Ewakuacja rannych (nr 48 03.2009)

Jest wiele sposobów ewakuowania rannych ze strefy zagrożonej. Uzależnione są one od naszych sił, stanu poszkodowanego i sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy.

W normalnych warunkach świadek wypadku, w którym zagrożone jest czyjeś życie lub zdrowie, ma obowiązek udzielić rannemu pierwszej pomocy i powiadomić odpowiednie służby. W sytuacji niestandardowej, gdy ustanie zagrożenie lub mamy równoczesne zabezpieczenie poprzez ogień osłonowy, naszym celem jest jak najszybsza pomoc poszkodowanemu. W miejscu, w którym zostaliśmy zaskoczeni, nie zajmujemy się badaniem urazowym ani udzielaniem pierwszej pomocy przedmedycznej, lecz jak najszybszą ewakuacją rannego.
Jeśli jednak nasze siły i środki są znacznie ograniczone, albo chcemy zminimalizować liczbę rannych, wykorzystujemy tylko jednego ratownika. Jest to sytuacja bardzo trudna i najmniej bezpieczna dla policjanta. Wszystkie czynności powinniśmy wykonywać w pozycji niskiej, używając np. liny, ciągania w kluczu lub wykorzystując chwyty ewakuacyjne, które mamy na kamizelkach i mundurach.
Niestety, sposób ten jest skuteczny tylko na krótkim dystansie. Możliwości oceny czynności życiowych podczas takiego transportu są ograniczone i istnieje ryzyko pogłębienia urazu kręgosłupa.
Chociaż metod ewakuacji jest wiele, to najważniejsze, by były skuteczne.

Aleksandra Wicik
konsultacje taktyczno‑medyczne Bogdan Serniak, Grzegorz „Cichy” Mikołajczyk
zdj. Dariusz Rogoziński

Podpisy pod zdjęcia

1 W pozycji niskiej bezpiecznej podchodzimy do rannego
2 Wchodzimy plecami pod pachę poszkodowanego i chwytamy go za rękę
3 Staramy się uchwycić nogę przeciwną do ręki, przytrzymując oraz oplatając swoją nogą nogi rannego. Szykując się do przewrotu w każdym momencie możemy go osłonić ogniem i prowadzić celne strzelanie w kierunku zagrożenia. W gotowości do wstania obserwujemy teren i upewniamy się, czy jest bezpiecznie
4 Po obrocie (z poszkodowanym na naszych plecach) podnosimy się, podpierając na kolanie. Podczas wstawania w każdej chwili jesteśmy gotowi do prowadzenia ognia
5 Z rannym na plecach przemieszczamy się w bezpiecznym kierunku
6  Inny sposób ewakuacji rannego: przyciągamy do siebie jego nogi, oplatamy je swoimi, robiąc blokadę w stawach skokowych i kolanowych poszkodowanego. Chwytamy go za zgięte ręce (gdy jest bezwładny – za ubranie) i przyciągamy do siebie
7 Nie zmieniając uchwytu, wstajemy z rannym
8 W pełnym wyproście energicznie klękamy i przejmujemy osobę nieprzytomną na barki prostopadle do kierunku wstawania. Wstajemy i przemieszczamy się w kierunku strefy bezpiecznej. Podczas ewakuacji dbamy o bezpieczeństwo swoje i rannego

A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)