– Muzyka była moim światem przez ponad 10 lat. Potem trafiłem do Policji. Tu znalazłem sposób na wyeliminowanie monotonności w pracy. Jako dzielnicowy realizuję różnorodne zadania, co daje dużo satysfakcji. A podróże motocyklowe są sposobem na odstresowanie się. Jazda na motocyklu to coś jak medytacja. Jeśli pełniąc służbę komuś pomogę, a pasją kogoś zarażę, utwierdzam się w poczuciu dobrze obranego celu – mówi o sobie policjant, motocyklista i muzyk – mówi asp. Tomasz Dąbrowski.

+

Motocykle w Policji są od tak dawna, jak samochody, z powodzeniem wspomagają pracę funkcjonariuszy. W wielu przypadkach są bardziej użyteczne niż radiowozy, choć służba na nich nie zawsze jest komfortowa.

+