Mocny jak TUR s. 26

Nowe lekkie transportery opancerzone TUR VI/LTO stworzono specjalnie dla służby kontrterrorystycznej Policji. W grudniu 2019 r. odebrano pięć pojazdów, w tym dwa wyposażone w platformy szturmowe. W tym roku Policja otrzyma kolejne trzy bez platform.

TUR VI/LTO to konstrukcja z rodziny pojazdów opancerzonych TUR produkowanych przez AMZ Kutno na bazie pojazdu MAN TGM 4x4. Bojowe nadwozie, czyli kabina, kapsuła załogowa i platforma to wynik współpracy AMZ-Kutno S.A. i Concept Sp. z o.o. z Bielska-Białej z Biurem Logistyki Policji Komendy Głównej Policji oraz Centralnym Pododdziałem Kontrterrorystycznym Policji „BOA” w Warszawie. Pojazd służy do przewozu 8-osobowej załogi: kierowcy, dowódcy i sześciu operatorów grupy szturmowej. Dzięki niemu kontrterroryści mogą odbijać zakładników na lotniskach, wchodzić do budynków przez okno nawet na wysokości trzeciego piętra, usuwać przeszkody na drodze czy taranować zamknięte bramy. Chroni załogę w razie ataku bojowymi środkami trującymi, biologicznymi i pyłem promieniotwórczym.

Lekki transporter opancerzony (LTO) dla polskiej Policji od początku miał być pojazdem zbudowanym z uwzględnieniem jej potrzeb. Dialog techniczny rozpoczął się w 2015 r. Przystąpiły do niego firmy z Niemiec, Austrii, Izraela, Turcji i Polski. Wszystkie z doświadczeniem w budowie samochodów opancerzonych. Postępowanie rozpoczęto 9 października 2018 r. Do przetargu ostatecznie stanęły dwa podmioty: austriacka  firma Franz Achleitner z pojazdem Survivor I oraz polska firma AMZ Kutno S.A. z pojazdem TUR VI/LTO.

– Potrzebny nam był pojazd, na którym można zamontować dwutrapową platformę ze sterowaniem hydraulicznym, by jej operator mógł w trakcie działań ustawiać automatycznie odpowiednią wysokość – mówi naczelnik Wydziału Koordynacji Gospodarki Transportowej BLP KGP mł. insp. Robert Bartol. – Problemem była dopuszczalna masa całkowita (DMC) pojazdu. Chcieliśmy mieć transporter o wyższym stopniu opancerzenia, niż zazwyczaj kupuje się dla służb, tj. co najmniej na poziomie ochrony II wg normy STANAG 4569 w zakresie kuloodporności oraz co najmniej na poziomie ochrony I wg normy STANAG 4569 w zakresie odporności na wybuch min. Pojazdy tego typu prezentowane na targach mają zazwyczaj DMC do 10 ton. Takimi dysponuje m.in. Żandarmeria Wojskowa, której SandCat budowany jest na bazie Forda F550. Okazało się, że u nas to podwozie będzie za słabe. Z kolei pojazdy robione dla wojska, ze względu na specyfikę służby, są robione w wyższych poziomach opancerzenia, szczególnie od spodu. U nas takiej potrzeby nie było. Założyliśmy, że pojazd podczas realizowania działań może być obrzucony wiązką granatów, ale nie wjedzie na ładunek wybuchowy. To nie jest pojazd na patrole w misjach, lecz do realizacji zadań policyjnych związanych z walką z terroryzmem. Poza tym wyższy poziom STANAG to wyższa masa pojazdu oraz jego cena.

Ostatecznie, 21 grudnia 2018 r. Wydział Zamówień Publicznych i Funduszy Pomocowych Biura Finansów KGP za jedyną i najkorzystniejszą uznał ofertę AMZ Kutno wycenioną na 24,99 mln złotych.

ZBUDOWANY NA MIARĘ

Po tygodniach planowań, dyskusji i prac ostatecznie powstał pojazd przewidziany do działań specjalnych prowadzonych przez jednostki kontrterrorystyczne, jakiego polska Policja nigdy nie miała, a na który bardzo czekała. Zbudowany „na miarę”, sprawdzony w licznych badaniach i testach przeprowadzonych przez akredytowane jednostki badawcze. Budzący zaufanie użytkowników.

LTO zbudowany jest na bazie wojskowej wersji samochodu MAN. Podwozie ma duży zapas masy i nie jest przeciążone nawet z platformą. Ma napęd na cztery koła, opony terenowe, wyciągarkę, automatyczną skrzynię biegów, a wzmocniony zderzak przedni umożliwia taranowanie i przepychanie różnego rodzaju przeszkód. Niestraszny mu górzysty i trudny teren, a specjalne blokady mechanizmu różnicowego wszystkich osi powodują, że jazda jest prosta i przyjemna.

– Bazą pojazdu jest podwozie ciężarowe w wersji terenowej o wysokim zawieszeniu. Naszym zadaniem było wizualnie je obniżyć bez utraty dzielności terenowej. W wojsku im pojazd jest wyższy, tym lepiej. U nas inaczej. Policjanci stojący na stopniach nie byliby zabezpieczeni przed ostrzałem z boku. Tu są bezpieczni, bo stopnie też są osłonięte płytą pancerną. Zabudowa umożliwia również przewóz wszystkich elementów wyposażenia pojazdu – mówi kierownik sekcji WKGT BLP KGP Janusz Wyporski.

TUR VI wyposażony jest w czworo drzwi po bokach pojazdu oraz drzwi tylne, które mają funkcję blokowania otwarcia w położeniu 90 stopni. Umożliwia to np. przewóz na dostosowanych stopniach bocznych policjantów grupy szturmowej w pozycji stojącej i jednoczesne prowadzenie ognia w trakcie jazdy. Do przytrzymania się służą specjalnie zaprojektowane poręcze, które umożliwiają też wchodzenie i wychodzenie z kapsuły załogowej.

Specjalnie skonstruowane fotele desantowe po złożeniu mogą służyć jako wygodne podparcia do prowadzenia ognia z wnętrza pojazdu przez trzy luki strzelnicze usytuowane na bokach oraz z tyłu pojazdu.

Najważniejszym elementem bezpieczeństwa pojazdu i załogi jest jego opancerzenie. Kapsuła załogowa pojazdu zabezpieczona jest kuloodpornie na poziomie II wg normy STANAG 4569 (7,62x39 BZ; V=695m/s). Zamontowano też bezodpryskowe okna i wizjery kuloodporne w tej samej klasie co kapsuła załogi. Kapsuła w zakresie odporności na wybuch miny zabezpieczona jest na poziomie I wg STANAG 4569 (odporność na: granaty ręczne, miny przeciwpiechotne, niewybuchy artyleryjskiej amunicji odłamkowej i inne niewielkie przeciwpiechotne materiały wybuchowe detonowane w dowolnym miejscu pod pojazdem). Natomiast przedział silnikowy jest odporny na ostrzał pociskami 7,62x51 Ball; V=833m/s; 5,56x45 SS109; V=900m/s; 5,56x45 M193; V=937m/s. Wnętrze kapsuły załogowej pojazdu oraz komora silnika wyposażone zostały w automatyczne układy przeciwpożarowe z jednoczesną możliwością ręcznego sterowania każdym z nich z miejsc dowódcy i kierowcy. Jednym słowem TUR VI/LTO w swojej klasie jest autem bezpiecznym.

Koła mają wkładki masywowe, umożliwiające jazdę na dystansie 40 km z prędkością co najmniej 40 km/h po przestrzeleniu lub przebiciu opon i spadku ciśnienia do zera.

– To ważne, bo oznacza, że można się tym pojazdem ewakuować nawet wtedy, gdy opony są przestrzelone. Ratuje się załogę, a nie naraża na ciągły ostrzał przeciwnika. Trzeba móc się bezpiecznie wycofać – mówi Jacek Szeliga, były antyterrorysta, obecnie pracownik WKGT BLP KGP.

TUR VI wyposażony został w specjalnie wzmocniony zderzak przedni, tzw. taran, pozwalający na wielokrotne przepy-chanie przeszkody o masie co najmniej 500 kg, z prędkością co najmniej 10 km/h. W głębi zderzaka zamontowana jest wyciągarka wewnętrzna z nawiniętą liną stalową o długości 25 m o sile uciągu ponad 9 ton, sterowana zarówno z wnętrza pojazdu, jak i z pilota zewnętrznego.

Kapsułę wyposażono we właz dachowy otwierany na zewnątrz, posiadający funkcję blokowania w położeniu 90 stopni i pełnego otwarcia.

W TUR VI/LTO można włączyć sygnały uprzywilejowania w ruchu drogowym, ma też instalację łączności radiowej. Kierowcę podczas jazdy na wstecznym biegu wspomaga kamera cofania wraz z monitorem. 250-litrowy zbiornik paliwa pozwala na pokonanie w terenie ponad 600 km,  a na drodze utwardzonej ponad 800 km.

PLATFORMA

Dwa z pięciu dostarczonych pojazdów zostały wyposażone w specjalną platformę szturmową skonstruowaną przez Concept Sp. z o.o. z Bielska--Białej. Umożliwia ona bezpieczne wejście z górnej części pojazdu na wysokość ponad 6,5 m, a po dodaniu do nich drabin 2- lub 3-metrowych na wysokość nawet 9,5 m, czyli trzeciego piętra. Dwa niezależne pomosty mają wysuwane trapy sterowane hydraulicznie. Każdy podest wyposażono w podnoszone osłony balistyczne zapewniające funkcjonariuszom ochronę przed ostrzałem z przodu i z dołu – mówi Jacek Szeliga.

Platforma szturmowa może być zarówno podnoszona, jak i pochylana do przodu. Istnieje możliwość zamontowania na niej specjalistycznego wyposażenia, np. wysięgnika linowego. Na każdym z podestów w górnej części zamontowano kamerę umożliwiającą w trakcie realizacji zadań służbowych podgląd i obserwację obiektów przed pojazdem.

– Działania można prowadzić do przodu oraz z wykorzystaniem drabin także na boki. Drabiny 2- lub 3-metrowe wkłada się w specjalne łoża z możliwością regulacji ich kąta pochylenia – mówi Janusz Wyporski.

Wzdłuż pomostów i wysuwanych trapów można zamontować na całej długości barierki ochronne.

– Platforma jest zamontowana na pojeździe TUR VI/LTO z wykorzystaniem innowacyjnego sytemu montażu. Nie ogranicza kierowcy i dowódcy widoczności podczas jazdy oraz umożliwia jej demontaż w krótkim czasie. Na całej długości każdego podestu może stać siedmiu operatorów jednostek KT, a działania mogą być prowadzone równocześnie z wykorzystaniem dwóch podestów ustawionych na tej samej lub różnych wysokościach – mówi Janusz Wyporski.

Podłoże podestu jest antypoślizgowe, wykonane z blachy z kolcami. Na trap można wejść i nie ślizgać się, nawet gdy jest on oblodzony.

GOTOWY NA WSZYSTKO

Pojazd w pełnej konfiguracji z platformą przeszedł w Wojskowym Instytucie Techniki Pancernej i Samochodowej w Sulejówku wszystkie wymagane badania, w tym balistyczne i trakcyjne. Był oceniany na zgodność ze specyfikacją techniczną według opracowanej w BLP KGP metodyki badawczej.

– Komora silnika też jest zabezpieczona balistycznie, choć często w tego typu pojazdach nie jest to stosowane i osłania się jedynie kluczowe urządzenia, tj. akumulator i komputer pokładowy. W celu dodatkowego zabezpieczenia chłodnicy pojazdu zastosowano żaluzję z blachy pancernej – dodaje Janusz Wyporski.

Policyjny TUR VI/LTO przejechał podczas badań trakcyjnych po różnych rodzajach dróg około 2000 km. Poddano go badaniom związanym z działaniem czynników atmosferycznych w temperaturach od -30 st. C do +50 st. C. Sprawdzono działanie wszystkich elementów wyposażenia, w tym układu wentylacyjnego, klimatyzacji i ogrzewania oraz platformy szturmowej.

– Sprawdzano nawet, czy pojazd ma odpowiedni poziom szczelności gwarantujący nieprzedostawanie się do pojazdu bojowych środków trujących, środków biologicznych i pyłu promieniotwórczego – mówi Jacek Szeliga. – Całe powietrze, które dostaje się do pojazdu, jest filtrowane. W pojeździe jest nadciśnienie, dzięki czemu powietrze jest wypychane z kabiny, a nie zasysane przez ewentualne nieszczelności. Jeżeli jest zagrożenie, włącza się filtrowentylację, która skutecznie zabezpiecza załogę. Tym pojazdem można bezpiecznie wjechać na teren, na którym użyto różnych środków bojowych, a funkcjonariusze przebywający w jego wnętrzu nie muszą zakładać masek przeciwgazowych.

– Pojazd wyposażony jest w światła IR. Przy stanowisku kierowcy i dowódcy jest specjalny przycisk „black-out”, który wyłącza oświetlenie w pojeździe i cała załoga może używać gogli noktowizyjnych – mówi Janusz Wyporski. – Natomiast dzięki dodatkowym oświetlaczom zewnętrznym zamontowanym na pomostach platformy nawet w największych ciemnościach operatorzy będą wszystko widzieli jak w dzień.

TUR VI/LTO ma ponadto specjalne, dodatkowe reflektory z przodu, o strumieniu światła szerokim i wąskim. Przy realizacji działań mogą oślepić przeciwnika.

– Transporter wyposażony jest w kamerę cofania. Przewidziana jest także możliwość przewozu wewnątrz kapsuły załogowej deski ortopedycznej. To ważne, bo w trakcie działań operatorzy mogą użyć pojazdu jako osłony balistycznej i zabrać z miejsca zagrożonego osobę ranną – dodaje Jacek Szeliga.

Samochody z platformami świetnie nadają się do działań na lotnisku, gdy trzeba odbijać zakładników przetrzymywanych na pokładzie samolotu. Platforma jest wyposażona w miękkie elementy na końcu mostka, które zabezpieczą poszycie kadłuba samolotu przed uszkodzeniem. Platformy szturmowe mają również demontowalne kolce, którymi mogą wbić się w ścianę budynku dla stabilizacji platformy podczas szturmu operatorów.

Każdy pojazd wyposażony jest w komplet pokrowców do zabezpieczenia kuloodpornych szyb przed negatywnym wpływem promieniowania UV oraz uszkodzeniami mechanicznymi podczas długotrwałego parkowania transporterów. To konieczne, bo kuloodporne szyby – niezależnie od sposobu użytkowania – ulegają procesowi starzenia. W kontrakcie zagwarantowano ich darmową wymianę po 5 latach eksploatacji. Szyba przednia i szyby przednie boczne mają dodatkowo ogrzewanie elektrycznie. 

BESTIA

Lekkie Transportery Opancerzone TUR VI/LTO zbudowane dla Policji wcale nie są lekkie, a na pewno nie są małe. Masa własna pojazdu wynosi 11 690 kg, rzeczywista – 12 730 kg, a z platformą i jej osprzętem około 2200 kg więcej. Dopuszczalna masa całkowita to 15 000 kg. Ma 6589 mm długości, 2568 mm szerokości (bez lusterek bocznych), 2851 mm wysokości (bez platformy szturmowej), 3600 mm rozstawu osi, 2090 mm rozstawu kół przednich i 2095 rozstawu kół tylnych.

Pojazd napędzany jest czterosuwowym, sześciorzędowym silnikiem firmy MAN o objętości skokowej 6871 cm3 i maksymalnej mocy 326/240 KM/KW. A jeśli w środku jest ośmiu świetnie wyszkolonych i uzbrojonych po zęby kontterorystów, to można powiedzieć, że TUR VI/LTO jest prawdziwą policyjną bestią.

Pojazdy zostały kupione w ramach „Programu modernizacji Policji, Straży Granicznej, Państwowej Straży Pożarnej i Służby Ochrony Państwa w latach 2017–2020”. Przewidziane są na minimum 10 lat eksplantacji. Dwa z nich znajdą się na Mazowszu, a pozostałe trafią do komend wojewódzkich Policji w Białymstoku, Gdańsku, Szczecinie, Wrocławiu, Katowicach i Krakowie.

ANDRZEJ CHYLIŃSKI
zdj. autor (4) i Piotr Maciejczak (4)

A
A+
A++
Ocena: 0/5 (0)