Cichy zabójca

Sezon grzewczy w pełni. Polacy na wiele sposobów zaczęli dogrzewać swoje domy i mieszkania. Problem w tym, że nie wszyscy robią to zgodnie z zasadami.

Uszkodzone urządzenia grzewcze i zap-chane przewody kominowe często są bagatelizowane. A to głównie z nich wydobywa się trujący tlenek węgla, potocznie zwany czadem – cichym zabójcą. Tlenek węgla powstaje w wyniku niepełnego spalania się materiałów palnych i nie ma tu znaczenia, czy jest to węgiel, olej, drewno, czy ropa itp. Wystarczy chwila braku odpowiedniej ilości tlenu, aby zabójczy gaz zebrał

ŚMIERTELNE ŻNIWO.

Statystyki pokazują, że z roku na rok liczba ofiar zatrucia tlenkiem węgla stale wzrasta. Jak pokazują badania, które przeprowadzono na zlecenie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, aż 41 proc. naszych rodaków uważa, że w sytuacji zagrożenia potrafi rozpoznać czad i w porę zareagować. Wielu użytkowników piecyków gazowych twierdzi, że ta kwestia ich nie dotyczy i są w stanie zapanować nad sytuacją. Nic bardziej mylnego – organizm ludzki nie jest w stanie wyczuć tlenku węgla, ponieważ jest to gaz bezbarwny, bezwonny i nie ma smaku. Nie zdają sobie sprawy z powagi problemu, któremu przecież można łatwo zapobiec. Wystarczy dbać o prawidłowe działanie urządzeń grzewczych i zamontować w mieszkaniu certyfikowany czujnik tlenku węgla. Inwestycja rzędu około 130 złotych może uratować życie.

OBJAWY

zatrucia tlenkiem węgla często przypominają zachorowanie na grypę: bóle i zawroty głowy, nudności, duszność, drgawki, wymioty, problemy z oddychaniem, osłabienie, przyspieszenie czynności serca i oddychania, senność. W sezonie wzmożonych infekcji przeziębienia i grypy takie objawy mogą wprowadzić w błąd, który w indywidualnej diagnozie będzie nieodwracalny z uwagi na szybką reakcję organizmu zatrutego śmiertelnym gazem. W razie stwierdzenia, że doszło do zatrucia organizmu tlenkiem węgla, należy niezwłocznie wykonać podstawowe

CZYNNOŚCI RATUJĄCE ŻYCIE.

Po pierwsze w pomieszczeniu otworzyć wszystkie drzwi i okna, wyprowadzić osobę zatrutą z dala od źródła gazu, najlepiej na świeże powietrze. Upewnić się, że nie grozi nam zatrucie lub wybuch. Następnie koniecznie wezwać odpowiednie służby ratunkowe, dzwoniąc pod numer 112. Po czym sprawdzić, czy chory jest przytomny i czy oddycha. Jeśli nie oddycha, bezzwłocznie rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową (30 uciśnięć klatki piersiowej i 2 oddechy zastępcze) i kontynuować do czasu przybycia pomocy. Pierwsza, szybka pomoc w sytuacji zagrożenia życia przy zatruciu tlenkiem węgla jest bardzo ważna. Jeśli pomoc nie nadejdzie bezzwłocznie, osoba zatruta umrze. Gdy zatrucie ma charakter ostry, niezbędna jest

TLENOTERAPIA.

W medycynie istnieją dwa sposoby prowadzenia leczenia tlenem.

Pierwszy sposób: oddychanie 100-procentowym tlenem pod normalnym ciśnieniem atmosferycznym. Pacjent oddycha 100-procentowym tlenem przez specjalną maskę. W niektórych przypadkach konieczna jest intubacja i podłączenie do aparatury wspomagającej oddychanie. Krótkotrwałe stosowanie 100-procentowego tlenu do oddychania zazwyczaj nie powoduje występowania negatywnych następstw.

Drugi sposób to oddychanie 100-procentowym tlenem pod ciśnieniem 3 atmosfer w komorze hiperbarycznej. Pacjent jest zamykany w specjalnej kapsule, która zawiera 100-procentowy tlen pod zwiększonym ciśnieniem. Pozwala to na przyspieszenie procesu eliminacji tlenku węgla z krwi i szybsze niż przy oddychaniu 100-procentowym tlenem przywrócenie zdolności hemoglobiny do jego transportu. Zwykle metoda ta znajduje zastosowanie w umiarkowanych oraz ciężkich zatruciach CO.

Zatrucie tlenkiem węgla może wyrządzić wiele szkód i nieodwracalnych zmian w naszym organizmie, a w najgorszym przypadku prowadzi do śmierci. Warto więc zastanowić się nad corocznym przeglądem i odpowiednią eksploatacją urządzeń grzewczych, zanim będzie za późno.

asp. TOMASZ ŁABYS
ratownik medyczny, specjalista
Wydziału Kadr i Szkolenia KWP zs. w Radomiu

zdj. Paweł Pietrukaniec

 

A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)