oddawać krew w sposób indywidualny.

St. sierż. Marcin Potępa z OPP w Piasecznie, ratownik medyczny, mówi, że oddawanie krwi jest dla niego bardzo ważne i sprawia mu zadowolenie, że komuś pomaga. Oddaje krew od 18. roku życia. Następnego dnia po osiągnięciu pełnoletniości ojciec zaprowadził go do punktu poboru krwi. Przez 8 lat oddał już 18 litrów.

– Nigdy nie wiadomo, czy komuś z rodziny lub najbliższych krew nie będzie potrzebna. Ważne jest też samo pomaganie, które też jest służbą.

KRYSZTAŁOWE SERCA

Celem działalności policyjnych klubów honorowych dawców krwi jest zrzeszanie krwiodawców, organizowanie akcji poboru krwi oraz propagowanie idei honorowego krwiodawstwa. Jednym z najstarszych klubów policyjnych jest ten przy Szkole Policji w Słupsku, powstały ponad 30 lat temu i zrzesza obecnie 33 funkcjonariuszy i pracowników cywilnych. Szkoła została uhonorowana Złotą i Srebrną Odznaką Honorową PCK.

– Pierwszy raz oddałem krew w wojsku, a później już poszło. Mama i brat oddawali krew, więc ja też chciałem. To było naturalne – mówi Piotr Gołębiowski ze Szkoły Policji w Słupsku, który dwa lata temu otrzymał „Kryształowe Serce”, najwyższe odznaczenie przyznawane za wybitne zasługi w rozwoju Ruchu Honorowego Krwiodawstwa PCK. – To jest wielki zaszczyt, ale i wzruszenie. Dziwiłem się, że koledzy płakali, kiedy otrzymywali „Kryształowe Serce”, ale mi też zdarzyło się uronić łzę.

Wrocławski klub policyjnych krwiodawców działający od ponad 30 lat dzisiaj zrzesza blisko 300 członków. Przez 30 ostatnich lat oddali 9,5 tysiąca litrów krwi. Drugim tak dużym klubem jest ten działający od 2005 roku przy Komendzie Stołecznej Policji. Zrzesza już blisko 250 osób.

– Oddawanie krwi to pomaganie, może nie w heroiczny sposób, ale czysto ludzki, też bardzo ważny – mówi asp. Paweł Bojarski, prezes KHDK PCK przy KSP.

Policyjny Klub HDK w Szczecinie istnieje już 43 lata i skupia 43 policjantów z KWP, KMP i OPP. Członkowie HDK z tej ostatniej jednostki dzielą się nie tylko krwią. Klub włącza się w różne akcje, m.in. Podaruj czekoladki dla Dziecka i Matki, przekazując do PCK 200 czekolad. Dzięki tej akcji Zachodniopomorski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża przygotował paczki dla osób bezdomnych i ubogich.

Z kolei wolborscy policjanci włączyli się w akcję zbiórki krwi dla 14-letniego chłopca, który został ciężko ranny w wypadku spowodowanym przez nietrzeźwego kierującego. Darczyńcami byli również funkcjonariusze, którzy w dniu wypadku podejmowali czynności na miejscu zdarzenia.

Członkowie Policyjnego Klubu Stowarzyszenia Honorowych Dawców Krwi Rzeczypospolitej Polskiej w Gdyni twierdzą, że honorowe krwiodawstwo to nie tylko najpiękniejszy dar serca, ale również aktywność publiczna, niezwykła serdeczność i pozytywna energia.

Wielu członków policyjnych klubów, jak np. w Poznaniu, organizuje pokazy pierwszej pomocy, bierze udział w „Szlachetnej Paczce”, odwiedza domy dziecka, promuje wśród młodzieży zdrowy tryb życia i przy każdej możliwej okazji mówi wszystkim, jak ważne jest dzielenie się krwią.

Podobnie na Dolnym Śląsku, w Chojnowie, dzielnicowy st. asp. Piotr Demiańczuk zorganizował zbiórkę krwi z wieloma atrakcjami dla mieszkańców. Promując ideę krwiodawstwa pod hasłem „100 litrów w 100. rocznicę powołania Policji Państwowej” uczestnicy zbiórki mieli możliwość zwiedzania budynku komisariatu i strzelnicy, obejrzenia pojazdów Klubu Miłośników Motoryzacji Oldtimer oraz policyjnych radiowozów.

Miłośnikiem kolekcjonowania modeli policyjnych samochodów i krwiodawcą, który ma na koncie już ponad 80 litrów oddanej krwi, jest asp. sztab. Grzegorz Bury z Komendy Powiatowej w Lubinie na Dolnym Śląsku. Pierwszy raz oddał krew w 1992 roku w wojsku, a odkąd wstąpił do Policji, oddaje krew regularnie.

– To jest wewnętrzne przekonanie, potrzeba, żeby oddać część siebie komuś, kto tego potrzebuje. Namawiam do oddawania krwi kolegów i się to udaje. Ostatnio dołączył do nas zastępca komendanta powiatowego Policji w Lubinie nadkom. Andrzej Barnat – mówi asp. sztab. Grzegorz Bury.

Nagrodzony „Kryształowym Sercem” Jan Maciejczuk, emerytowany policjant z Komendy Stołecznej Policji oddaje krew od 49 lat. Ostatnio w jego książeczce licznik oddanej krwi „wybił“ 100 litrów i 600 ml! Pierwszy raz krew oddał w wojsku. – Nie mogę obojętnie przejść obok czyjejś krzywdy. Pomagam, bo to jest we mnie. Satysfakcja z pomagania też jest ważna – mówi Jan Maciejczuk, który angażuje się w propagowanie idei honorowego krwiodawstwa i wspiera klub przy KSP.

Niestety, nie sposób wymienić wszystkich zasłużonych honorowych dawców krwi, którzy służą w Policji. Nie sposób też zliczyć wszystkich oddanych litrów i mililitrów bez obawy, że się kogoś pominie.

DAR ŻYCIA

– Ważne jest, żeby zachęcać młodych, zdrowych ludzi do idei krwiodawstwa, którzy będą ten dar życia oddawać regularnie. Jest to bardzo potrzebne – mówi dr Wiesław Serwatko.

Emerytowana policjantka z KWP we Wrocławiu Regina Sudolska napisała krótki wiersz, który może posłużyć za motto idei krwiodawstwa:

Krew jest darem życia,

Każdy z nas to powie,

Głoszą o tym hasła

I w potocznym słowie,

Krew oddana dzisiaj

Dla ludzi w potrzebie,

Może się w przyszłości,

Przydać i dla Ciebie.

 

IZABELA PAJDAŁA
zdj. archiwa prywatne krwiodawców

A
A+
A++
Ocena: 0/5 (0)