Informacje

Kampania w stylu retro (nr 125/08.2015)

W ruchliwych punktach Warszawy, Poznania, Gdyni i Lublina pojawiły się wielkoformatowe murale. Stylistyka z ubiegłego wieku, tytuł nieznanej gazety przyciągają wzrok i zachęcają do zastanawiania się nad jeszcze jednym napisem „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”.

W lipcu ruszyła druga edycja kampanii „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu”. Murale promują trzeźwość za kierownicą i przypominają o odpowiedzialności, jaka spoczywa na osobach kierujących pojazdami. Akcji, prowadzonej przez Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie we współpracy z Komendą Główną Policji, patronuje Ministerstwo Gospodarki. Swoje poparcie dla inicjatywy wyraziło także ponad 50 instytucji i organizacji z całego kraju.

– Ludzie są zasypywani informacjami ze wszystkich stron, ale gdy pojawia się coś, co jest mniej kolorowe, w innej stylistyce, zatrzymują się i zastanawiają, choćby przez moment, co to może być. W Gdyni dziennikarze myśleli, że rośnie im konkurencja, bo na muralu jest tytuł (fikcyjnej) gazety, a także jej cena. Czyli, żeby przyciągnąć uwagę, czasami stosujemy trochę trików – mówi Danuta Gut, dyrektor Biura Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego Browary Polskie. – Ale to nie chodzi o reklamowanie nowych pism, tylko znaczek i kampanię. W wyniku rozmów z KGP doszliśmy do wniosku, że doskonałym medium do promowania naszych działań jest też ulica i artystyczne widzenie interesujących nas zagadnień. Nie chcemy mówić dorosłym, jak i ile mają pić, ale przypominać im, że alkohol jest używką i trzeba korzystać z niego z umiarem, głową i kontrolując swoje zachowania. Wtedy problemów byłoby mniej. Prowadząc te działania, widzimy pozytywne zmiany na przestrzeni ostatnich lat. To odbywa się już nie drobnymi kroczkami, a dużymi krokami.

Każda z prezentowanych na muralach scen – powrót z letniego wypoczynku, rowerowa wyprawa miejska, przejażdżka z przyjaciółmi i rodzinne podróżowanie – jest manifestem odpowiedzialnej, tzn. trzeźwej jazdy.

– Same zakazy nie dadzą rady – dodaje Danuta Gut. – Musimy wypracować filozofię dużej odpowiedzialności za innych, ale i za siebie. Żeby to osiągnąć, trzeba edukacją objąć jak największą część społeczeństwa. Jest to wizja zarówno Policji, jak i producentów piwa. „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” to znaczek, który producenci piwa udostępnili na pożytek działań społecznych. Zachęcają do umieszczenia go na tylnej szybie samochodu. Obecność Policji daje pewną wiarygodność tego przekazu.

W akcję już w ubiegłym roku zaangażowali się funkcjonariusze Policji, którzy podczas kontroli drogowych przekazywali te naklejki odpowiedzialnym, tj. trzeźwym kierowcom. Liczy się, że jeździ z nimi około 1,5 mln pojazdów.

Choć policyjne statystyki wskazują na malejącą liczbę osób prowadzących pod wpływem alkoholu oraz wypadków przez nich spowodowanych, organizatorzy akcji „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” wiedzą, że wciąż muszą przypominać o odpowiedzialności, jaka spoczywa na osobach kierujących pojazdami.

– Jak co roku o tej porze apelujemy do kierowców o bezpieczną jazdę: zdjęcie nogi z gazu, rozwagę i trzeźwość. Czujność powinni zachować także pasażerowie i nie wsiadać do pojazdu, gdy kierujący znajduje się pod wpływem alkoholu – przypomina mł. insp. Anna Kuźnia, zastępca dyrektora Biura Prewencji i Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

Tegoroczna kampania „Nigdy nie jeżdżę po alkoholu” swoje odsłony miała 6 i 7 lipca. Tylko przez pierwsze dwa dni w telewizji, radio, prasie i internecie pojawiło się ponad 200 informacji na jej temat.

ANDRZEJ CHYLIŃSKI
zdj. Andrzej Mitura, Danuta Gut

 
A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)

Data publikacji 26.08.2015

Nasze galerie

    100. rocznica Cudu nad Wisłą

    ?

    Regaty 100-lecia Policji Wodnej

    ?

    ... do wodowania

    ?

    OD POMYSŁU…

    ?

    Warszawa z Policyjnego Mi-8

    ?

    Wiadomości z policja.pl