Ciąg dalszy nastąpił (Nr 58 01.2010)

Początek roku skłania do podsumowań, dlatego sprawdziliśmy, co dzieje się z niektórymi pomysłami prewencyjnymi opisanymi na naszych łamach w ubiegłym roku.

Pod lupą znalazły się dwa projekty: akcja stołecznych wywiadowców Nie daj się złowić, opisana w artykule Offowo i kolorowo w numerze sierpniowym, i pomysł śląskiej drogówki na płyty z przesłaniem do kierowców, by nie siadali po kieliszku za kierownicę (tekst Edukowanie szokiem z marca 2009). Oba działania mają swoje kontynuacje i, co najważniejsze, przynoszą konkretne efekty.

Łowili w Arkadii
Szał przedświątecznych zakupów sprzyja kieszonkowcom – rozkojarzeni i zabiegani stajemy się łatwym łupem dla złodziei. Dlatego w tym gorącym okresie stołeczni wywiadowcy swą niekonwencjonalną akcją objęli Arkadię, największe centrum handlowe w Warszawie. Od 28 listopada do 20 grudnia troje policjantów czyhało na zamyślonych klientów: panów z portfelami w tylnej kieszeni i panie odstawiające torebkę na bok podczas mierzenia butów. Niefrasobliwych kupujących policjanci niezauważenie oznaczali nalepką z hasłem Dałeś się złapać Policji, nie daj się złodziejowi, a potem wręczali ulotkę specjalnie przygotowaną na tę okazję.

– Nową ulotkę „Bezpieczni na zakupach” przygotowała Arkadia i dlatego rozdawaliśmy ją tylko w tym miejscu – opowiada jeden z policjantów. – Naklejki są wciąż te same, stały się już rozpoznawalne wśród warszawiaków. Sukces tych nietypowych działań to spadek liczby kradzieży kieszonkowych w stolicy: policjanci z WWP KSP szacują, że od maja ub.r., kiedy rozpoczęli swój projekt, ten rodzaj przestępczości w komunikacji miejskiej w ciągu ostatnich trzech miesięcy zmniejszył się o 50 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w roku 2008. Kieszonkowcy unikają miejsc nagłaśnianych jako szczególnie patrolowane przez policję. Właśnie ten argument przekonał właścicieli Arkadii do włączenia się w akcję. Monika Lewczuk z biura prasowego centrum handlowego mówi, że te działania mają nie tylko charakter prewencyjny, ale przede wszystkim edukacyjny.

– Sama zostałam kiedyś okradziona, powiesiłam torebkę na krześle w restauracji i torebka zniknęła – mówi. – Ważne, by nasi klienci wystrzegali się takich zachowań, złodzieje tylko czekają na naszą nieuwagę. Dzięki nagłośnieniu akcji w mediach dokładnie wiadomo, gdzie policjanci działają i w efekcie w tych miejscach jest mniej złodziei. Jednak beztroska klientów wciąż przeraża.

– Pewna młoda pani zostawiła na stoliku laptop przykryty kurtką i poszła zamawiać jedzenie – mówią policjanci. – Była bardzo zdziwiona, gdy wróciła i zobaczyła na nim nasze naklejki. Porozmawialiśmy z nią i daliśmy jej ulotkę, może następnym razem będzie rozsądniejsza.

Majka opowiada, a Sznupek radzi
Jedna sekunda – całe życie, płyta przygotowana przez WRD śląskiej komendy wojewódzkiej, rozeszła się szybko nie tylko dlatego, że miała nieco ponad 6 tys. egzemplarzy. Najnowsza produkcja katowickiej drogówki to 30 tys. sztuk i też wróży się jej sukces. W połowie listopada na konferencji prasowej w jednej z podstawówek pokazano interaktywny film Sznupek radzi, jak być bezpiecznym na drodze. Po tytule łatwo zgadnąć, że odbiorcami są dzieci, a rzecz jest o poruszaniu się po ulicach.

– Film to element prowadzonej przez garnizon śląski kampanii 2009 – rok pieszego; skierowany jest do dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym z klas I–III i ma formę bajki opowiadanej przez Majkę Jeżowską – mówi kom. Robert Tarapacz z Wydziału Ruchu Drogowego śląskiej KWP, autor scenariusza. – Bohaterowie filmu to dzieci w wieku od 3 do 11 lat i maskotka naszego garnizonu, Sznupek, a dodatkową atrakcją jest nauka choreografii prezentowanej w filmie.

Kom. Tarapacz opowiada, że produkcja filmu, łącznie z przygotowaniem układu tanecznego, trwała około dwóch miesięcy; dzieciaki w nim grające (m.in. latorośle policjantów ze śląskiej komendy) były bardzo zaangażowane i wkładały dużo wysiłku w wielogodzinne próby. Na końcu filmu zamieszczono więc podziękowania dla młodych aktorów (za wytrwałość i ciężką pracę, jaką wykonali wspólnie z rodzicami dla przykładu służącego innym) oraz nieudane sceny pokazujące sympatyczną atmosferę na planie. Płytę z filmem rozesłano do śląskich przedszkoli, szkół i domów dziecka oraz do jednostek Policji w całym kraju. Wspólnie z kuratorium oświaty powstał też konspekt zajęć z wykorzystaniem tego niebanalnego materiału edukacyjnego.

Siła mediów
Powyższe działania dają efekty po pierwsze dlatego, że są nietypowe, a po drugie, że w ich nagłaśnianie włączyły się media. Akcji stołecznych wywiadowców patronuje m.in. TVN Warszawa: w krótkich reportażach w tej stacji policjanci ujawniają metody działania kieszonkowców i wielokrotnie powtarzają, że nie należy się ich bać, lecz reagować.

– Widząc, że ktoś sięga drugiej osobie do kieszeni lub torby, najlepiej narobić hałasu, głośno skomentować tę sytuację – tłumaczy jeden z funkcjonariuszy. Ludzie jednak nie chcą reagować z troski o własną skórę. Współorganizatorem śląskiej kampanii 2009 – rok pieszego była też telewizja. TVP Katowice relacjonowała różne zdarzenia w ramach tego projektu. W policyjne działania profilaktyczne włączyły się samorządy i lokalne fundacje; wsparciem służyli duchowni – staraniem Kurii Metropolitalnej w Katowicach powstała książka Otoczmy troską życie pieszych. To materiały katechetyczno‑duszpasterskie skierowane do wszystkich grup wiekowych. Pomoc księży była szczególnie ważna, by dotrzeć do starszych osób, dla których duchowny, nawet w kwestii poruszania się po drodze, jest większym autorytetem niż policjant drogówki.

Do starszych podstępem
Trzeba również podstępu, by namówić dorosłych do noszenia elementów odblaskowych, zwłaszcza jesienią i zimą, gdy szybko robi się ciemno. Mł. asp. Mariusz Tomica z WRD KPP w Cieszynie, w ramach Roku pieszego wpadł na pomysł, by rozdawać odblaski klientom barów. – Lokalne gazety pisały złośliwie: kup pięć piw, dostaniesz odblask – opowiada. – Jednak odblaskowe opaski otrzymywał każdy, nawet ten, kto nic nie kupił. Po zakończeniu akcji wciąż mam telefony z pytaniem, kiedy będzie kolejna dostawa odblasków, a rozdaliśmy ich już kilka tysięcy. Efekty tej świecącej kampanii widać nie tylko w statystykach (mniej zabitych pieszych!), ale przede wszystkim na co dzień: asp. Tomica przekonał się o tym, gdy, wracając do domu, zobaczył spacerujące z kijkami panie, a na kijkach swoje odblaski. Choć może to i zasługa Adama Małysza, który też włączył się w policyjną akcję w rodzinnej Wiśle.
W listopadzie ub.r. telewizja regionalna Sfera TV kampanię śląskiej drogówki nagrodziła statuetką w kategorii Wydarzenie w obiektywie. Ale większą satysfakcję katowickim policjantom sprawia fakt, że w minionym roku, w porównaniu z 2008, w woj. śląskim zginęło o 59 pieszych mniej.
Stołeczni wywiadowcy też mają swoje pięć minut sławy: nie dość, że filmy z ich działań można oglądać na youtubie (jako trzecia jednostka Policji w Polsce mają tam swoje konto, po KGP i KWP w Radomiu), to jeszcze zdarza się im w czasie pracy usłyszeć jedną panią mówiącą do drugiej: – O, to ci kieszonkowcy policjanci…
Oby tak dalej!

Aleksandra Wicik

A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)