Ruszyły kursy (Nr 108 / 03.2014)

– Policja powinna mieć więcej paralizatorów elektrycznych – mówił nadinsp. Krzysztof Gajewski, pierwszy zastępca komendanta głównego Policji, kiedy wizytował pierwszy policyjny kurs dla instruktorów w zakresie posługiwania się paralizatorami. Odbywał się on od 22 do 24 stycznia br. w Szkole Policji w Słupsku. Ukończyło go dwunastu funkcjonariuszy.

Od 2006 roku do tej pory kursy dla policjantów z posługiwania się paralizatorami organizowała firma zewnętrzna. Styczniowe szkolenie policyjnych instruktorów było pierwszym prowadzonym przez policjantów. Uczestniczyli w nim funkcjonariusze ze szkół Policji, a także z KWP w Łodzi i KGP.

– Podczas zajęć omawialiśmy budowę i działanie paralizatorów, taktykę ich użycia i wykorzystania, przepisy prawne związane z tymi urządzeniami, a także metodykę prowadzenia kursów – mówi podinsp. Krzysztof Plumbaum, wykładowca ze Szkoły Policji w Słupsku, który prowadził wykłady.

Kurs trwał 24 godziny lekcyjne i zakończył się egzaminami teoretycznym i praktycznym. Przygotował 12 instruktorów do posługiwania się paralizatorami, samodzielnego prowadzenia zajęć oraz egzaminowania policjantów z jednostek Policji z umiejętności posługiwania się tymi urządzeniami.

BEZ RAŻENIA

W szkoleniach organizowanych przez firmę zewnętrzną każdy z uczestników mógł odczuć działanie paralizatora na własnej skórze. Program kursu policyjnego zabrania takich ćwiczeń. Zdania na ten temat wśród instruktorów są podzielone.

– Bardzo dobrze się stało, że odstąpiono od obezwładniania uczestników szkolenia paralizatorem, bo działanie takie nie wnosiło żadnych wartości dodatnich – uważa podinsp. Arkadiusz Kowalczyk z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP, który uczestniczył w kursie.

Jego zdaniem przepisy w sposób jednoznaczny określają m.in. warunki i zasady użycia/wykorzystania środków przymusu bezpośredniego, w tym paralizatorów elektrycznych.

– Uczestnik szkolenia powinien nabyć przede wszystkim wiedzę i umiejętności o bezpiecznym i zgodnym z prawem posługiwaniu się paralizatorem elektrycznym – dodaje.

Inną opinię na ten temat ma podinsp. Marek Sulikowski, wykładowca ze Szkoły Policji w Katowicach. Uważa, że każdy policjant, który będzie używał paralizatora, powinien odczuć jego działanie na własnej skórze, żeby wiedział, gdy go użyje, jak dawkować impuls elektryczny. Jego zdaniem działanie paralizatora powinno się sprawdzać na własnym ciele z tzw. przyłożenia, które będzie trwało 1 lub 2 sekundy, lub za pomocą kartridża demonstracyjnego z klipsami przyczepianymi do ubrania.

 – Są to bardzo dobre sposoby, bo w żadnym z nich sondy z igłami nie wbijają się w ciało – wyjaśnia podinsp. Marek Sulikowski.

PRZYSZŁE SZKOLENIA

Uczestnicy pierwszego kursu policyjnego opracowali jednolity sposób prowadzenia zajęć dla instruktorów z jednostek szkoleniowych, w których odbędą się kolejne kursy.

– Chcemy, aby wszystkie szkoły policyjne uczyły instruktorów paralizatorów w identyczny sposób – tłumaczy podkom. Krzysztof Gackowski, wykładowca z Wyższej Szkoły Policji w Szczytnie. – Oni później wyszkolą użytkowników, czyli policjantów, którzy będą mogli używać paralizatorów na służbie.

Najbliższy kurs instruktorski ma być zorganizowany w marcu w Szkole Policji w Słupsku. Kolejne szkolenia będą prowadzone przez WSPol., CSP oraz Szkołę Policji w Katowicach.

– Kurs instruktorski będzie trzydniowy. Jego program zakłada 24 godziny zajęć. Szkolenie będzie kończyło się egzaminami teoretycznym i praktycznym – mówi podkom. Marcin Posiewka z Biura Prewencji i Ruchu Drogowego KGP.

Test wiedzy będzie się składał z 25 zadań testowych. Na jego rozwiązanie będzie 25 minut. Słuchacz, aby go zaliczyć, musi udzielić co najmniej 21 poprawnych odpowiedzi. Drugim etapem egzaminu będzie test umiejętności.

Z informacji uzyskanych w Biurze Prewencji i Ruchu Drogo-wego KGP wynika, że w 2014 r. zaplanowano wyszkolenie 91 instruktorów.

Podczas szkolenia w Słupsku przygotowany został także program zajęć dla użytkowników paralizatorów z jednostek terenowych Policji. Zakłada on, że szkolenie policjanta, który będzie używał paralizatora na służbie, będzie trwało 16 godzin lekcyjnych (2 dni szkoleniowe). Zakończy się egzaminami teoretycznym i praktycznym.

– Szkolenie użytkowników w zakresie posługiwania się paralizatorami może być prowadzone wyłącznie przez instruktorów, którzy ukończyli policyjny kurs instruktorski – wyjaśnia podkom. Marcin Posiewka.

To oznacza, że uprawnienia do szkolenia policjantów, które nadawała dotychczas firma zewnętrzna, przestały obowiązywać w Policji. Instruktorzy, którzy je posiadali, muszą ukończyć specjalistyczny kurs policyjny.

– Dodatkowych szkoleń nie będą przechodzić policjanci, którzy są użytkownikami paralizatorów elektrycznych. Ich uprawnienia nie wygasają – tłumaczy podinsp. Arkadiusz Kowalczyk z KGP.

WIĘCEJ PARALIZATORÓW

W 2014 roku liczba instruktorów i potencjalnych użytkowników paralizatorów będzie wzrastać. Czy podobnie będzie z urządzeniami do obezwładniania? Policja ma ich 204, w tym 190 typu Taser X26 oraz 14 typu Taser X2. Oprócz tego 78 paralizatorów (w tym Taser X2 – 39 i Taser X26P – 39) w ostatnich miesiącach 2013 r. zakupiło Biuro Logistyki Policji KGP, ale nie zostały jeszcze przekazane do jednostek Policji.

W pierwszej połowie 2013 r. miał być ogłoszony przetarg na blisko 1000 paralizatorów, które miały trafić do policjantów z pionów AT, CBŚ i patrolowo‑interwencyjnego, ale nie odbył się.

– Niestety były pilniejsze wydatki. W pierwszej kolejności musieliśmy zaspokoić potrzeby transportowe Policji – tłumaczy nadkom. Mariusz Majewski z Biura Logistyki Policji KGP.

Policyjni logistycy nie rezygnują z planów kupienia paralizatorów. Nie wiadomo jeszcze, ile ich będzie. Wiadomo, że mają mieć funkcję rejestrowania przebiegu interwencji.

Instruktorzy uważają, że urządzeń powinno przybywać, bo zapewniają natychmiastowe i skuteczne obezwładnienie przeciwnika, gdy zajdzie potrzeba.

Wyobraźmy sobie sytuację, że policjanci jadą na interwencję, gdzie są zaatakowani widłami. Zagrożone jest ich życie i zdrowie, a to uprawnia ich do użycia broni palnej, ale ona może spowodować śmierć napastnika. W takiej sytuacji przydatny może się okazać paralizator, który pozwoli przeprowadzić interwencję skutecznie, bez narażania żadnego z uczestników zajścia.

– Paralizator obezwładnia, nie powodując obrażeń ciała, dlatego może być bardzo przydatny w służbie – mówi podinsp. Marek Sulikowski. – Docelowo każdy patrol powinien być w niego wyposażony, bo zapewnia policjantom bezpieczeństwo – dodaje.

Sprawdza się szczególnie podczas zatrzymywania osób agresywnych, które znajdują się pod wpływem alkoholu lub środków odurzających. Jest także użyteczny do obezwładniania agresywnych zwierząt.

Wyposażenie Policji w paralizatory ma spowodować, że policjanci w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia będą częściej sięgać po te urządzenia niż po broń palną, bo nie spowodują śmierci i obrażeń ciała u napastników, a pozwolą na ich skuteczne obezwładnienie i zatrzymanie. 

ARTUR KOWALCZYK
artur.kowalczyk2@policja.gov.pl

Uprawnienia do szkolenia policjantów, które nadawała dotychczas firma zewnętrzna, przestały obowiązywać w Policji. Instruktorzy, którzy je posiadali, muszą ukończyć specjalistyczny kurs policyjny.

Przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej nie używa się wobec osób, w stosunku do których użyto:

– kajdanek;

– kaftana bezpieczeństwa;

– pasa obezwładniającego;

– siatki obezwładniającej.

Używając przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej, nie celuje się w głowę.

Paralizator elektryczny to określenie używane w języku potocznym. Zgodnie z obowiązującymi przepisami jego właściwa nazwa brzmi: „przedmiot przeznaczony do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej”.

Kwestie dotyczące jego użycia lub wykorzystania reguluje ustawa z 24 maja 2013 r. o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej (Dz.U. z 2013 r., poz. 628, z późn. zm.).

Zgodnie z nią przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej można użyć lub wykorzystać m.in. w przypadkach:

– ‑odparcia bezpośredniego, bezprawnego zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby;

– ‑przeciwdziałania czynnościom zmierzającym bezpośrednio do zamachu na życie, zdrowie lub wolność uprawnionego lub innej osoby;

– ‑przeciwdziałania bezpośredniemu zamachowi na ochraniane przez uprawnionego obszary, obiekty lub urządzenia;

– przeciwdziałania niszczeniu mienia;

– zapewnienia bezpieczeństwa konwoju lub doprowadzenia;

– ‑ujęcia osoby, udaremnienia jej ucieczki lub pościgu za tą osobą;

– ‑zatrzymania osoby, udaremnienia jej ucieczki lub pościgu za tą osobą;

– pokonania czynnego oporu.

Przedmiotów przeznaczonych do obezwładniania osób za pomocą energii elektrycznej używa się w celu krótkotrwałego obezwładnienia osoby lub wykorzystuje się w celu krótkotrwałego obezwładnienia zwierzęcia, jeżeli użycie innych środków przymusu bezpośredniego jest niemożliwe albo może okazać się nieskuteczne.

A
A+
A++
Powrót
Drukuj
PDF
Powiadom
Ocena: 0/5 (0)